CHEŁMSKA KLASA OKRĘGOWA

Radość Eko, problemy Vitrumu

Dodano: 3 lipca 2017, 08:03
Autor: (grom)

Klub z Różanki stworzył w miarę wyważony zespół, który po raz pierwszy w historii awansował do IV ligi
Klub z Różanki stworzył w miarę wyważony zespół, który po raz pierwszy w historii awansował do IV ligi (fot. Kamil Kasztelan)

SPS Eko Różanka okazał się najlepszy w rozgrywkach minionego sezonu i tym samym wywalczył awans do IV ligi.

O zespole z Gminy Włodawa zaczęło być słychać przed dwoma laty. Wówczas prowadzona przez doświadczonego szkoleniowca Andrzeja Łągwę ekipa wywalczyła awans do chełmskiej klasy okręgowej. Występowała wtedy jeszcze jako Płomyk Różanka i z przewagą dziewięciu punktów nad drugim Spółdzielcą Siedliszcze i aż 18 nad trzecim Hutnikiem Dubeczno, świętowała awans.

Ojciec sukcesu trener Andrzej Łągwa popracował w klubie z Różanki jeszcze przez kolejny sezon. Pod jego opieką zespół w debiutanckim występie w lidze okręgowej zajął wysokie piąte miejsce gromadząc 50 punktów. Dość powiedzieć, że wtedy lepsze okazały się jedynie doświadczone i ograne na tym poziomie zespoły Kłosa Chełm (ówczesnego zwycięzcy ligi) oraz Startu Krasnystaw, Sparty Rejowiec Fabryczny i Frassatiego Fajsławice.

W obecnych rozgrywkach na SPS Eko Różanka nie było już mocnych. Pod okiem grającego trenera Sławomira Skorupskiego, zespół od początku deklarował walkę o najwyższe cele. Najgroźniejszym konkurentem był Start Krasnystaw, który po raz kolejny przymierzał się do powrotu do IV ligi.

Na finiszu ekipa z Różanki wyprzedziła rywala i wygrywając 4:0 z Unią Rejowiec w ostatniej kolejce przypieczętowała końcowy sukces. Start nie podołał wyzwaniu i na koniec stracił kontakt z liderem przegrywając na swoim boisku 1:3 z Frassatim Fajsławice. Tym samym bilans bezpośrednich spotkań dwóch zainteresowanych awansem drużyn, na co zanosiło się w końcówce sezonu, nie był już istotny.

– Stworzyliśmy na tyle mocny zespół, że mieliśmy nadzieję na wywalczenie awansu – mówi grający trener SPS Eko Sławomir Skorupski. – W rundzie rewanżowej mieliśmy tylko jedno potknięcie, w Krasnymstawie. W pozostałych spotkaniach schodziliśmy w roli zwycięzców. Na tak dobry wynik złożyły się dwie kwestie. Pierwsza, to bardzo dobra atmosfera w zespole. Druga, to podejście do drużyny jej prezesa i właściciela Andrzeja Kaliszuka. Mieliśmy wszystko, czego tylko potrzebowaliśmy, począwszy od obiektów do treningów, poprzez sprzęt, aż do zwykłych spraw. W drużynie młodość wspierana była doświadczonymi piłkarzami. Stworzyliśmy w miarę wyważony zespół, który w dobrym stylu wywalczył awans.

Beniaminek nie wytrzymał tempa

Vitrum Wola Uhruska w dwóch ostatnich kolejach sezonu 2016/2017 rozegrał zaledwie 36 minut zamiast planowych 180.

Stało się tak za sprawą poważnych kłopotów kadrowych. Po raz pierwszy drużyna prowadzona przez trenera Stanisława Dąbka zagrała w mocno okrojonym składzie w wyjazdowym spotkaniu z Ogniwem Wierzbica, a drugi w starciu na swoim terenie z Bratem Siennica Nadolna.

W obu meczach beniaminek wybiegł na boisko w siedmioosobowym składzie, minimalnym dopuszczalnym w przepisach gry w piłkę nożną. W Wierzbicy w bramce zespołu z Woli Uhruskiej pojawił się Przemysław Jakubiec, zaś w polu: Michał Polak, Karol Szwalikowski, Barłomiej Szwalikowski, Alan Kociuba, Karol Łubkowski i Piotr Radkowiak. Z kolei w potyczce u siebie z Bratem gospodarze nie mieli nawet bramkarza z prawdziwego zdarzenia.

– Musieliśmy wstawić do bramki zawodnika z pola – tłumaczy szkoleniowiec Vitrumu Stanisław Dąbek. Między słupski z konieczności pojawił się zatem Konrad Mielniczuk, zaś w polu pomagali mu: Michał Polak, Piotr Radkowiak, Karol Szwalikowski, Tomasz Olender, Volodymir Malias i Karol Łubkowski.

