Ekstraklasa

Andrzej Rybarski: Dostaliśmy zimny prysznic

Dodano: 29 września 2016, 10:48

ROZMOWA Z Andrzejem Rybarskim, trenerem Górnika Łęczna

 

Remis w Szczecinie to dla Górnika Łęczna zdobycie cennego punktu czy jednak raczej utrata dwóch?

– Podzieliłbym to spotkanie na dwa etapy. Po pierwszej połowie to byłaby strata dwóch punktów, ale z perspektywy całego meczu to jednak bardziej zdobycie jednego. Do przerwy graliśmy mądrze, realizowaliśmy założenia taktyczne, broniliśmy się, czekaliśmy na okazje do kontry i tuż przed przerwą strzeliliśmy bramkę. Niemal wszystko było idealnie, no może tylko trochę lepsze posiadanie piłki chcielibyśmy mieć. W drugiej połowie zagraliśmy znacznie słabiej. Szybko stracony gol sprawił, że założenia legły w gruzach. Rywale poczuli, że mogą ugrać więcej, mieli swoje okazje, więc cieszymy się, że wywieźliśmy punkt.

Wciąż gracie w kratkę. Po świetnym meczu z Koroną przyszedł bardzo przeciętny z Pogonią.

– Cel zawsze mamy ten sam: wygrać. Natomiast każdy mecz jest inny, z każdym przeciwnikiem inaczej się gra i strategia, jaką przyjmujemy, żeby osiągnąć cel bywa bardzo różna. Gdybyśmy w Szczecinie zagrali konsekwentnie i przywieźli 1:0 nikt nie patrzyłby dziś na styl.

A gdyby kilka dni wcześniej w Jastrzębiu wystawił pan podstawowy skład nie byłoby nawet tego remisu?

– Nie mam pojęcia. To wróżenie z fusów. Wiem natomiast, jak reaguje organizm w ciągłej podróży, grając co trzy dni. Trzeba robić zmiany, żeby później w końcówce meczu nie zabrakło sił. W meczu z GKS Jastrzębie szansę dostali zawodnicy, którzy dotychczas grali mniej, chciałem zobaczyć jak zaprezentują się na tle trzecioligowca w warunkach stresowych i niestety, nie dali rady. Mam nadzieję, że wszyscy wyciągnęli z tego meczu odpowiednie wnioski, bo bardzo dużo na ten temat rozmawialiśmy.

Wierzył pan, że można pokonać trzecioligowca rezerwowym składem.

– Wciąż wierzę. Przegraliśmy nie przez mniejsze umiejętności, ale przez nastawienie wolicjonalne. Rywale dali z siebie więcej niż sto procent. My – nie.

Odpadnięcie z Pucharu Polski z GKS Jastrzębie to największa porażka w pana dotychczasowej karierze trenerskiej?

– Ze szkoleniowego punktu widzenia to na pewno zimny prysznic, zarówno dla mnie, jak i dla zawodników. Patrząc jednak realistycznie, mamy zbyt wąską kadrę, żeby grać na dwóch frontach.

Żal niewykorzystanej szansy, bo drabinka ułożyła się tak, że półfinał był w zasięgu ręki.

– Są dwie drogi myślowe. Według jednej faktycznie można było awansować wyżej, zrobić fajny wynik, ale według drugiej, o której już mówiłem, kadrowo nie jesteśmy gotowi na rywalizację w lidze i Pucharze Polski. W kolejnej rundzie to byłyby już dwa mecze, doszłyby kartki, kontuzje, to musiałoby odbić się na lidze. Jeżeli za rok chcemy dojść daleko w Pucharze, musimy pomyśleć o tym już na etapie kompletowania kadry.

Teraz możecie skoncentrować się na meczu z Lechem Poznań.

– Tak jak w każdym meczu, tak samo z Lechem chcemy grać o trzy punkty. To, czy się ostatecznie uda, będzie zależało od wielu czynników, takich jak przygotowanie taktyczne, nastawienie wolicjonalne, ustawienie zespołu. Chcemy, żeby przeciwnicy myśleli o nas poważnie, a nie jak o klubiku z małej miejscowości, a na poważne traktowanie, zasłużymy tylko dobrą grą i zwycięstwami.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 września 2016 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trenerze! bieg szybkościowy i masz najsłabszych z głowy...
Rozwiń
Gość
Gość (29 września 2016 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zawsze lepszy jest szybszy,trening bieg.Selekcja i skład gotowy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!