I LIGA

Wisła Puławy walczyła w Legnicy do końca i uratowała punkt

Dodano: 5 maja 2017, 20:28

Konrad Nowak w obu meczach z Miedzią Legnica zdobył po jednym golu. Zdecydowanie cenniejszy był ten piątkowy, który dał Wiśle jeden punkt
Konrad Nowak w obu meczach z Miedzią Legnica zdobył po jednym golu. Zdecydowanie cenniejszy był ten piątkowy, który dał Wiśle jeden punkt (fot. KS WISŁA PUŁAWY)

Po porażce w Sosnowcu długo zanosiło się, że piłkarze Wisły wrócą bez punktów także z Legnicy. W końcówce Konrad Nowak zdobył jednak gola na wagę jednego „oczka”, a zawody zakończyły się remisem 1:1.

Goście doskonale pamiętali pierwsze starcie z Miedzią. Przegrali u siebie aż 1:5, a zawody były rozstrzygnięte po 37 minutach, kiedy przyjezdni prowadzili aż 4:0. – Pamiętamy rozmiary porażki z Miedzią, ale specjalnie nie napinamy się na piątkowe spotkanie. Wiemy, że stać nas na powalczenie o dobry wynik i postaramy się o niespodziankę – zapowiadał Konrad Nowak, który zawody rozpoczął wśród rezerwowych.

W 14 minucie Duma Powiśla powinna objąć prowadzenie. Toni Kolhemainen zagrał do Mariusza Idzika, a ten był sam przed Pawłem Kapsą. Bramkarz gospodarzy wygrał jednak ten pojedynek. Tuż po pół godzinie gry szansę na strzał z rzutu wolnego dostał Sylwester Patejuk. Faulowany 18 metrów od bramki Miedzi był Idzik. Najlepszy snajper Wisły miał dużego pecha, bo uderzył dobrze, ale minimalnie obok słupka.

Wydawało się, że pierwsza część gry zakończy się polubownie. W 44 minucie po akcji Wojciecha Łobodzińskiego zza pola karnego w samo okienku huknął jednak Damian Rasak i to ekipa z Legnicy mogła chodzić na przerwę w znacznie lepszych humorach. Widać było, że gol dodał piłkarzom Ryszarda Tarasiewicza skrzydłem, bo już w 53 minucie mogło być pozamiatane. Łukasz Garguła wypatrzył Rasaka, a ten przymierzył w słupek.

W 69 minucie świetną szansę miał Patejuk, ale i on nie znalazł sposobu na Kapsę w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Na kilkanaście minut przed końcem zawodów trener Adam Buczek zdecydował się na dwie zmiany. Na boisku zameldowali się Konrad Nowak i Dawid Pożak. I jak się okazało to był strzał w dziesiątkę, bo to właśnie ten pierwszy sfinalizował w 84 minucie kontrę przyjezdnych celnym strzałem do bramki Miedzi.

W końcówce obie ekipy miały szansę, żeby przechylić szalę na swoją korzyść, ale zawody zakończyły się remisem. Dla Dumy Powiśla to cenny punkt po dwóch porażkach z rzędu. Za tydzień do Puław przyjedzie Stal Mielec.

ZDANIEM TRENERÓW

Adam Buczek (Wisła Puławy)

– Chcieliśmy zagrać w Legnicy dobry mecz. Na takiej płycie, jak ma Miedź, to była sama przyjemność tutaj wystąpić. Chyba mój zespół pokazał, że w piłkę grać potrafi. Patrząc na przebieg spotkania nie zasłużyliśmy na porażkę. Nie wywieźć z Legnicy nic, to byłaby wielka krzywda dla mojej drużyny. Szanujemy ten punkt, na pewno można rozpamiętywać pewne sytuacje, szczególnie ostatnią, ale taka jest piłka. Nie tacy zawodnicy nie wykorzystywali okazji. Podsumowując: co najmniej zasłużyliśmy, żeby wracać do domu z remisem.

Ryszard Tarasiewicz (Miedź Legnica)

– Przeciwnik grał na tyle, na ile mu pozwalał sędzia. I to nie jest jakaś uwaga do Wisły, bo starali się, jak mogli. My mieliśmy sytuację na 2:0, ale nie udało nam się strzelić drugiej bramki. Generalnie nie mogę powiedzieć, że mam pretensje do moich zawodników. Nikt nie powinien mieć do chłopaków zastrzeżeń. Co mogliśmy, to zaprezentowaliśmy na boisku. Faktem jest, że pierwszy raz odkąd tu jestem nigdy nie ruszałem tego tematu. W taki sposób, jak chcieliśmy grać, to nie byliśmy w stanie. Próbowaliśmy prowokować, wyprzedzaliśmy przeciwnika, ale sędzia był innego zdania. Także nie najlepiej to wyglądało z jego strony. Taka jest prawda.

Miedź Legnica – Wisła Puławy 1:1 (1:0)

Bramki: Rasak (44) – Nowak (85).

Miedź: Kapsa – Trofimow, Midzierski, Stasiak, Gorskie, Daniel, Rasak, Rybicki (82 Bartkowiak), Garguła (64 Forsell), Łobodziński (70 Pennanen), Vojtus.

Wisła: Penkowec – Sedlewski, Żemło, Poznański, Litwiniuk, Hiszpański, Maksymiuk, Kolehmainen (37 Popiołek), Patejuk, Smektała (74 Pożak), Idzik (73 Nowak).

Żółte kartki: Gorskie, Vojtus, Bartkowiak – Żemło.

Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom). Widzów: 1400.

Czytaj więcej o: Wisła Puławy i liga
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 maja 2017 o 06:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy Pan redaktor nie zna innego określenia jak "Duma Powiśla". Jak na razie to duma na wyrost a język polski jest dość bogaty.
Rozwiń
Gość
Gość (6 maja 2017 o 06:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda.prexesa Miedzi. Tyle kasy utopil
Rozwiń
Gość
Gość (6 maja 2017 o 04:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kochani nareszcie 1 pkt. Dzięki za ten połowiczny sukces. A teraz przykładać się do meczów w Puławach. Bo główny konkurent zbiera punkty. A właściwie to odesłany z Łęcznej Świerczok punktuje dla Tychów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

NICE. 1 LIGA

WYNIKI KOLEJKI

18 KOLEJKA (18-19 listopada)
Chojniczanka - Puszcza Niepołomice 1:1
Miedź Legnica - Raków Częstochowa 1:1
Pogoń Siedlce - GKS Katowice 1:1
Górnik Łęczna - Odra Opole 0:3
Olimpia Grudziądz - Zagłębie Sosnowiec 0:1
GKS Tychy - Wigry Suwałki 0:3
Ruch Chorzów - Stal Mielec 1:2
Podbeskidzie - Chrobry Głogów 1:0
Stomil Olsztyn - Bytovia Bytów 0:1

TABELA

1. Odra 18 33 25-19
2. Chojnicznka 18 32 27-13
3. Miedź 18 31 24-17
4. Raków 18 29 31-22
5. Chrobry 18 27 21-19
6. Zagłębie 18 26 25-20
7. Puszcza 18 26 25-22
8. Stal 17 25 22-21
9. GKS Katowice 18 25 26-24
10. Bytovia 18 23 21-21
11. Podbeskidzie 17 23 20-23
12. Pogoń 18 23 23-29
13. Wigry 16 22 19-19
14. GKS Tychy 18 20 19-27
15. Stomil 17 19 22-31
16. Olimpia 18 18 11-19
17. Górnik 18 17 14-26
18. Ruch 17 14 22-25
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!