Ekstraklasa

Franciszek Smuda: "Warunki są katastrofalne"

Dodano: 9 lutego 2017, 09:57

(fot. fot. archiwum)

Rozmowa z Franciszkiem Smudą, szkoleniowcem Górnika Łęczna

Dwa obozy za wami, udało się zrealizować wszystko, co sobie zaplanowaliście?

– Dwa fajne obozy. Muszę powiedzieć, że byłem zadowolony z tych obozów. Były dobre warunki, nie było problemów z kontuzjami, bo tylko jeden uraz się przyplątał. Udało nam się zrealizować wszystko, co sobie założyliśmy. Ale wróciliśmy do domu i muszę powiedzieć, że ten tydzień jest dramatyczny. Warunki są katastrofalne. Musimy trenować w hali, bo boiska są zmrożone, piłkarze się ślizgają, to po prostu niebezpieczne.

Jak bardzo przenosiny z ciepłej Hiszpanii do mroźnej Polski utrudniają wam przygotowania do meczu z Zagłębiem Lubin?

– To zimno to jeszcze można by przełknąć. Brak nawierzchni, na której moglibyśmy trenować, to znacznie poważniejszy problem.

Wyobraża pan sobie taką sytuację, że spotkanie z Zagłębiem się odbędzie, a wy nie odbędziecie wcześniej ani jednego treningu na boisku?

– Taka sytuacja może być. W nocy ze środy na czwartek zapowiadają mróz i śnieg, w dzień to samo. Znów będziemy musieli trenować na hali.

W tej sytuacji chciałby pan, żeby mecz został przełożony?

– Ja osobiście wolałbym, żeby tego spotkania nie było w sobotę. To nie ode mnie zależy oczywiście, ale jeśli ten mecz się odbędzie, to będzie dla nas trudny, bo przy takim mrozie na pewno nie przyjdą kibice. To jest raz, a dwa, że granie w takim mrozie to też jest dla piłkarzy utrudnienie. Nie mamy jednak wyboru i na tyle, na ile to możliwe, normalnie przygotowujemy się do meczu.

Ta jedna kontuzja, o której pan mówił, to uraz Szymona Drewniaka, który nie grał w trzech ostatnich sparingach?

– Ma problem z kostką. Nie wiadomo, kiedy wróci. To może i trzy miesiące trwać. Niby ma być do gry za cztery tygodnie, ale czy cztery tygodnie to będzie, nie wiem.

To był zawodnik, którego szykował pan do gry w podstawowym składzie?

– Oczywiście.

Kto zagra za niego?

– Są możliwości. Jest Danielewicz, jest Piesio. Zobaczymy, na kogo postawię.

Ma pan już w głowie wyjściową jedenastkę?

– Naturalnie.

Kto między słupkami? Bo po zimowym okresie przygotowawczym numerem jeden wydaje się być Wojciech Małecki. Sergiusz Prusak zagrał w siedmiu sparingach tylko 45 minut.

– To pytanie do Arka Onyszki. Ja w sprawach golkiperów zawsze zostawiałem decyzję trenerowi bramkarzy. Uważam, że tak powinno być. To on z nimi na co dzień trenuje, zna się na ich błędach. Ja się nie znam. Jak ktoś „podpachówkę” jakąś puści, to wiem, że jest źle. Ale żeby się lepiej na tym znać, to musi być fachowiec.

Josimar Atoche dołączył do was przed kilkoma dniami. Jest przygotowany pod względem fizycznym?

– Nie wiem, nie mamy tego jak sprawdzić w obecnych warunkach. On twierdzi, że tak, bo normalnie przygotowywał się do sezonu, a oni w Peru zaczynają ligę podobnie, jak my.

Zagra w sobotę?

– Nie ma szans, żebyśmy go zgłosili na czas.

Nawet bez niego ma pan w składzie czterech zawodników spoza Unii Europejskiej, a na boisku może jednocześnie przebywać tylko dwóch.

– Ja tu jestem po to, żeby – zresztą tak z prezesem uzgadnialiśmy naszą umowę – zbudować, z tych piłkarzy, którzy są w kadrze zespół już na przyszłość. Nie to, że już teraz obecnie gramy tym zespołem, ale żeby był już przygotowany do nowego sezonu od lipca.

Czyli nie jest to dla pana żadnym problemem?

– Nie ma problemu.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 lutego 2017 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
70 biletów sprzedanych do piątku i 2 karnety chyba wszelkie komentarze są zbędne do tworu pod nazwą Górnik Aren Lublin
Rozwiń
Gość
Gość (10 lutego 2017 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
drodzy czytelnicy. poczytajcie troche o stadionie. murawa jest podgrzewana. zapamietajcie - Arena lublin ma podgrzewana murawę. jakby nie było wiadomo - to jeden z warunków dpouszczenia stadionu do Extraklasy. No. a teraz poczytajcie o różnicy temperatur i jej wpływie na trawe. Jasne już Prawda? To pozdrawiam malkontentów. a jak si ekomus Arena nie podoba - to wynocha. do swidnika. ave Motor
Rozwiń
Gość
Gość (10 lutego 2017 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak szewc bierze się za pieczenie chleba to wyszedł zakalec. Polskę nie opływa Golfstorm jak W. Brytanię i od wieków mamy na koniec zimy i początku wiosny zdechłą pogodę z mrozem i śniegiem. Gdyby nadzór na budowaną Areną miał Dyr. Wydziału Sportu UM Lublin a nie pchał się do tego Łysoń to płyta boiskowa byłaby podgrzewana i mecz na Arenie odbyłby się. Teraz ględzi się, że do Lublina przyjedzie Real i dobrze tylko najpierw trzeba wysupłać z kasy Gminy kilka mln PLN i zainstalować grzałki pod murawą. A co tam w Lublinie. Nihil novum.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lutego 2017 o 09:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tym kopaczom to się w głowach poprzewracało. W zimie grać w piłkę. W zimie to się na nartach jeździ a nie w piłkę gra, żeby zapalenia płuc dostać. Tylko ta chytrość na pieniądze nie pozwala przestać grać.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lutego 2017 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak można zbudować zespół od lipca jak po spadku odejdzie 2/3 składu i może wielki prezes tez ucieknie z tonącego okrętu buahaha
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!