EKSTRAKLASA KOBIET

Piłkarki Górnika Łęczna przegrały w finale Pucharu Polski z Medykiem 1:2

Dodano: 31 maja 2017, 20:06
Autor: Kamil Kozioł

Olbrzymie emocje w finale rozgrywek – Medyk Konin wygrał z Górnikiem Łęczna. Podopieczne Piotra Mazurkiewicza mogły doprowadzić do wyrównania dzięki fantastycznej końcówce, ale zabrakło im skuteczności

Niezwykle istotne dla losów wczorajszego finału było przedmeczowe losowanie. Wygrała je Anna Gawrońska z Medyka Konin i zadecydowała, że jej koleżanki będą w pierwszej połowie grały z wiatrem. Oznaczało to również, że Anna Palińska, bramkarka Górnika, będzie musiała w pierwszych 45 min bronić pod słońce. Zemściło się to już w 33 min, kiedy młoda golkiperka łęcznianek popełniła fatalny błąd. Agata Guściora, która jeszcze w poprzednim sezonie broniła barw Górnika, uderzyła piłkę w kierunku bramki z około 50 m. Piłka odbiła się od murawy i niesiona wiatrem przelobowała bezradną Palińską.

– Strzelców się nie rozlicza, ale muszę się przyznać, że podawałam do moich koleżanek z ataku. Na szczęście futbolówka wpadła do bramki – mówiła antenie Polsatu Sport Agata Guściora. Chwilę później Medyk podwyższył na 2:0, a szczęśliwą strzelczynią była Aleksandra Sikora. Niebagatelną rolę przy tym trafieniu odegrała Lilana Kostova, która popisała się znakomitą asystą.

W drugiej połowie Górnik rzucił się do odrabiania strat, ale przez długi okres ataki podopiecznych Piotra Mazurkiewicza nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Prawdziwe emocje rozpoczęły się w doliczonym czasie gry. W jego pierwszej minucie Jagoda Szewczyk idealnie dograła do Emilii Zdunek, a ta zmieściła piłkę tuż przy słupku bramki Medyka.

Chwilę później koninianki mogły zakończyć emocje w tym spotkaniu. W polu karnym została sfaulowana Gawrońska. Kapitan Medyka podeszła do piłki ustawionej na 11 m, ale jej strzał obroniła Palińska i uruchomiła kontratak Górnika. W nim świetnie zachowała się Ewelina Kamczyk, która zgrała piłkę głową do Anny Sznyrowskiej. Doświadczona reprezentantka Polski w idealnej sytuacji posłała piłkę wysoko ponad bramką i skryła twarz w dłoniach. W ten sposób Górnik po raz trzeci z rzędu musiał uznać w finale Pucharu Polski wyższość piłkarek z Konina.

Górnik Łęczna – Medyk Konin 1:2 (0:2)

Bramki: Zdunek (90+1) – Guściora (33), Sikora (35)

Górnik: Palińska – Grzywińska (90 Szewczuk), Górnicka, Kwietniewska, Kamczyk, Zdunek, Jędrzejewicz (59 Zawistowska), Dyguś (61 Jaszek), Sznyrowska, Koch (65 Parczewska), Hajduk.

Medyk: Szymańska – Grad, Slavcheva, Ficzay, Sikora, Guściora (76 Kharlanava), Sałata, Kostova, Dudek, Shuppo, Gawrońska.

Żółte kartki: Zawistowska – Slavcheva, Sałata. Sędziowała: Tokarska. Widzów: 3400.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 czerwca 2017 o 07:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie stać was nawet na aktualne zdjęcie z meczu. tam nie było pustych trybun. mecz oglądało ponad 3400 kibiców.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraliga kobiet

WYNIKI KOLEJKI

10. KOLEJKA (14-15 października)
Górnik Łęczna - AZS PWSZ Wałbrzych 0:1
UKS SMS Łódź - AZS Wrocław 3:0
Olimpia Szczecin - Mitech Żywiec 2:4
Czarni Sosnowiec - AZS UJ Kraków 3:2
Unifreeze Górzno - AZS PSW Biała Podl. 2:1
Czwórka Radom - Medyk Konin 0:5

TABELA

1. Medyk Konin 9 27 45-4
2. Górnik Łęczna 10 25 39-5
3. AZS PWSZ Wałbrzych 10 19 29-14
4. UKS SMS Łódź 9 18 27-5
5. Czarni Sosnowiec 10 18 23-9
6. AZS UJ Kraków 10 14 13-17
7. Mitech Żywiec 9 9 10-19
8. AZS PSW Białą Podl. 10 9 7-19
9. Olimpia Szczecin 10 8 15-29
10. Czwórka Radom 10 7 7-32
11. AZS Wrocław 9 4 11-19
12. Unifreeze 10 4 5-59
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!