Ekstraklasa

Jagiellonia Białystok - Górnik Łęczna 1:0

Dodano: 12 marca 2016, 18:19

fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Górnik Łęczna przegrał w Białymstoku z Jagiellonią 0:1 i praktycznie stracił szanse na awans do grupy mistrzowskiej.

Przed spotkaniem w Białymstoku zielono-czarni mogli mieć jeszcze nadzieje na awans do czołowej ósemki. Wszystko prysło w 84 min po fenomenalnej bombie Konstantina Vassiljeva z dystansu. Wcześniej zespół osłabił Damian Jakubik, który po obejrzeniu dwóch żółtych kartek przedwcześnie musiał udać się do szatni.

- Nie stworzyliśmy żadnej sytuacji podbramkowej. Dodatkowo w drugiej połowie zagraliśmy bardzo nieodpowiedzialnie. Graliśmy w osłabieniu, dodatkowo w sytuacji bramkowej w głupi sposób straciliśmy piłkę na dwudziestym metrze przed naszą bramką. Nie widzę pozytywów w naszej grze w meczu przeciwko Jagiellonii. Musimy porozmawiać o tym, co się dziś stało. W tygodniu na pewno będziemy mocno nad tym pracować. Bez wątpienia w tej rundzie był to nasz najsłabszy mecz - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Górnika Jurij Szatałow.

Sytuacja zielono-czarnych stała się bardzo ciężka. Trzecia porażka z rzędu spowodowała, że łęczyński zespół w zasadzie wypadł z grona ekip, walczących o grupę mistrzowską. Pięć punktów straty do zajmującej ósmą pozycję Jagiellonii na trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego prawdopodobnie okaże się nie do odrobienia. Tym bardziej, że łęcznian czekają spotkania z wymagającymi przeciwnikami: Zagłębiem Lubin, Cracovią i Lechem Poznań. To wszystko ekipy z górnej połowy tabeli, walczące o awans do europejskich pucharów.  W rywalizacji z nimi ciężko będzie o punkty, ale Górnik musi je zdobywać, bo za chwilę może wylądować w strefie spadkowej.

Teoretycznie, przewaga nad 15 Wisłą Kraków (gra swój mecz dzisiaj) to wciąż cztery "oczka", a Górnik Zabrze jest jeszcze dalej. Podział punktów, który nastąpi po zakończeniu sezonu zasadniczego zniweluje jednak różnice do minimum i cała zabawa zacznie się od początku.

Bilans łęcznian w tym roku jest rozczarowujący. Sześć meczów, tylko jedno zwycięstwo, pięć punktów na koncie. Mimo tego Jurij Szatałow może spać spokojnie. W klubie nikt nie wymaga od niego cudów i wyników ponad stan. Kibice mają prawo czuć się zawiedzeni, ale prawda jest taka, że grupa mistrzowska to był cel, który narzucili sobie sami piłkarze. Jego realizację utrudniła nieco kontuzja Grzegorza Piesio, stanowiącego ważny element w układance rosyjskiego szkoleniowca. Odgórne wymagania są nieco niższe. "Po prostu się utrzymajcie".

I właśnie na tym będą musieli skupić się teraz Grzegorz Bonin i spółka. W trzech najbliższych spotkań nie będzie ciążyła na nich już żadna presja. Mogą zagrać na całkowitym luzie. Co ugrają, to ich. W kontekście walki o uniknięcie degradacji, każdy punkcik, nawet dzielony na pół, może okazać się na wagę złota.

Jagiellonia Białystok - Górnik Łęczna 1:0 (0:0)

Bramka: Vassiljev (84).

Jagiellonia: Drągowski – Burliga, Guti, Tarasovs, Tomasik – Romanczuk, Grzyb – Frankowski (77 Mackiewicz), Vassiljev, Cernych – Świderski (70 Grzelczak).

Górnik: Bartkus – Mierzejewski, Bożić, Pruchnik, Jakubik – Bogusławski, Bonin, Danielewicz (61 Nowak), Pitry (79 Tymiński), Marcos (46  Sasin) – Śpiączka.

Żółte kartki: Guti - Bogusławski, Jakubik, Tymiński. Czerwona kartka: Damian Jakubik (Górnik) w 66 min, za drugą żółtą kartkę.

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 8516.

Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 marca 2016 o 22:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drużyna bez ambicji.Grają tak jakby komuś łaskę robili,że biegają po boisku.Przestaje im kibicował...niech spadaja naszczaw!
Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2016 o 13:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od dwóch czy trzech meczów ciągle najsłabiej grający Bartkus, pity, marcos. , i tymianku mają być zastąpienie na innych. I co? Ciągle ten sam skład. Czy naprawdę nie ma nikogo godnego uwagi na ławce? ??
Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2016 o 10:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A Pozniak to się nadaje! Spartakus Lublin ewentualnie Chełmianka
Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2016 o 07:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poźniak poza kadra a o lige" walcza" szroty typu Pitry czy Tymiński - jawne kpiny !
Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2016 o 06:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Nowak,brawo trener.Jak można puszczać Nowaka skoro 5 dni wcześniej podobno zaczął trenować.Jak musi być zdesperowany Trener robiąc coś takiego,no chyba że mu rozum odjęło.W meczu z Termaliką głową kiwał na zagraniaTymińskiego, wczoraj go wpuszcza.Drugi po Nowaku który czy jest w formie czy nie to miejsce ma.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

13. KOLEJKA 21-22 października
Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 4:1
Górnik Zabrze - Korona Kielce 3:3
Lechia Gdańsk - Lech Poznań 3:3
Pogoń Szczecin - Bruk-Bet Termalica 2:3
Sandecja Nowy Sącz - Cracovia 1:1
Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Piast Gliwice 2:2
Wisła Płock - Śląsk Wrocław

TABELA

1. Lech 13 23 22-10
2. Górnik 13 23 28-20
3. Zagłębie 13 23 20-12
4. Legia 13 22 14-13
5. Wisła K. 13 20 15-15
6. Jagiellonia 13 20 16-17
7. Korona 13 19 17-15
8. Arka 13 19 15-13
9. Śląsk 12 17 15-15
10. Sandecja 13 17 13-13
11. Wisła P. 12 17 12-15
12. Lechia 13 14 18-19
13. Bruk-Bet 13 12 12-17
14. Cracovia 13 11 16-21
15. Piast 13 10 13-22
16. Pogoń 13 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!