EKSTRAKLASA KOBIET

Piłkarki Górnika w finale Pucharu Polski. Bolesna porażka AZS PSW

Dodano: 1 maja 2017, 17:13
Autor: (kk)

(fot. Maciej Kaczanowski)

Górnik Łęczna wygrał 2:1 z Mitechem Żywiec i awansował do finału Pucharu Polski. AZS UJ Kraków – AZS PSW Biała Podlaska 5:1.

Podopieczne Piotra Mazurkiewicza miały jednak dużo problemów z niżej notowanym przeciwnikiem. Sukces zapewniła dopiero w doliczonym czasie gry Emilia Zdunek.

Gospodynie od samego początku narzuciły rywalkom swoje warunki. Zawodniczki z Żywca były schowane za podwójną gardą i z rzadka przekraczały linię środkową boiska. Za taką postawę zostały szybko ukarane, bo w 15 min prowadzenie Górnikowi dała Agnieszka Jędrzejewicz.

W 23 min w niegroźnej sytuacji kontuzji doznała bramkarka Mitechu – Aleksandra Komosa i musiała opuścić boisko. Między słupkami zastąpiła ją Patrycja Rżany. 28-latka jest defensorką, ale mogła zostać bohaterką meczu jako awaryjna golkiperka. Już w 30 min pokazała swoje umiejętności, kiedy wygrała pojedynek sam na sam z Anną Sznyrowską. Tuż po zmianie stron w świetnym stylu obroniła uderzenie Alicji Dyguś.

W 56 min na obiekcie w Łęcznej zapadła cisza, bo Maja Stopka wykorzystała koszmarne nieporozumienie Anny Palińskiej ze swoimi defensorkami i dała Mitechowi remis. Ten wynik utrzymywał się do samej końcówki.

W czwartej minucie doliczonego czasu gry zimną krwią wykazała się jednak Emilia Zdunek i wprowadziła Górnika do finału Pucharu Polski. Ten mecz zostanie rozegrany 31 maja w Radomiu. Rywalem zespołu z Łęcznej będzie zwycięzca spotkania Medyk Konin – Medyk II Konin. Ta konfrontacja jest zaplanowana na 16 maja.

– Jestem bardzo szczęśliwy z awansu do finału. Dobrze, że udało nam się uniknąć rzutów karnych, bo to jest zawsze loteria. Nie mogę mieć pretensji do zespołu, bo moje podopieczne grały bardzo dobrze. Brakowało nam jednak szczęścia i skuteczności – przyznał Piotr Mazurkiewicz, trener Górnika.

Górnik Łęczna – TS Mitech Żywiec 2:1 (1:0)

Bramki: Jędrzejewicz (15), Zdunek (90+4) – Stopka (58).

Górnik: Palińska – Koch (68 Rogalska), Hajduk, Górnicka, Zawistowska, Jędrzejewicz, Kwietniewska, Zdunek, Dyguś (76 Wasil), Parczewska, Sznyrowska.

Mitech: Komosa (23 Zeman) – Rżany, Prokop, Zegan, Gębka, Biegun (89 Smaza), Droździk, Chrzanowska, Suskova, Wiśniewska, Stopka.

Sędziowała: Szydło. Widzów: 150.

Pogrom w Krakowie

Ekstraliga piłkarek nożnych AZS PSW Biała Podlaska zakończył sezon zasadniczy na 10 pozycji. Teraz podopieczne Roberta Różańskiego czeka wyczerpująca walka o zachowanie ligowego bytu

Na zakończenie pierwszej fazy rozgrywek zawodniczki AZS PSW Biała Podlaska przegrały 1:5 z AZS UJ Kraków. Honorowe trafienie zaliczyła Anna Puk.

AZS UJ Kraków – AZS PSW Biała Podlaska 5:1 (2:0)

Bramki: Knysak (26, 37), Sitarz (51), Zapała (62, 67) – Puk (84).

AZS UJ: Klabis – Ładocha (65 Malota), Wilk, Konopka, Bartosiewicz (80 Gozdecka), Knysak, Bolko, Sitarz (76 Łagowska), Wójcik (70 Ferfecka), Zapała, Maziarz (75 Bryzek).

Biała Podlaska: Brzezina – Cieśla, Edel, Gąsieniec, Kuciewicz, Michalska (75 Niedbała), Mikołajczak (55 Puk), Płoska, Sosnowska, Ulatowska (70 Kusiak), Wołos (80 Cynowska).

Żółte kartki: Wójcik – Wołos, Niedbała, Gąsieniec. Widzów: 100.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraliga kobiet

WYNIKI KOLEJKI

14. KOLEJKA (18-19 listopada)
Górnik Łęczna - Olimpia Szczecin 10:0
AZS PWSZ Wałbrzych - Unifreeze Górzno 1:1
Medyk Konin - Mitech Żywiec 4:1
AZS Wrocław - Czwórka Radom 2:1
UKS SMS Łódź - Czarni Sosnowiec 0:1
AZS UJ Kraków - AZS PSW Biała Podl. 3:3

TABELA

1. Górnik Łęczna 14 37 65-8
2. Medyk Konin 13 36 62-11
3. Czarni Sosnowiec 13 27 31-10
4. AZS PWSZ Wałbrzych 14 26 35-20
5. UKS SMS Łódź 13 18 28-16
6. AZS UJ Kraków 14 17 20-29
7. Mitech Żywiec 13 16 13-25
8. Olimpia Szczecin 14 12 20-45
9. AZS PSW Białą Podl. 13 10 12-32
10. Czwórka Radom 14 9 10-36
11. Unifreeze 14 9 10-64
12. AZS Wrocław 14 8 17-28
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!