Ekstraklasa

Górnik Łęczna – Wisła Kraków 1:0 (wideo)

Dodano: 14 września 2015, 20:08

Grzegorz Bonin w wysokiej dyspozycji jest bardzo potrzebny Górnikowi, fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
Grzegorz Bonin w wysokiej dyspozycji jest bardzo potrzebny Górnikowi, fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Wisła Kraków przegrała w Łęcznej 0:1 i straciła miano niepokonanej. To pierwsze zwycięstwo Górnika od ponad miesiąca

Wisła pierwsza mogła strzelić gola, ale w 3 min fatalnego błędu Tomislava Bozicia nie potrafił wykorzystać Maciej Jankowski, który nieczysto trafił w piłkę. Później do głosu doszli gospodarze i udało im się wykorzystać już pierwszą dogodną okazję. W 22 min Jakub Świerczok przejął niecelne zagranie Tomasza Cywki, przebiegł z nią kilkanaście metrów, a następnie dokładnym podaniem obsłużył Grzegorza Bonina. Grający z kapitańską opaską skrzydłowy zielono-czarnych nawinął jednego z obrońców rywali i strzałem po ziemi pokonał Radosława Cierzniaka.

Gdyby w tym momencie nie wygasła skuteczność gospodarzy, już po pierwszej połowie mogłoby być po meczu. Dobre okazje mieli Świerczok (dwukrotnie), Łukasz Tymiński i ponownie Bonin, ale w tej części gry więcej goli nie padło.

Wisła miała swoje okazje do wyrównania. Najlepszą tuż po wznowieniu gry zmarnował Wilde-Donald Guerrier, który z najbliższej odległości trafił prosto w Silvio Rodicia. W 64 min odpowiedział Grzegorz Piesio, ale jego uderzenie obronił Radosław Cierzniak, a cztery minuty później bliski drugiego trafienia był Bonin.

Nie licząc zmarnowanej okazji z pierwszej połowy, wracający po kontuzji boczny pomocnik Górnika rozegrał znakomite zawody. Nominalnie ustawiony był na lewym skrzydle, ale tak naprawdę był wolnym elektronem, często schodził do środka, czasem także na prawe skrzydło, gdzie zostawiał mu miejsce mający więcej defensywnych obowiązków Adrian Basta. W minionym sezonie strzelił sześć goli, w obecnym już dwa. Jeżeli utrzyma wysoką dyspozycję, fani zielono-czarnych mogą być spokojni o dyspozycję swojego zespołu, bo to zawodnik, mający największy wpływ na wyniki ekipy z naszego regionu.

Niewiele brakowało, a Wisła wyszarpałaby jednak punkt. W 74 min prowadzący zawody Tomasz Kwiatkowski podjął kontrowersyjną decyzję, przyznając rzut karny gościom po domniemanym faulu Lukasa Bielaka na Rafelu Crivellaro. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany, ale uderzył fatalnie – lekko i w środek bramki, a Rodić zatrzymał futbolówkę nogami.

Górnik Łęczna – Wisła Kraków 1:0 (1:0)

Bramka: Bonin (22).

Górnik: Rodić – Mierzejewski, Szmatiuk, Bozić (46 Bielák), Leandro – Nowak, Tymiński – Basta, Piesio, Bonin (78 Bednarek) – Świerczok (62 Śpiączka).

Wisła: Cierzniak – Jović, Głowacki, Guzmics, Burliga – Mączyński, Uryga (67 Popovic) – Boguski, Cywka (46 Crivellaro), Guerrier – Jankowski.

Żółte kartki: Tymiński, Świerczok – Mączyński, Głowacki.

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski.

wideo: YouTube

WIDEO

poznaniak z Lb
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

poznaniak z Lb
poznaniak z Lb (15 września 2015 o 13:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gratulacje  z wygraną -dlatego nie osądzajmy zwycięski zespól liczy się tylko punkty i tabela dzięki rodzynkowi cała Polska i Europa wie gdzie leży Łęczna jedyny rodzynek regionu Lubelskiego .serce się raduje jak mały klub wygrywa z dużym klubem i miastem Dzięki promocji piłki i kopalni dziś oglądamy na Eurosporcie 2 bezpośrednia relacje z meczu brawo madrośc klubu miasta kopalni regionu

Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2015 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sędzia chciał druknac ale sprawiedliwości dopilnował Rodici chyba ten z góry. Niezły dreszczowiec, dobrze sie oglądało!
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2015 o 07:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się z przedmówcą tylko do tej dwójki dołączyłbym PIESIA,wolny dużo strat.A co do Nowaka to jest bez formy,,jak widzę co wyprawia w okolicach 16,to zamykam oczy, stwarza realne zagrożenie,ileż niecelnych podań Trener jego reakcja na ten chaos,woła o pomstę do nieba.Prosiło się żeby wprowadzić kogoś kto potrafi przytrzymać piłkę opanować ten chaos..Ostatnie minuty a bramkarz wali daleko zamiast rozegrać między sobą.Nie winię go za to bo takie sygnały dostawał z ławy trenerskiej.Tak to przynajmniej było widać.
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2015 o 23:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak długo trener GKS będzie tolerował nieudolność NOWAKA I TYMIŃSKIEGO,a to co zrobił na kilkanaście minut przed końcem meczu wpuszczając niedoświadczonego zawodnika to kpina.było widac jaki chaos w grze,zamiast dokonac zmiany zawodnika który by potrafił uspokoić grę przytrzymać tą piłkę .A gdzie trzecia zmiana w takich sytuacjach.Kompromitacja p. trenerze.Tylko dzięki szczęściu mamy wygraną
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!