Ekstraklasa

Górnik Łęczna - Wisła Kraków 3:1. Sensacja na Arenie. Zdjęcia

Dodano: 22 kwietnia 2017, 20:10
Autor: (micbec)

Piłkarze Górnika Łeczna po bardzo dobrym spotkaniu ograli na własnym boisku Wisłę Kraków 3:1. Dwa gole dla zielono-czarnych strzelił Bartosz Śpiączka, trzeciego dołożył Grzegorz Bonin.

Wbrew przedmeczowym zapowiedziom w kadrze gospodarzy zabrakło Gersona. Na środku obrony zamiast Aleksandra Komora, Franciszek Smuda postanowił natomiast postawić na Adama Dźwigałę. To nie była jedyna zmiana, na jaką zdecydował się doświadczony szkoleniowiec, bo między słupkami zamiast Sergiusza Prusaka zagrał Wojciech Małecki, a w środku pola po raz pierwszy od pierwszych minut szansę dostał Josimar Atoche.

Początek zawodów nie obfitował w podbramkowe sytuacje, ale w 22 min zobaczyliśmy pierwszą bramkę. Bartosz Śpiączka wykorzystał nieuwagę rywali, odebrał piłkę na ich połowie i natychmiast odegrał do Piotra Grzelczaka, który odwdzięczył się dokładną centrą, po której Śpiączka w ekwilibrystyczny sposób zmusił do kapitulacji Łukasza Załuskę.

Jeszcze przed przerwą okazję do podwyższenia rezultatu miał Szymon Drewniak, ale po centrze Grzegorza Bonina nie zdołał trafić w futbolówkę.

W pierwszej połowie więcej goli nie padło, za to po zmianie stron do siatki udało się trafić przyjezdnym. W 71 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego sposób na pokonanie Wojciecha Małeckiego znalazł Arkadiusz Głowacki. To była właściwie jedyna klarowna sytuacja Białej Gwiazdy w całym spotkaniu.

Wynik 1:1 nic gospodarzom nie dawał, bo w przypadku remisu, tak jak przy porażce, po podziale punktów, mieliby ich na koncie 14. Dlatego robili wszystko, żeby zdobyć zwycięskiego gola. W końcu dopięli swego. W 79 min Bonin zakręcił przed polem karnym Polem Lynchem, odskoczył od niego i strzałem po długim rogu zmusił do kapitulacji Łukasza Załuskę.

W końcówce gospodarze starali się dowieźć korzystny rezultat, natomiast Wiślacy niespecjalnie mieli pomysł, w jaki sposób im w tym przeszkodzić. Nie wszyscy piłkarze czekali jednak na ostatni gwizdek sędziego. Bartosz Śpiączka zachowywał czujność do końca. W doliczonym czasie przejął piłkę, której nie sięgnął Alan Uryga i pewnym strzałem ustalił wynik spotkania na 3:1.

– Trzeba pogratulować Górnikowi, bo był dużo lepszą drużyną. Wygrał zasłużenie i tyle. Trudno powiedzieć coś na gorąco po tym spotkaniu. Przyjechaliśmy tu wygrać, staraliśmy się wyrównać, a potem iść za ciosem, ale zupełnie się to nam nie udało. Popełniliśmy zbyt dużo błędów jako drużyna i dlatego ten mecz przegraliśmy – podsumował pomocnik Wisły Patryk Małecki

Górnik Łęczna – Wisła Kraków 3:1 (1:0)

Bramki: Śpiączka (22, 90+2), Bonin (79) – Głowacki (71).
 
Górnik: Małecki – Matei, Pitry, Dźwigała, Leandro – Bonin, Sasin, Atoche (82 Tymiński), Drewniak, Grzelczak – Śpiączka.

Wisła: Załuska – Cywka, Głowacki, Uryga, Spicić – Llonch, Stilic (60 Valencia), Brlek – Videmont (76 Boguski), Ondrasek (60 Brożek), Małecki.

Żółta kartka: Brlek. Sędziowali: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 5903.

Użytkownik niezarejestrowany
obserwator sportu
r32
(68) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 kwietnia 2017 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiwa. Gornik.
Rozwiń
obserwator sportu
obserwator sportu (24 kwietnia 2017 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ekstraklasa powinna grać w Lublinie dojazd okej a i Kibice Wisły mało ale przyjechali na Arene Lublin .Chciałem podziękować wreszcie sędziom Kwiatkowski Stefański poprawa jak i Musiał ostatni mecz okej że prowadzą zawody dobrze w stosunku do dawnych spotkań ,które krzywdził ten klub i kibiców .Szkoda Straconych punktów w Kielcach ,Z Pogonią czy Wisła Płock jak i ZagłebiemL
Rozwiń
r32
r32 (24 kwietnia 2017 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Amica Wronki w Poznaniu. Spartakus Szarowola w Lublinie.
Rozwiń
Gość
Gość (24 kwietnia 2017 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nono, szkoda tylko, że tak "doskonale" idzie im przyciąganie kibiców na Arenę. Człowiek chce pójść na mecz, to okazuje się, że kolejka 200 osób po bilety jest obsługiwana ponad godzinę i na mecz wchodzi się w 35 minucie. A na zwrócenie uwagi, że przydało by się pochylić nad organizacją pracy, jakaś "słodka" blondi z bezczelnym uśmiechem komentuje, że bilet można było kupić już dwa tygodnie wcześniej przez internet. Tyle tylko, że może do jej blondwłosej główki nie dociera, że człowiek wraz z gościem spoza Lubelszczyzny na pójście na mecz może zdecydować się 3 godziny przed rozpoczęciem zawodów. Dwa tygodnie wcześniej to trzeba było pomyśleć co zrobić, aby usprawnić sprzedaż biletów, gdyby jednak zechciało przyjść trochę więcej niż zwyczajowe 1500 osób.
Rozwiń
Gość
Gość (24 kwietnia 2017 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wygrali bo Komor nie grał :)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (68)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

6. KOLEJKA 18-21 sierpnia
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 0:3
Bruk-Bet Termalica - Lech Poznań 1:3
Cracovia - Górnik Zabrze 3:3
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 2:3
Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0
Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:0

TABELA

1. Zagłębie 6 14 10-2
2. Jagiellonia 6 13 9-7
3. Wisła K. 6 12 8-8
4. Lech 6 11 11-4
5. Legia 6 10 8-6
6. Górnik 6 9 12-10
7. Sandecja 6 8 6-6
8. Pogoń 6 7 6-7
9. Arka 6 7 4-5
10. Wisła P. 6 7 3-5
11. Śląsk 6 6 6-8
12. Lechia 6 5 7-8
13. Korona 6 5 7-9
14. Bruk-Bet 6 5 4-7
15. Cracovia 6 5 8-1
16. Piast 6 4 7-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!