Ekstraklasa

Trener wyjął kartkę na konferencji. "Sędzia zabił mecz"

Dodano: 26 lipca 2016, 19:11

FOT. GORNIK.LECZNA.PL
FOT. GORNIK.LECZNA.PL

Czerwona kartka dla Pawła Sasina odebrała Górnikowi Łęczna możliwość skutecznego powalczenia z Lechią Gdańsk. Teraz trener Andrzej Rybarski ma problem przed spotkaniem z Cracovią.

Piłkarze Górnika byli zgodni w opiniach: wyrzucenie z boiska Pawła Sasina to nie była słuszna decyzja, wystarczyłaby żółta kartka, a sędzia zabił mecz. Zdenerwowany trener Andrzej Rybarski przyszedł na pomeczową konferencję prasową z czerwonym kartonikiem i wyjmując go, powiedział: Podsumuję to w ten sposób. I po meczu.

Dopytywany przez dziennikarzy, dodał: – Patrzyliśmy kilka razy na tę sytuację i wydaje mi się, że tam była żółta kartka. Nie mam zastrzeżeń do zawodników. Grali nawet nie na 100, a na 120 procent. Graliśmy przeciwko może najlepszej drużynie w Polsce. Grając w osłabieniu momentami w drugiej połowie byliśmy lepszym zespołem. Szkoda, że nie mieliśmy możliwości sprawdzenia jednego z najmocniejszych kadrowo zespołów w kraju, kandydata do mistrzowskiego tytułu, w normalnych warunkach.

Zresztą sam Bartosz Frankowski, nie był pewien, czy postąpił słusznie. W nieoficjalnych, pomeczowych rozmowach przyznawał, że mógł pokazać żółtą kartkę. Tak zrobiłoby pewnie wielu arbitrów. Bo to był pierwszy faul, a zawodnik Górnika w ostatniej chwili cofnął nogę, nie zaatakował przeciwnika wyprostowaną, dzięki czemu być może uchronił go od poważnej kontuzji. Niemniej – atak był ostry i niebezpieczny. Sędzia z Torunia z czerwonej kartki także powinien się obronić.

Dla Sasina było to pierwsze wykluczenie w karierze. – Troszkę byłem w szoku. Było wejście, ale nie wiem, czy to było wejście aż na czerwoną kartkę. Wydaje mi się, że byłem bardziej bokiem... Ale nie ma co się tłumaczyć. Sędzia dał, było minęło. Chłopaki pokazali, że jesteśmy dzisiaj drużyną, że możemy na siebie liczyć w trudnych sytuacjach. Przegraliśmy, ale sądzę, że możemy z podniesionym czołem wychodzić ze stadionu. Na pewno stawiliśmy opór jednej z lepszych drużyn w Polsce – powiedział obrońca Górnika.

Łęcznianie grali ambitnie i walecznie. Zostawili na boisku serca. Przy odrobinie szczęścia mogli zremisować, bo okazje do strzelenia bramek mieli także Leandro, Grzegorz Piesio i Bartosz Śpiączka. Różnica pomiędzy obiema ekipami była jednak ol-brzymia. Najlepiej widać to w statystykach. Lechia w posiadaniu piłki była lepsza 66%-34%, w strzałach 20-9, w celnych 11-1, w zagranych piłkach 1439-616, w stworzonych szansach 15-3, w podaniach 648-239, w celnych dośrodkowaniach 10-4, a w rzutach rożnych 6-1. Nokaut.

Czerwona kartka dla Sasina oznacza spory ból głowy dla trenera Andrzeja Rybarskiego. Na najmocniej obsadzonej pozycji w zespole, gdzie normalnie ma do dyspozycji trzech solidnych zawodników, powstała czarna dziura. Łukasz Mierzejewski i Adrian Basta są kontuzjowani, a Sasina czekają przynajmniej dwa mecze przerwy.

– Może tam zagrać Łukasz Bogusławski, ale nie ukrywam, że jest problem – przyznał szkoleniowiec.
Andrzej Rybarski miał podczas konferencji prasowej sporo żalu do sędziego.

www
nn
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

www
www (28 lipca 2016 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nn napisał:
Do gościa z 07:49 może napisz dokładnie o co chodzi, to w końcu ruszy jakąś lawina
problem w tym, że on sam nie wie o co :)
Rozwiń
nn
nn (27 lipca 2016 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do gościa z 07:49 może napisz dokładnie o co chodzi, to w końcu ruszy jakąś lawina
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2016 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko pusty stadion pozostał.
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2016 o 07:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdjęcie pochodzi z konferencji prasowej ŚDM? Pytam, bo widzę kartkę żółtą, a nie jak w opisie redaktora kartkę czerwoną... Tak poza tym, to ktoś słusznie zauważył, że kartka czerwona należy się zarządowi spółki, który ma nadzór nad klubem piłkarskim Górnik Łęczna, bo to on kompletnie zawiódł nie tylko świat sportu ale również... sponsorów. Każdy kto zna sprawozdanie finansowe Górnik Łęczna S.A. doskonale wie jaki deal miał miejsce pomiędzy budżetem samorządu lublina i województwa, a spółką bez jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2016 o 06:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kabaretowe zagrywki nic nie dadzą, liga postanowiła spuścić was o piętro niżej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!