Ekstraklasa

Górnik Łęczna - Pogoń Szczecin 2:2. Punkt po dobrej grze

Dodano: 12 marca 2017, 17:28

Grzegorz Bonin strzelił w niedzielny wieczór trzecią bramkę w sezonie
Grzegorz Bonin strzelił w niedzielny wieczór trzecią bramkę w sezonie (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Piłkarze Górnika Łęczna dominowali od początku meczu, a jednak dwa razy musieli gonić wynik. W końcówce mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale ostatecznie zremisowali z Pogonią Szczecin 2:2.

 

Piłkarze Górnika Łęczna po niezłych meczach z Koroną Kielce i Zagłębiem Lubin, w których nie zdołali wywalczyć jednak ani jednego punktu, zamierzali powetować sobie niepowodzenia w starciu z Pogonią Szczecin. Rozpoczęli znakomicie, spychając rywali do defensywy w pierwszych dwóch kwadransach.

Łęcznianie mogli objąć prowadzenie już w 9 min, gdy po dośrodkowaniu Grzegorza Bonina, Bartosz Śpiączka urwał się obrońcom, ale znakomicie między słupkami spisał się Jakub Słowik, który odbił futbolówkę instynktowną interwencją. 120 sekund później bramkarz Portowców znów miał pełne ręce roboty, ale kolejny raz powstrzymał szarżującego Śpiączkę. W 25 min szczęścia próbował Javier Hernandez, lecz po jego uderzeniu z rzutu wolnego futbolówka odbiła się od słupka.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 33 min, przy właściwie już pierwszej okazji przyjezdnych. Po centrze Ricardo Nunesa, Mateusz Matras wygrał pojedynek główkowy z Aleksandrem Komorem i zmusił do kapitulacji Sergiusza Prusaka. 180 sekund później piłkarze Górnika domagali się rzutu karnego po interwencji Davida Niepsuja, ale prowadzący zawody Mariusz Złotek ze Stalowej Woli nie dopatrzył się przekroczenia przepisów. W końcu w 41 min Górnicy znaleźli sposób na pokonanie Słowika. Nika Dżalamidze sprytnie wyrzucił piłę z autu, a Grzegorz Bonin uderzeniem z półobrotu dał swojemu zespołowi remis.

Radość z wyrównania nie trwała jednak długo. Jeszcze przed przerwą Pogoń znów była na prowadzeniu. Po dośrodkowaniu Nunesa, Gerson wybił piłkę głową, ale ta spadła wprost pod nogi Spasa Delewa, który pokonał Prusaka z linii 16 metrów precyzyjnym uderzeniem przy samym słupku.

Gol do szatni nie podciął jednak łęcznianom skrzydeł. Po przerwie to był ten sam zespół. Walczący, ambitny i zdeterminowany. W 53 min po dobrej akcji i celnym dośrodkowaniu Bonina, do wyrównania doprowadził Śpiączka. Dziesięć minut później mogliśmy mieć powtórkę z rozrywki, ale tym razem snajper gospodarzy spudłował.

W 65 min łęcznianie znaleźli się w komfortowej sytuacji. Po faulu na Śpiączce drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Jarosław Fojut. Portowcy musięli więc kończyć mecz w osłabieniu.

W końcówce łęcznianie robili wszystko, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i mieli ku temu okazje. Brakowało jednak precyzji. Najpierw Śpiączka uderzył nad bramką, później mieliśmy niedokładne dośrodkowania Vojo Ubiparipa i Śpiączki, następnie jeden z obrońców Pogoni zatrzymał piłkę tuż przed linią, aż w końcu Ubiparip trafił w słupek. Swoją szansę miał nawet Komor, lecz i on nie zdołał pokonać Słowika.

Górnik Łęczna – Pogoń Szczecin 2:2 (1:2)

Bramki: Bonin (41), Śpiączka (53) – Matras (33), Delew (43)

Górnik: Prusak – Matei, Komor, Gérson, Leandro – Sasin, Hernandez (85 Pitry) – Bonin, Piesio (73 Grzelczak), Dzalamidze (73 Ubiparip) – Śpiączka.

Pogoń: Słowik – Niepsuj, Rudol, Fojut, Nunes – Matras, Rafał Murawski (78 Obst) – Delew (90+2 Listkowski), Kort (61 Tsintsadze), Gyurcso – Frączczak.

Żółte kartki: Gerson, Matei – Fojut. Czerwona kartka: Fojut (Pogoń) w 65 min za drugą żółtą kartkę.

Sędziował: Mariusz Złotek. Widzów: 2 126

 

Użytkownik niezarejestrowany
On
Użytkownik niezarejestrowany
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 marca 2017 o 07:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niedziela godz. 12.00 na Arenie świecą reflektory. Naturalna widoczność o tej porze dnia była b. dobra. Mecz mógłby odbyć się przy naturalnym świetle ale wybrańcy Łysonia palili światło na stadionie do godz,17.00 czyli 6 godzin. Kto zapłaci za te marnotrawienie podatków. Chyba nie Te orły z MOSiRu?
Rozwiń
On
On (13 marca 2017 o 06:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie wspominają o frekwencji bo nawet sam Dziennik Wschodni po wtorkowym meczu tak się cieszył jej wzrostem z 1400 na 2400 Januszy że aż naskrobał artykuł na ten temat. Redakcjo teraz też napiszecie? Pogoń Szczecin, bezdeszczowa niedziela, temp 7 stopni, spadek z 2400 na 2100. Żenada. Lublin "nie czuje" Górnik i niczym tego na siłę nie zmienicie. 
Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2017 o 00:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I pomyśleć, że KTOŚ zniszczył wieloletnią przyjaźń kibiców Motoru i Górnika. Wieloletnie zgody, układy, kosy pomiędzy kibicami lubelskich drużyn uległy zmianie...
Rozwiń
Gość
Gość (12 marca 2017 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zmienił zdjęcie już z Cyrku
Rozwiń
Gość
Gość (12 marca 2017 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bye-bye do 1ligi s'dalaj!!!:))))
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!