Ekstraklasa

Górnik Łęczna meczem z Lechią Gdańsk pożegna się z własną publicznością

Dodano: 19 grudnia 2015, 10:25

W sobotę kibice Górnika będą mieli ostatnią już okazję, żeby zobaczyć w akcji swoich ulubieńców, fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
W sobotę kibice Górnika będą mieli ostatnią już okazję, żeby zobaczyć w akcji swoich ulubieńców, fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Rozpędzona Lechia Gdańsk będzie kolejnym rywalem znajdującego się w kryzysie Górnika Łęczna. Początek meczu w sobotę o godz. 18

Jeszcze niedawno gdańszczanie przeżywali najgłębszy kryzys w sezonie. Po pięciu porażkach z rzędu wylądowali w strefie spadkowej. Zła karta odmieniła się wraz ze zmianą szkoleniowca. Dawid Banaczek zastąpił Thomasa von Heesena i poprowadził zespół do dwóch kolejnych zwycięstw.

Wreszcie formę odnaleźli też Sebastian Mila oraz Sławomir Peszko, którzy w wygranych meczach ze Śląskiem Wrocław i Wisłą Kraków byli motorem napędowym swojego zespołu. Powody do zadowolenia ma także bramkarz Marko Marić, który w dwóch kolejkach z rzędu zachował czyste konto.

– Dla bramkarza to jest zawsze budujące, kiedy schodzi się z boiska po meczu bez wpuszczonego gola. Jednak fakt, że nie straciliśmy ze Śląskiem i Wisłą bramki to zasługa przede wszystkim moich kolegów z defensywy. W dwóch poprzednich meczach nie miałem zbyt wiele pracy, ale to też nie jest do końca korzystna sytuacja. Trzeba cały czas zachować koncentrację, by dobrze spisać się w jednej lub dwóch akcjach rywala. Nie mogę pozwolić sobie przecież, żeby zmarnować dorobek kolegów z pola. Mam nadzieję, że tę dobrą dyspozycję podtrzymamy w ostatnim meczu w tym roku w Łęcznej – powiedział na oficjalnej stronie swojego klubu Marić.

Na przeciwległym biegunie znajduje się Górnik, który w sześciu kolejnych spotkaniach wywalczył zaledwie jeden punkt. Jeżeli dziś znowu przegra, może spędzić zimową przerwę w strefie spadkowej. Na domiar złego w ostatnim meczu w tym roku zielono-czarni będą musieli radzić sobie bez zawieszonego za kartki Tomasza Nowaka.

– Sporo rozmawialiśmy na temat naszych problemów ze złym wchodzeniem w mecze, ale czas przestać gadać i zacząć punktować. Chcemy dać trochę radości naszym kibicom na koniec roku. Szkoda, że nie zagram, ale będę wspierał chłopaków z trybun – zapewnia doświadczony pomocnik.

Na mecz tylko z dowodem

Przedsprzedaż biletów na sobotnie spotkanie będzie prowadzona w kasie nr 1 do piątku w godz. 10-18. Wejściówki można nabyć także przez Internet oraz w dniu meczu w kasie nr 1 w godz. 10-19 oraz w kasach nr 2-4 w godz. 15-19. W związku ze zmianami w Ustawie o Bezpieczeństwie Imprez Masowych przy wejściu na stadion trzeba okazać dokument tożsamości ze zdjęciem.

Pierwszoligowcy trafili na potęgi

W środę na Stadionie Miejskim we Wrocławiu rozlosowano pary przedostatniej rundy Pucharu Polski. W walce o wielki finał zmierzą się Lech Poznań z Zagłębiem Sosnowiec oraz Legia Warszawa z Zawiszą Bydgoszcz. Pierwsze mecze zostaną rozegrane 30 marca, rewanże 20 kwietnia.

 

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!