Ekstraklasa

Cracovia gra dziś w Pucharze Polski. Do Łęcznej przyjedzie zmęczona?

Autor: (micbec)

Fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
Fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Po remisie wywalczonym w spotkaniu z Zagłębiem Lubin, zielono-czarni przygotowują się do starcia z Cracovią. Pasy przyjadą do Łęcznej w piątek.

– Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu, zagraliśmy zbyt bojaźliwie. W drugiej części gra była bardziej  wyrównana i można było mieć wrażenie, że kto strzeli to wygra. Remis jest sprawiedliwy. Pamiętajmy, że gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego, a my także mieliśmy okazje do strzelenia bramki. Zagłębie miało lekką przewagę i tym bardziej trzeba się cieszyć ze zdobytego punktu na trudnym terenie – powiedział po sobotnim spotkaniu z Zagłębiem Lubin pomocnik Górnika Łęczna Tomasz Nowak dla oficjalnej strony swojego klubu.

Trener Jurij Szatałow nie zaskoczył i przeciwko Miedziowym znów zagrał defensywnie i nastawił zespół na kontry. Ta strategia do tej pory sprawdza się całkiem nieźle, bo choć Górnicy w żadnym z dotychczasowych spotkań nie prowadzili gry, wywalczyli już 18 punktów i plasują się w środkowej strefie tabeli.

– Byliśmy trochę cofnięci, ale nie można było sobie pozwolić na otwartą piłkę. Próbowaliśmy różnych rozwiązań, żeby pokazać nasze atuty i zneutralizować gospodarzy. W minionym tygodniu analizowaliśmy grę Zagłębia, które gra odważną i ciekawą piłkę. Wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać – przyznał szkoleniowiec na pomeczowej konferencji prasowej.

W piątek z Cracovią to zapewne znów będzie ten sam Górnik. Rosjanin nie odważy się raczej zagrać otwartej piłki przeciwko zespołowi, który rozbił właśnie wicelidera 4:1. Ale mądrze wszystko ustawiając, może pokusić się o ugranie korzystnego rezultatu. Tym bardziej, że spotkanie zostanie rozegrane w piątek, więc Dennis Rakels i spółka nie będą mieli wiele czasu na odpoczynek po dzisiejszym ćwierćfinale Pucharu Polski z Zagłębiem Sosnowiec.

Łęcznianie w tych rozgrywkach już nie grają. Dzięki temu mieli więcej czasu na regenerację sił i przygotowanie się pod kontem najbliższego rywala. Jeżeli dobrze odrobili zadanie domowe, wiedzą już, że nie mogą skupiać się na samej obronie, bo zagranie na zero z tyłu, tak jak na Dolnym Śląsku, będzie bardzo trudne. Cracovia to w końcu jedyny zespół w ekstraklasie, który strzelał bramki we wszystkich ligowych meczach tego sezonu. Tym trudniejszy do zatrzymanie, że nie ma w składzie jednego supersnajpera, którego można by spróbować powstrzymać, przydzielając mu plastra. Tam bramki strzelało już w sumie dziesięciu graczy. Uważać trzeba na wielu zawodników.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

6. KOLEJKA 18-21 sierpnia
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 0:3
Bruk-Bet Termalica - Lech Poznań 1:3
Cracovia - Górnik Zabrze 3:3
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 2:3
Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0
Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:0

TABELA

1. Zagłębie 6 14 10-2
2. Jagiellonia 6 13 9-7
3. Wisła K. 6 12 8-8
4. Lech 6 11 11-4
5. Legia 6 10 8-6
6. Górnik 6 9 12-10
7. Sandecja 6 8 6-6
8. Pogoń 6 7 6-7
9. Arka 6 7 4-5
10. Wisła P. 6 7 3-5
11. Śląsk 6 6 6-8
12. Lechia 6 5 7-8
13. Korona 6 5 7-9
14. Bruk-Bet 6 5 4-7
15. Cracovia 6 5 8-1
16. Piast 6 4 7-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!