Ekstraklasa

Pogoń Szczecin – Górnik Łęczna w sobotę o godz. 15.30

Dodano: 24 września 2016, 08:34
Autor: (micbec)

fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Porażką z trzecioligowym GKS Jastrzebie piłkarze Górnika Łęczna pożegnali się z Pucharem Polski. W sobotę chcą zmazać plamę i powalczyć o zwycięstwo w ligowym meczu z Pogonią Szczecin

W sobotę ligowy mecz z Koroną Kielce, we wtorek pucharowe starcie z GKS Jastrzębie, a w kolejną sobotę znów liga, tym razem mecz z Pogonią Szczecin. Tak napiętego kalendarza zielono-czarni nie mieli już od dawna. Dlatego trener Andrzej Rybarski postanowił pomieszać trochę w składzie, dając odpocząć podstawowym zawodnikom. Rezerwowi jednak zawiedli i odpadli w 1/8 finału Pucharu Polski ze znacznie niżej notowanym rywalem.

– Chcieliśmy dać szansę zawodnikom, którzy nie grają albo grają mniej w lidze, ale to nie znaczy, że potraktowaliśmy ten mecz ulgowo. Mamy w głowie to, że czeka nas daleka podróż do Szczecina i najlepszym zawodnikom daliśmy odpocząć. Niestety ci zawodnicy, którzy dzisiaj grali, nie sprostali zadaniu i skończyło się tak, jak się skończyło – powiedział Veljko Nikitović, asystent trenera Górnika.

Po meczu łęcznianie zostali jeszcze na jeden nocleg w Jastrzębiu, a następnie, na raty, również z przerwą na nocleg, a także na trening, udali się w podróż do Szczecina.

Pogoń będzie miała więcej czasu na odpoczynek. Swój mecz w PP rozegra dopiero za tydzień. Po sobotnim spotkaniu z Wisłą Płock, podopieczni Kazimierza Moskala przez cały tydzień spokojnie trenowali na własnych obiektach. Pracowali m.in. nad skutecznością, która w ostatnim czasie jest ich główną bolączką. W trzech ostatnich spotkaniach strzelili tylko dwa gole, zdobywając zaledwie jeden punkt. Kiepska passa sprawiła, że Pogoń znalazła się w dolnych rejonach tabeli. Po dziewięciu kolejkach ma na koncie dziewięć punktów i za sąsiada Górnika Łęczna. W sobotę jedna z ekip może więc odbić się w górę.

– W naszej lidze nie ma łatwych przeciwników. Korona wygrała trzy mecze z rzędu, a u nas nie pokazała zbyt wiele. Chcemy zapunktować w Szczecinie. Na pewno nas na to stać – przekonuje Grzegorz Bonin, skrzydłowy łęcznian.

Pod znakiem zapytania stoi występ Javiera Hernandeza. Hiszpan, który świetnie wprowadził się do zespołu i do dwóch bramek w meczu z Piastem dołożył asystę z Koroną, w tym ostatnim meczu doznał urazu. Pojechał co prawda z drużyną na Śląsk i do Szczecina, ale w pierwszym ze spotkań zabrakło go nawet w kadrze meczowej.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 września 2016 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W co wy gracie jak kibiców nie macie
Rozwiń
Gość
Gość (24 września 2016 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widziałem dziś ze 20 autobusów pod Cyrk Arena chyba Janusze na Pogoń jadą. Bo prawdziwy kibic jedzie za Drużyną nie tak piszecie w komentarzach no to jechać do paprykarzy , a nie dziś kibice na Arenie bo Polska Ukraina gra Górnik Łęczna Sam sobie będzie kibicował z ławki rezerwy
Rozwiń
Gość
Gość (24 września 2016 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Górnik Łęczna 2:1 Pogoń Szczecin
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

22. KOLEJKA
Arka Gdynia - Lech Poznań 0:0
Bruk-Bet Termalica - Korona Kielce 0:3
Cracovia - Śląsk Wrocław 2:1
Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 1:1
Pogoń Szczecin - Sandecja Nowy Sącz 4:1
Wisła Płock - Górnik Zabrze 4:2
Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 2:3
Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok

TABELA

1. Legia 22 41 31-23
2. Lech 22 37 30-16
3. Górnik 22 36 42-36
4. Jagiellonia 21 36 29-24
5. Korona 22 34 35-28
6. Zagłębie 22 32 33-27
7. Wisła P. 22 33 30-20
8. Arka 22 32 26-20
9. Wisła K. 22 32 31-27
10. Śląsk 22 27 27-33
11. Cracovia 22 25 28-32
12. Lechia 22 25 31-34
13. Bruk-Bet 22 21 23-36
14. Sandecja 22 21 21-34
15. Pogoń 22 20 25-35
16. Piast 21 20 22-31
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!