Ekstraklasa

Radosław Pruchnik: Musimy się podnieść

Dodano: 21 marca 2016, 16:17
Autor: Artur Ogórek

Fot. Maciej Kaczanowski
Fot. Maciej Kaczanowski

ROZMOWA z Radosławem Pruchnikiem, obrońcą Górnika Łęczna.

  • Na początek pytanie prozaiczne, choć nie wiem czy proste: co się dzieje z Górnikiem?

– To jest bardzo trudne pytanie. My, jako zespół, zawsze wychodzimy na boisko po to by wygrać. Na pewno nie brakuje nam ambicji, jednak czasem to nie wystarcza do zwycięstwa. Ale by to zmienić musimy patrzeć w przód, a nie w tył. Musimy się podnieść i udowodnić, że stać nas na utrzymanie. Pokazać, że jesteśmy mężczyznami, którzy potrafią zareagować na takie sytuacje i również dobrze kończyć, a nie tylko dobrze zaczynać.

  • Trudno będzie podnieść się jeszcze w części zasadniczej sezonu, bo przed Górnikiem mecze z Cracovią i Lechem.

– Żaden piłkarz nie może poddawać się przed meczem, nawet z najbardziej wymagającym przeciwnikiem. Poza tym już wcześniej udowadnialiśmy, że potrafimy zwyciężać czy remisować z tymi rywalami, a przede wszystkim rozgrywać dobre mecze. Musimy się sprężyć i pokazać, że w Górniku jest potencjał.

  • W ostatnich meczach nie było tego widać, więc zamiast walczyć o górną ósemkę, pozostanie uciekać przed degradacją.

– Aspekt psychologiczny każdy z nas musi sam rozegrać w swojej głowie i to jak podejdzie do meczu. Jeśli ktoś zarzuciłby mi brak ambicji, zapewniam, że obraziłbym się na niego. To jest najgorsze dla sportowca, gdy ktoś zarzuci mu brak zaangażowania i walki. Ambicja to fundament, bez niej nie da się zaistnieć.

  • A mimo to przegraliście cztery razy pod rząd z zespołami, które wcale nie pokazały wielkiego futbolu.

– Z „Jagą” wypadliśmy słabo, jeśli chodzi o grę ofensywną. Ale w spotkaniu z Zagłębiem na pewno nie myśleliśmy o tym, chcieliśmy zagrać inaczej, utrzymywać się przy piłce. Wierzę, że nasza gra znowu będzie przynosiła efekty.

  • To jak wyjść z tego dołka?

– Po prostu musimy się otrząsnąć, porozmawiać, wszystko dokładnie przeanalizować i stworzyć prawdziwy kolektyw.

  • Ciężko będzie marzyć o zwycięstwach skoro nie stwarzacie sytuacji.

– Zgadza się, może udaje nam się wypracować „pół-sytuacje”, ale stuprocentowymi nie da się ich nazwać. A jeśli tak, to trudno też mówić o braku skuteczności. Na końcowy sukces składa się konsekwencja w obronie i skuteczność w ataku. W defensywie czasem zdarzają się błędy indywidualne lub formacyjne, ale przede wszystkim nie strzelamy bramek.

  • Do pana akurat trudno mieć pretensje. Cofnięcie do środka obrony wyszło chyba na dobre i panu i Górnikowi.

– Dobrze czuję się na nowej pozycji. Na początku trochę brakowało mi pewności, ale z czasem było już lepiej.

  • Przerwa w rozgrywkach przyszła dobrym momencie.

– Mamy dwa tygodnie, aby wszystko uporządkować w swoich głowach. Musimy wyrwać się z tego marazmu. Piłka nożna jest nieprzewidywalna i wszystko może się zdarzyć, odwrócenie ról również.

  • Niestety, przed Górnikiem powtórka nerwów sprzed roku.

– No tak, znowu będziemy robić wszystko, aby dla Lubelszczyzny utrzymać ekstraklasę. I jestem przekonany, że uda nam się to, podobnie jak w poprzednim sezonie. Bo ja mam optymistyczne podejście do życia.

