Ekstraklasa

Bartosz Śpiączka (Górnik Łęczna): Ciężka praca przyniesie korzyści

Dodano: 19 stycznia 2017, 08:07

FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LECZNA.PL
FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LECZNA.PL

ROZMOWA Z Bartoszem Śpiączką, piłkarzem Górnika Łęczna

  • Jak pan ocenia sparing z Wisłą? Po dwóch wygranych tym razem musieliście się zadowolić remisem...

– Każdy chciałby wygrywać wszystkie sparingi, ale liga jest najważniejsza. Na pewno po ciężkich treningach zmęczenie już się nawarstwiło i nie byliśmy w optymalnej formie. Mimo wszystko szkoda wyniku, bo miałem takie sytuacje, że powinienem przynajmniej jedną wykorzystać. Mam nadzieję, że w lidze ze skutecznością będzie lepiej. Na razie jesteśmy zmęczeni, ale w Hiszpanii podczas drugiego zgrupowania pewnie trochę odżyjemy. Będzie więcej taktyki i ciut więcej luzu.

  • Jak przetrwaliście początek przygotowań pod okiem Franciszka Smudy? O jego metodach krążą legendy...

– Nie ma co ukrywać, że było naprawdę ciężko. To jednak taki okres, że trzeba go solidnie przepracować, żeby później w lidze nie brakowało sił w końcówkach spotkań. Zresztą my byliśmy znani z tego, że w tych ostatnich minutach potrafiliśmy się podnieść. Na wiosnę powinniśmy być jeszcze mocniejsi. Wierzymy, że ta praca nie pójdzie na marne i będą z tego same korzyści.

  • Dużo się zmieniło po objęciu drużyny przez Franciszka Smudę?

– Widać rękę nowego trenera. Każdy szkoleniowiec jest inny i można powiedzieć, że trener Smuda ma trochę inne podejście niż trener Rybarski. Na razie pracujemy razem dopiero od dwóch tygodni. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na ligę, bo nie ma co ukrywać, że to wyniki budują atmosferę w zespole. Na pewno nic nas nie zaskoczyło. U nowego szkoleniowca po prostu, najpierw jest praca, a dopiero później czas na rozluźnienie.

  • Do tej pory mieliście okazję zagrać z samymi pierwszoligowcami. Jak wypadła Wisła Puławy na tle GKS Tychy i Pogoni Siedlce?

– Naprawdę bardzo trudno powiedzieć, bo nie byliśmy w optymalnej formie. Jak już mówiłem w tym meczu byliśmy mocno zmęczeni. Wisła to jednak na pewno dobra drużyna. Potrafili grać piłką i w kilku akcjach pokazali się z dobrej strony. Ogólnie moim zdaniem w I lidze jest sporo ciekawych zespołów. Zresztą widać, kto walczy o awans.

  • Trener Smuda słynie z tego, że kiedy przychodzi do nowego klubu, to lubi zmieniać pozycję kilku zawodnikom. W Łęcznej trafiło na Grzegorza Piesio, który jest próbowany na prawej obronie. I pana, na skrzydle...

– To normalne, że nowy szkoleniowiec stara się jak najlepiej poznać zespół. Rzeczywiście, wystąpiłem w dwóch pierwszych sparingach na skrzydle. Już przeciwko Wiśle wróciłem jednak na „dziewiątkę”. Wróciłem na swoją pozycję i się z tego cieszę. Jeżeli jednak będzie potrzeba, żebym pomógł drużynie grając na boku pomocy, to nie ma problemu, na pewno dam z siebie wszystko.

Pytał i notował Łukasz Gładysiewicz

erwinek80
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

erwinek80
erwinek80 (20 stycznia 2017 o 17:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bez dobrych wzmocnien spadek
Rozwiń
Gość
Gość (19 stycznia 2017 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dobry napastnik,akurat na przyszły sezon w pierwszej lidze,gdzie zmierza w sposób nieunikiony Górnik.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

6. KOLEJKA 18-21 sierpnia
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 0:3
Bruk-Bet Termalica - Lech Poznań 1:3
Cracovia - Górnik Zabrze 3:3
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 2:3
Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0
Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków

TABELA

1. Jagiellonia 6 13 9-7
2. Wisła K. 5 12 8-5
3. Lech 6 11 11-4
4. Zagłębie 5 11 7-2
5. Legia 6 10 8-6
6. Górnik 6 9 12-10
7. Sandecja 6 8 6-6
8. Pogoń 6 7 6-7
9. Arka 6 7 4-5
10. Wisła P. 6 7 3-5
11. Śląsk 6 6 6-8
12. Lechia 6 5 7-8
13. Korona 6 5 7-9
14. Bruk-Bet 6 5 4-7
15. Cracovia 6 5 8-1
16. Piast 6 4 7-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!