Piłka nożna

Finał Ligi Mistrzów Bayern - Chelsea. Transmisja na żywo w TV i online

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 maja 2012, 23:04

Frank Lampard i jego koledzy z Chelsea jeszcze nigdy nie wygrali Ligi Mistrzów (Wikipedia)
Frank Lampard i jego koledzy z Chelsea jeszcze nigdy nie wygrali Ligi Mistrzów (Wikipedia)

Gdy w 2003 roku Roman Abramowicz kupił Chelsea Londyn postawił przed klubem "proste” zadanie – po raz pierwszy w historii wygrać Champions League. Przez dziesięć lat nie udało się spełnić ambicji bogatego właściciela. Teraz nadarza się okazja, aby wreszcie uczynić im zadość.

The Blues zagrają w finale z Bayernem Monachium. Kibice obu zespołów w kończącym się właśnie sezonie nie mieli zbyt wielu powodów do zadowolenia. Bawarczycy przegrali z Borussią Dortmund batalie o Bundesligę i Puchar Niemiec.

Chelsea zwyciężyła, co prawda w FA Cup, ale w Premier League zajęła dopiero szóste miejsce i nie zakwalifikowała się do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Wygrana w sobotę jest dla obu klubów jedyną szansą na uratowanie sezonu. Dzisiaj nikt już nie pamięta, że w drodze do finału Niemcy odprawili z kwitkiem galaktyczny Real Madryt, a Anglicy wielką Barcelonę. Liczy się tylko zwycięzca, który zgarnie cała pulę.

– W ciągu tygodnia nie dało się zapomnieć o tym, co spotkało nas w finale Pucharu Niemiec. Ale to może nawet dobrze. Wiemy, dlaczego przegraliśmy z Borussią 2:5, jakie błędy popełniliśmy i w jaki sposób ich uniknąć grając z Chelsea – zapewnia Mario Gomez na oficjalnej stronie Bayernu.

Od najlepszego niemieckiego napastnika i wspierających go Arjena Robbena i Francka Ribery'ego będzie zależało bardzo wiele. Niemiec, Holender i Francuz w samej tylko Bundeslidze strzelili razem 50 bramek i zaliczyli 29 asyst. Frank Lampard na łamach angielskich mediów twierdzi, że Bayern to nie tylko "Robbery”.

Wydaje się jednak, że wykluczenie z gry tego niezwykle efektywnego tercetu jest receptą na sukces Chelsea.

Londyńczykom może zabraknąć jednak klasowych zawodników w defensywie. Trener Roberto Di Matteo będzie musiał radzić sobie bez pauzujących za kartki Johna Terry'ego, Branislava Ivanovicia, Raula Meirelesa i Ramiresa.

W tej sytuacji jak kojący balsam podziałała na niego z pewnością wiadomość o powrocie do zdrowia Davida Luiza. Partnerem Brazylijczyka na środku obrony będzie najprawdopodobniej Gary Cahill, który również trenuje już na pełnych obrotach.

Sytuacja kadrowa Bayernu nie jest wcale lepsza. W sobotę nie zagrają na pewno wykartkowani David Alaba, Holger Badstuber i Luiz Gustavo, a występ Daniela van Buytena stoi pod znakiem zapytania.

The Blues mają coś do udowodnienia kibicom i sobie samym. Pokolenie Lamparda, Terrego i Didiera Drogby powoli kończy swój piłkarski żywot. A przecież żaden z tych znakomitych piłkarzy nie ma w dorobku Pucharu Mistrzów.

Jeśli nie teraz, to kiedy? Jeśli nie z osłabionym Bayernem, to z kim? Ale Bawarczycy wychodzą z tego samego założenia. Tym bardziej, że zagrają u siebie, na Allianz Arena, gdzie mogą liczyć na wsparcie kilkudziesięciu tysięcy fanów.

Początek meczu o godz. 20.45. Transmisja w Polsacie i NSport.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!