I LIGA

Wisła Puławy gra ze Stalą Mielec. Trzeba w końcu wygrać u siebie

Dodano: 12 maja 2017, 15:02

(fot. KS WISŁA PUŁAWY)

Każda seria kiedyś się kończy. Z takim nastawieniem do sobotniego, arcyważnego meczu ze Stalą Mielec muszą przystąpić piłkarze Wisły. Puławianie nie wygrali u siebie od sześciu spotkań. Na gola przed własną publicznością czekają już ponad... 560 minut. Początek bardzo ważnych zawodów zaplanowano na godz. 20

Trudno powiedzieć, która z drużyn jest ostatnio w lepszej dyspozycji. Stal rozbiła kilka tygodni temu Stomil w Olsztynie 4:0, ale w trzech następnych meczach „uciułała” ledwie punkcik. Ostatnio przegrywała 0:1 zarówno w Pruszkowie, jak i u siebie z Podbeskidziem. Wisła nie miała za wiele do powiedzenia w Sosnowcu, gdzie uległa tamtejszemu Zagłębiu 1:3. W miniony piątek walczyła jednak dzielnie w Legnicy, gdzie odebrała „oczko” jednemu z przedsezonowych kandydatów do awansu. Mogła też wygrać w doliczonym czasie gry, ale Dawid Pożak nie skierował piłki do siatki w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali.

– Jesteśmy zmotywowani, żeby wreszcie spełnić nasz cel. Zdobyć punkty i zapewnić sobie utrzymanie. Jedziemy do Puław na wojnę piłkarską i będziemy walczyć o każdy centymetr boiska, żeby przywieźć bardzo cenne punkty – mówi drugi trener Stali Maciej Serafiński cytowany przez klubowy portal.

Duma Powiśla też nastawia się twardy pojedynek od pierwszej do ostatniej minuty. – Spotykamy się od wielu lat, praktycznie w każdym sezonie, dlatego mecze ze Stalą są wyjątkowe. Nie zabraknie emocji, walki i poświęcenia, ale wierzymy, że wszystko potoczy się po naszej myśli i że to my wygramy – mówi Arkadiusz Maksymiuk, który przyznaje także, że mecze u siebie nie wychodzą ostatnio puławianom. – Bardzo potrzebujemy punktów, bo wiadomo, w jakim miejscu tabeli jesteśmy. Wierzymy, że spotkanie ze Stalą będzie przełomowe. Zła karta musi się wreszcie odwrócić – dodaje pomocnik Dumy Powiśla.

Wszystko wskazuje na to, że trener Adam Buczek będzie mógł skorzystać z Toniego Kolhemainena, który w Legnicy opuścił boisko jeszcze przed przerwą. Kontuzja Fina nie okazała się jednak groźna, bo piłkarz od poniedziałku normalnie uczestniczył w treningach. Do zajęć wrócił także Adam Patora. Wykluczone są oczywiście występy leczących poważne urazy: Sebastiana Dudy i Mateusza Pielacha.

W ostatnich latach rzeczywiście nie brakowało pojedynków między tymi ekipami. Na poziomie II ligi wszystkie cztery mecze wygrała Stal. W rundzie jesiennej obecnych rozgrywek to jednak puławianie pokonali rywali na ich stadionie 1:0.

Czytaj więcej o: Wisła Puławy i liga
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 maja 2017 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wisła! Grać na całego i walczyć do upadłego. Tylko Wisła tylko 3 pkt.
Rozwiń
Gość
Gość (12 maja 2017 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ty jesteś słaby... Wisła -Stał 3 do 0!
Rozwiń
Gość
Gość (12 maja 2017 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
będzie remis
Rozwiń
Gość
Gość (12 maja 2017 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słabi są, znowu przegrają
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

NICE. 1 LIGA

WYNIKI KOLEJKI

19 KOLEJKA (25-26 listopada)
Stomil Olsztyn - Chojniczanka 0:1
Bytovia Bytów  - Podbeskidzie 1:1
Chrobry Głogów - Ruch Chorzów 1:0
Stal Mielec - GKS Tychy 3:0
Wigry Suwałki - Olimpia Grudziądz 1:0
Zagłębie Sosnowiec - Górnik Łęczna 2:2
Odra Opole - Pogoń Siedlce 1:1
GKS Katowice - Miedź Legnica 1:0
Raków Częstochowa - Puszcza Niepołomice 3:1

TABELA

1. Chojnicznka 19 35 28-13
2. Odra 19 34 26-20
3. Raków 19 32 34-23
4. Miedź 19 31 24-18
5. Stal 19 31 28-23
6. Chrobry 19 30 22-19
7. GKS Katowice 19 28 27-24
8. Zagłębie 19 27 27-22
9. Puszcza 19 26 26-25
10. Wigry 18 26 22-21
11. Bytovia 19 24 22-22
12. Podbeskidzie 19 24 23-27
13. Pogoń 19 24 24-30
14. GKS Tychy 19 20 19-30
15. Stomil 18 19 22-32
16. Olimpia 19 18 11-20
17. Górnik 19 18 16-28
18. Ruch 18 15 24-28
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!