Ekstraklasa

Sergiusz Prusak, Górnik Łęczna: Musimy grać swoje

Dodano: 3 listopada 2016, 10:20

ROZMOWA Z Sergiuszem Prusakiem, bramkarzem Górnika Łęczna

 

  • Mecz ze Śląskiem to nie był chyba twój dzień, bo tak jak w poprzednich meczach bardzo mocno pomagałeś chłopakom, tak tu przy pierwszej i trzeciej bramce można było zrobić chyba coś więcej.

– Przy trzeciej piłkę miałem na rękach. Wybił mi ją Gerson. Nie wiem czy mnie nie widział, że chciałem wyjść, bo widziałem, że będzie dośrodkowanie, czy co sobie myślał, ale wybił mi z rąk i Grajciar trafił do pustej bramki. A przy pierwszej: rzut wolny. I to taki rzut wolny, że gorszy od rzutu karnego, bo zasłonięty przez swoich zawodników, przez przeciwników z muru, umówiłem się z Mierzejem, że pójdę za mur, on ma iść tam, gdzie piłka właśnie poszła. Początkowo poszedł, ale później widząc, że zawodnik ze Śląska poszedł też tam, wycofał się i Morioka tam trafił. Chcieliśmy podtrzymać passę, wygrać po raz drugi. Mieliśmy swoje sytuacje, ale waliliśmy głową w mur i nic z tego nie wynikało. Śląsk później kontrował, miał swoje sytuacje, ale to już było 0:3, było po meczu.

  • Kolejny mecz fatalnie zaczynacie, tracicie gole na początku i potem musicie gonić wynik.

– Zgadza się. Taka sama sytuacja powinna być w Płocku. Mielibyśmy 3:0 dla Płocka i byłoby pozamiatane. Tam udało się obronić, wyciągnąć, bo rywale nie trafiali na pustą bramkę. Tym razem wyszło inaczej. Jesteśmy bez punktu i z dotkliwą porażką.

  • Macie problem z koncentracją?

– Ciężko powiedzieć. Pierwsze dwie, trzy minuty były w miarę ok. Później przegrywaliśmy każdy pojedynek główkowy, każdy start do piłki, każdą drugą piłę i posypało się.

  • Śląsk był lepszy, wygrał zasłużenie, ale i wy mieliście swoje sytuacje. Gdybyście byli skuteczniejsi, ten mecz mógłby ułożyć się zupełnie inaczej.

– Oczywiście, tak mogłoby być, ale nie było. Jest smutek, trzeba się podnieść jak najszybciej. Teraz czeka nas ciężki mecz w Krakowie, jedziemy tam wygrać.

  • Chyba w gorszym momencie na Wisłę nie mogliście trafić, bo zdaje się, że akurat wyszli z kryzysu.

– To jest zespół klasowy, z wieloma bardzo dobrymi zawodnikami. Było jasne, że w końcu muszą odpalić. Na razie widać, że prezentują dobry poziom, nie przegrywają. My musimy jednak patrzeć na siebie, nie na przeciwników, grać swój futbol i robić wyniki.

@
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

@
@ (3 listopada 2016 o 15:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kapelko zabieraj cyrk i wypad do Łęcznej.
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2016 o 14:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuje połączyć Górnika z Motorem i żeby kibice byli zadowoleni wybudować stadion w Łuszczowie :)
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2016 o 13:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wygrać w Krakowie ?! Czyś ty człowieku oszalał. Dostaniecie tam bańki jeszcze większe niż od Śląska. Remis byłby cudem ale przewiduję pogrom
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2016 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Musicie grać lepiej, a nie swoje
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!