Rozmawiał Artur Ogórek

 

henry
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

henry
henry (23 marca 2016 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Do pana   Radka Pruchnika wielki szacunek gra dobrze ambicja jakby walczył o mistrza Polski .panie Radosławie    wielki szacunek .Cóz jeżeli chodzi o wychowanków lub zawodników z regionu tutaj mam pewien zarzut  że ani Velko ani Pozniak  nie graja chociaż 45 minut  2.Dlaczego lekka ręką oddali Soldeckiego do Termaliki  Nieciecza

Rozwiń
Gość
Gość (22 marca 2016 o 11:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ratunkiem przed degradacją choć chyba niewielką jest natychmiastowa zmiana trenera, gdyż obecny całkowicie się zagubił i nie ma pomysłu na grę. Przegrywając 2-0 z Zagłębiem zamiast wzmocnić ofensywę dodatkowym napastnikiem Śpiączką wymienia 2 defensywnych pomocników, natomiast wspomnianego Śpiączkę wprowadza na ostatnie 10 minut w miejsce jedynego "napadziora " Świerczoka. Gdzie w tym wszystkim jest logika?. Górnik jest nr 1 kandydatem do spadku. Drugi raz nie będzie mega szczęścia z ubiegłego sezonu, gdzie "strzał" Nikitovicia na 3 minuty przed końcem meczu z Zawiszą zapewnił łęcznianom prolongatę, gdyż wcześniej przez ~80 minut z nim przegrywali. Oglądam na NC+ 100% meczów i z całą przykrością jako kibic Łęczny stwierdzam, że ta spośród wszystkich pozostałych ostatnio "gra" największą "padakę". Może tak na ostatnie 9 meczów należy zakontraktować wolnych: Skorżę lub Smudę!.
Rozwiń
Gość
Gość (22 marca 2016 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co do juniorów, jest ten młody Szysz, którego się wszyscy nie mogli nachwalić po obozie. I co? Nie łapie się nawet na ławkę gdzie Górnik w tym momencie ma olbrzymie problemy ofensywne i gdy trzeba gonić wynik Szatałow wprowadza obrońcę czy defensywnego pomocnika. Co mu szkodzi wziąć do 18 meczowej? A tak zawsze koniec końców zostajemy z jednym ofensywnym zawodnikiem. Świetna taktyka. Zresztą jak trener może przestać cały mecz? Zero reakcji, zero pomocy. Ręce założone i tyle.
Rozwiń
Gość
Gość (22 marca 2016 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obawiam się, że to się może nie udać. Przed Górnikiem są teraz trudniejsze mecze. Nie chcę ubliżać piłkarzom spoza Lubelszczyzny ale żeby w zespole nie było ani jednego wychowanka czy zawodnika z naszego terenu? Jaka jest motywacja np. dla juniorów, którzy nie są brani pod uwagę nawet w perspektywie? To jest polityka krótkowzroczna. Nigdy na Lubelszczyźnie nie będzie dobrego zespołu jak się będzie bazować na cudzesach. Nie mają też motywacji trenerzy, którzy pracują z dziećmi. O tym powinny wiedzieć władze klubów i władze sportowe w Lublinie.
Rozwiń
Gość
Gość (22 marca 2016 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co czepiasz się chłopaka.

Czy to on podpisuje umowy z zawodnikami, z których wynika, że inkasuje 50 tyś albo więcej miesięcznie bez względu czy gra czy pauzuje.

Czy to on nie potrafi zapewnić frekwencji na przyzwoitym poziomie a nie 1500-2000 jak było na ostatnim meczu.

To jego wina, że w klubie brakuje kasy a władze spółki nie potrafią pracować aby zarobić, nawet wydawać w sposób racjonalny.

Gdzie jest rada nadzorcza, władze kopalni.

Gdyby był Pan Stachowicz szybko by zrobił porządek.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!