Ekstraklasa

Górnik Łęczna - Korona Kielce w sobotę o 15.30

Dodano: 26 lutego 2016, 13:15

W pierwszym wiosennym spotkaniu przed własną publicznością Górnik Łęczna bezbramkowo zremisował z Piastem Gliwice, fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
W pierwszym wiosennym spotkaniu przed własną publicznością Górnik Łęczna bezbramkowo zremisował z Piastem Gliwice, fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Do Łęcznej przyjeżdża Korona Kielce, z którą zielono-czarni nie przegrali od momentu powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Początek spotkania w sobotę o 15.30.

Dwa remisy to bilans Górnika po dwóch pierwszych wiosennych meczach z Piastem Gliwice oraz Wisłą Kraków. Teraz pora na przełamanie i pierwszy komplet punktów. Teoretycznie z nikim nie będzie o to łatwiej niż z Koroną, którą łęcznianie ograli już trzy razy od powrotu do ekstraklasy. Ale żółto-czerwoni na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. Na początku rundy są w niezłej formie, co udowodnili przegrywając po walce z Pogonią Szczecin i pokonując na własnym boisku Lechię Gdańsk.

– Korona może być trudniejszym przeciwnikiem niż Wisła Kraków, ponieważ Wisła gra bardziej otwartą piłkę. Natomiast Korona jest bardziej zamknięta, bardzo dobrze broni na własnej połowie i wyprowadza groźne kontrataki – mówi Andrzej Rybarski, drugi trener Górnika.

– Kielczanie pozytywnie zaskoczyli mnie na początku tej rundy. Zdobywają punkty i strzelają dużo bramek, także są w dobrej formie. Na pewno czeka nas ciężki mecz, może nawet cięższy niż ostatnie – dodaje pomocnik zielono-czarnych Krzysztof Danielewicz.

Przed jutrzejszym spotkaniem trener Jurij Szatałow ma komfortową sytuację kadrową. Zagrożony jest tylko występ Tomasza Nowaka, który narzeka na ból kostki. Gotowi do gry są natomiast niemal wszyscy pozostali. Włącznie z Maciejem Szmatiukiem i Leandro. Obaj w tym tygodniu wznowili treningi po kontuzjach i będą brani pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej. Wątpliwe jednak, żeby Rosjanin zdecydował się postawić na któregoś z nich od początku. Tym bardziej, że defensywa to najmocniejszy punkt Górnika w pierwszych wiosennych kolejkach. Zaledwie jeden stracony gol mówi sam za siebie. Gorzej, że liczba strzelonych bramek jest taka sama. Ale to już zadanie dla ofensywnych graczy zielono-czarnych, którzy do tej pory nie mieli problemów ze stwarzaniem dogodnych okazji, ale już ich wykorzystywanie przysparzało im nie lada problemów.

– Mamy pewien styl grania i nie będziemy go przerabiać. Wyciągnęliśmy wnioski po meczu z Wisłą Kraków i te elementy, które nam szwankowały będą musiały lepiej funkcjonować. Musimy brać pod uwagę to jak gra przeciwnik i pod to się przygotowujemy. Nie ukrywam, że kilka wariantów innych niż do tej pory jest przygotowywanych na sobotni mecz – kończy Rybarski.

Gość
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 lutego 2016 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Górnik Łęczna - Korona Kielce Transmisja meczu na: streamoo.pl/da4b1511
Rozwiń
Gość
Gość (26 lutego 2016 o 20:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy w końcu zagramy 2 napastnikami? Świerczok ze Śpiączką już pokazali na co ich stać grając razem.
Rozwiń
Gość
Gość (26 lutego 2016 o 18:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
GÓRNIK ŁĘCZNA DUMA LUBELSZCZYZNY
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!