Ekstraklasa

Franciszek Smuda: „Nie ma co się rzucać na otwarty nóż”

Dodano: 16 maja 2017, 22:00

(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Górnik Łęczna w niezwykle ważnym w kontekście utrzymania spotkaniu pokonał na Arenie Lublin Cracovię 3:0 - Jeżeli chodzi o poprzedni mecz, to nie zagraliśmy źle, ale sędzia zepsuł całe widowisko – rozpoczął pomeczową konferencję prasową „Franz” – Dzisiaj w drugiej połowie pokazaliśmy, że warto zobaczyć nasz ostatni w sezonie występ z Zagłębiem Lubin. Będziemy się starali zagrać jeszcze lepiej i zostać w ekstraklasie. – dodał.

- Przy okrojonym składzie, bez czterech kontuzjowanych obrońców i Grzegorza Bonina pauzującego za kartki zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Cieszę się, że chłopaki potwierdzili, że można na nich liczyć i mogą się dalej rozwijać.

Zrobił pan tylko jedną zmianę. Na więcej roszad nie było potrzeby?

- To nie jest cyrk, gdzie można zmieniać i robić co się chce. Trzeba umiejętnie kierować zespołem tak, aby gra się nie rozkleiła.

W meczu z Cracovią zawodnicy często decydowali się na strzały z dystansu, a wcześniej nie robili tego tak często. Nakazał pan swoim piłkarzom szukać szczęścia w strzałach zza pola karnego?

- Wymagamy tego już na treningach. Jeżeli zawodnik przez kilka lat tego nie robił, a skupiał się na przeszkadzaniu, to trzeba poczekać żeby wycisnąć z niego to co ma w sobie dobrego. A jest tutaj wielu graczy z potencjałem. Tylko muszą dać więcej od siebie. Niektórzy czasami są sparaliżowani, bo nie chcą zrobić błędu. A ja im powtarzam, że jak wychodzisz na boisko to daj z siebie wszystko. Jeżeli robisz błędy to w przyszłości je wyeliminujesz. Piłkarz musi mieć swobodę i czystą głowę.

Jak pan wytłumaczy różnicę w grze Górnika przed przerwą i po niej? Z pierwszej połowy chyba nie był pan zadowolony?

- A właśnie, że byłem zadowolony. To coś innego gdybyśmy grali w grupie mistrzowskiej, a coś innego gdy gramy w spadkowej. Jakbyśmy byli w czołówce, to zagralibyśmy od pierwszej minuty tak jak po przerwie. Moglibyśmy zaryzykować i najwyżej przegrywając zajęlibyśmy ósme miejsce i zostali w ekstraklasie. Tymczasem tutaj w przypadku porażki może być „po herbacie”.

Do przerwy wasza gra nie była najlepsza, ale po zmianie stron i strzeleniu gola presja zeszła już chyba z zawodników...

- Cracovia ma silną kadrę i nie ma co z tym polemizować. To bardzo dobry zespół. Dlatego nie ma się co na otwarty nóż rzucać. Staraliśmy się kontrolować to spotkanie i próbować gry z kontry. A po przerwie wiedziałem na co stać rywala, więc nakazałem grać pressingiem, próbować akcji jeden na jeden i wybiegać mecz. Fizycznie jesteśmy optymalnie przygotowani, a grając w strefie spadkowej trzeba starać się „zabiegać” przeciwnika.

Więcej czasu poświęciliście ostatnio na trening stałych fragmentów gry? We wtorkowym spotkaniu dwa gole strzeliliście po rzutach rożnych...

- Zawsze nad tym pracujemy. Przez cały tydzień poprawiamy poszczególne elementy by wykonywać je jak najlepiej. Szczególnie rzuty wolne, bo do tej pory tylko Szymon Drewniak zdobył w Gdyni w ten sposób gola.

Jak wygląda sytuacja z Gabrielem Matei?

- Może być tak, że sztab medyczny postawi go na nogi na mecz w Gliwicach. Ale ja nastawiam się, żeby był gotowy na mecz z Zagłębiem Lubin. Widać, że ta drużyna pociągnęła za sobą kibiców, a może to zrobić tylko grając atrakcyjnie, jak przeciwko Cracovii w drugiej połowie.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 maja 2017 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Górnik! Brawo Smuda! Trzymajcie się Liczę na Was.
Rozwiń
Gość
Gość (17 maja 2017 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Górnik! Brawo Smuda !
Rozwiń
Gość
Gość (17 maja 2017 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po co się kłocicie,wracają do Łęcznej i tak i tak.Sprawa dogadana z kopalnią.Skończcie już te spory.
Rozwiń
wierny lu. piłce
wierny lu. piłce (17 maja 2017 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panowie jeszcze dużo grania poczekajmy ,ponieważ walka o Życie nie została zakończona ,dzięki ambicji determinacji zawodników trenerów działaczy jest duża szansa na pozostanie jedynej druzyny w ekstraklasie .Aby ocenić poczekajmy do 3 czerwca ,mały kroczek okej
Rozwiń
Gość
Gość (17 maja 2017 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wbijcie sobie do tych paru klepek ,że Górnik już do Łęcznej nie wróci !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

15. KOLEJKA 3-5 listopada
Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 0:1
Bruk-Bet Termalica - Piast Gliwice 2:1
Górnik Zabrze - Lech Poznań 3:1
Korona Kielce - Śląsk Wrocław 3:0
Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 1:3
Wisła Kraków - Sandecja Nowy Sącz 3:0
Wisła Płock - Jagiellonia Białystok 1:2
Zagłębie Lubin - Cracovia 1:2

TABELA

1. Górnik 15 29 33-22
2. Legia 15 28 19-14
3. Jagiellonia 15 26 21-19
4. Korona 15 25 25-15
5. Lech 15 24 24-14
6. Wisła K. 15 24 19-16
7. Zagłębie 15 23 22-17
8. Wisła P. 15 20 18-20
9. Śląsk 15 20 19-22
10. Arka 15 19 15-16
11. Sandecja 15 17 14-18
12. Lechia 15 17 19-24
13. Bruk-Bet 15 16 15-19
14. Cracovia 15 15 19-23
15. Piast 15 13 16-25
16. Pogoń 15 9 12-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!