W obu meczach scenariusz był identyczny: kilkanaście minut gry w siedmiu przeciwko jedenastu, następnie kontuzja jednego z zawodników i decyzja sędziego kończąca spotkanie, gdyż niedopuszczalna jest gra w sześciu. W spotkaniu w Wierzbicy urazu nabawił się Alan Kociuba, który w 19 min doznał kontuzji stawu skokowego.

Z kolei w konfrontacji z Bratem kontuzji nogi doznał Tomasz Olender i po 17 minutach spotkanie zostało zakończone. W pierwszym przypadku wynik był 6:0 dla Ogniwa, w drugim 8:0 dla zespołu z Siennicy Nadolnej. Z decyzji arbitra był z pewnością bardzo niezadowolony napastnik Brata Sebastian Suduł, który do tego momentu miał na koncie aż… sześć strzelonych goli w jednym meczu i zapewne spokojnie mógłby jeszcze podreperować swoje konto bramkowe.

– Cóż, takie mecze w ogóle nie powinny być rozgrywane. Nie mają bowiem nic wspólnego z duchem sportu – mówi szkoleniowiec Brata Andrzej Krawiec.

Dlaczego tak się stało? Okazało się, że wymagania ligi okręgowej przerosły klub i zespół z Woli Uhruskiej. Już w zimowej przerwie z drużyną rozstali się niektórzy zawodnicy. Ponadto, w trakcie rozgrywek doszły kontuzje, wyjazdy do pracy lub po prostu, wobec pogodzenia się już na kilka kolejek przed końcem z degradacją do klasy A, zaniechanie treningów przez niektórych piłkarzy i brak pomocy kolegom, którzy zdecydowali się idąc z duchem sportu walczyć fair-play do końca, podobnie jak trener Stanisław Dąbek.

Sławomir Kuźmicki, przewodniczący Wydziału Gier Chełmskiego OZPN

Klub z Woli Uhruskiej w niewłaściwym momencie, czyli wiosną 2016 roku, zdecydował się na awans do klasy okręgowej. Vitrum nie miał grup młodzieżowych, stąd taki słaby tegoroczny koniec ligi – po prostu nie miał kim grać. Przykład tej drużyny skłonił nas do utworzenia od sezonu 2017/2018 chełmskiej ligi juniorów. Rezygnujemy z tzw. przedmeczów juniorów przy okazji spotkań seniorów. Zespoły, które za trzy lata chcą mieć kim grać, już zgłosiły swoją młodzież do rozgrywek. Zainteresowanie na tym etapie już jest duże. Widać, że szkolenie młodzieży w naszym okręgu przynosi efekty. Kluby, które zaniedbywać będą te grupy będą mieć takie problemy, jak Vitrum.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 lipca 2017 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A start znowu drugi....... ciekawe kto go wyprzedzi w przyszlym sezonie?
Rozwiń
Gość
Gość (8 lipca 2017 o 12:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj dobra Ty wiesz swoje ja swoje ,okaże się jak zacznie się liga kto miał rację
Rozwiń
Gość
Gość (8 lipca 2017 o 12:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ty koleś co Ty gadasz o Wiecaszku może prawda ze idzie ale Mikulski jak narazie nigdzie nie idzie propzycje dostał od Wlodawianki i nie tylko on ale nic dogadane nie było raczej
Rozwiń
Gość
Gość (8 lipca 2017 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zobaczycie te transfery się potwierdzą może nie wszyscy .Ale na pewno Wiecaszek do eko a młody Mikulski do Wlodawianki z resztą nie wiadomo już wszystko dogadają z zawodnikami .Tylko chyba zawodnicy nic nie mówili dla swoich drużyn
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2017 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I spokojnie ma przyznaną licencję warunkową do końca urzędowania Rysia Kręciny !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

CHEŁMSKA KLASA OKRĘGOWA

WYNIKI KOLEJKI

13. Kolejka (5-6 listopada)
Unia Białopole - Hetman Żółkiewka 4:2
Granica Dorohusk - Hutnik Ruda Huta 2:1
Ogniwo Wierzbica - Orzeł Srebrzyszcze 2:3
Spółdzielca Siedliszcze - Sparta Rejowiec 0:3
Unia Rejowiec - Cukrownik Brat 2:5
Frassati Fajsławice - Tatran Kraśniczyn 4:2
Start Krasnystaw - Ruch Izbica 6:3
Tatran Kraśniczyn - Unia Rejowiec 1:2 (zaległy)

TABELA

1. Unia Białopole 13 33 43-20
2. Brat 13 32 51-21
3. Start 12 29 46-14
4. Sparta 13 28 43-21
5. Frassati 12 22 42-30
6. Hetman 12 21 29-25
7. Unia Rejowiec 13 18 24-31
8. Tatran 13 16 27-31
9. Ruch 12 15 40-38
10. Granica 13 15 21-31
11. Spółdzielca 13 12 27-35
12. Orzeł 13 7 22-52
13. Ogniwo 13 6 12-30
14. Hutnik 13 2 26-74
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!