Ekstraklasa

Mecz nie na żarty, Górale zawitają do Łęcznej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2015, 08:15
Autor: Artur Ogórek

W poniedziałek o godz. 18 Górnik zmierzy się na własnym stadionie z Podbeskidziem. Po porażce w Kielcach Górnik znalazł się w trudnym położeniu. Co prawda do górnej ósemki wciąż nie ma daleko, ale znacznie bliżej zrobiło mu się do strefy spadkowej.

W dodatku w tej kolejce swoje mecze powygrywali rywale z podobnymi ambicjami. Po trzy punkty zdobyły Piast i Pogoń (dwa gole Łukasza Zwolińskiego, a pierwszy wyjątkowej urody), którym na dobre wyszły zmiany trenerów.

Zwyciężył też Ruch i dzięki temu po wielu miesiącach wreszcie uciekł z niebezpiecznej strefy. A do tego jeszcze Lechia pokonała Legię. Dlatego poniedziałkowy mecz z Podbeskidziem urósł do niebywałej rangi. Jeśli podopieczni Jurija Szatałowa doznają porażki, to w oczy zajarzy im widmo degradacji.

Górnik na wiosnę spisuje się poniżej oczekiwań – w siedmiu meczach wywalczył tylko osiem punktów. Strzelił też najmniej goli spośród wszystkich zespołów, bo zaledwie pięć. Taka "skuteczność” musiała odbić się na wynikach. Zbierane między rundami splendory, w tym tytuły "drużyna roku” i "trener roku” rozmyły się w wiosennej słabiźnie.

Obrazem niemocy okazał się wyjazd do Kielc, gdzie "zielono-czarni” byli tylko tłem dla gospodarzy. Jurij Szatałow poza jedenastką może zostawić kapitana Veljko Nikitovicia, miejsca pewnie zabraknie też dla Shpetima Hasaniego. Do drużyny natomiast wrócą już Tomislav Bożić i Lukas Bielak, z Koroną pauzujący za kartki. Szansę może dostać też sprowadzony zimą Filipp Rudik.

– Mecz z Koroną to mecz bez nas w ofensywie, mieliśmy bardzo mało konkretów –mówił na klubowym portalu drugi trener Andrzej Rybarski.

– Zagraliśmy słabo i musimy to jak najszybciej poprawić. Ale to nie były jedyne przyczyny porażki. Pierwszego gola straciliśmy w zbyt łatwy sposób, Jacek Kiełb dryfował po boisku z piłką, a przy drugim zostało zgubione krycie. Jednak to ofensywa odciąża defensywę. Podbeskidzie to zespół grający bardzo podobnie do Korony. Leszek Ojrzyński wcześniej był w Kielcach i zaszczepił w swoich zawodnikach pewien rodzaj gry, przede wszystkim podejście do gry, waleczność o każdy centymetr, granie w kryciu, ciągłość w agresji. Duże nacisk kładą też na stałe fragmenty gry. To będzie mecz walki, zaangażowania i musimy to u siebie pokazać. A jeśli pokażemy, to wtedy będziemy mogli myśleć o wygranej. To nie jest mecz kluczowy, bo przed nami są w sumie jeszcze cztery występy w rundy zasadniczej, w tym trzy siebie – dodał.

Mimo to dla obu zespołów będzie to mecz za sześć punktów, a dla Górnika nawet z "nożem na gardle”. A później będzie już tylko trudniej.

  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!