III liga gr. IV

Motor potrzebuje cudu, żeby awansować, ale ciągle wierzy

Dodano: 13 czerwca 2017, 08:03

Artur Gieraga po 11 celnych strzałach z rzutów karnych tym razem nie znalazł sposobu na bramkarza rywali
Artur Gieraga po 11 celnych strzałach z rzutów karnych tym razem nie znalazł sposobu na bramkarza rywali (fot. TOMASZ LEWTAK/MOTORLUBLIN.EU)

Motor na wiosnę wygrał 13 z 15 meczów. Zdobył 40 punktów na 45 możliwych. Niestety, po niedzielnej porażce w Radzyniu Podlaskim świetna seria może nie mieć znaczenia. Jeżeli Garbarnia przynajmniej zremisuje w ostatniej kolejce z Unią Tarnów, to z awansu będą się cieszyć w Krakowie

Przed startem rundy rewanżowej w Lublinie nikt nie myślał o II lidze. Żółto-biało-niebiescy tracili do prowadzącego KSZO 13 punktów i bliżej było im do miejsc spadkowych, niż pozycji lidera. Rywale pogubili jednak sporo punktów, a piłkarze Marcina Sasala kroczyli od zwycięstwa do zwycięstwa.

W ważnym momencie z pomocą drużynie z Lublina przyszło KSZO, a później Podlasie. Pierwsza z ekip pokonała u siebie Garbarnię 2:0, a podopieczni Miłosza Storto przywieźli niespodziewanie z Krakowa cenny remis. Efekt? Wszystko zależało już od Motoru. Komplet zwycięstw na finiszu rozgrywek dałby upragniony awans. Niestety, w niedzielę wyraźnie lepsze były Orlęta, które pokonały zespół z Lublina aż 4:1.

– Wiemy, że po świetnej rundzie wiosennej rozbudziliśmy apetyty na awans wśród kibiców i wszystkich ludzi związanych z klubem. Taki jednak jest sport. Chcieliśmy wygrać, ale wyszło zupełnie inaczej. Może szczęście, które sprzyjało nam w poprzednich spotkaniach tym razem się odwróciło? – zastanawia się Artur Gieraga, najlepszy snajper Motoru. – Trudno powiedzieć, co stało się w tym meczu. Moim zdaniem mogliśmy się bardziej cofnąć i dać rozgrywać piłkę rywalom po tym, jak otworzyliśmy wynik. Chyba niepotrzebnie chcieliśmy cały czas grać otwartą piłkę. I niestety nadziewaliśmy się na kontry Orląt. Wiadomo, że ciśnienie związane z tym meczem też nie pozostawało bez wpływu – dodaje kapitan ekipy z Lublina.

Gieraga w tym sezonie był bezbłędny, jeżeli chodzi o rzuty karne. Aż 11 razy nie mylił się po strzałach z wapna. Niestety, w niedzielę zaliczył pierwsze pudło. Przy stanie 1:3 Krzysztof Stężała złapał piłkę i w tym momencie zawody dla zespołu trenera Sasala już się skończyły. – Kto wie, może gdybym strzelił gola, to jeszcze udałoby się odwrócić losy meczu? Czekałem do samego końca, ale bramkarz mnie wyczuł. Bardzo żałuję, że nie udało się strzelić. Potrzebujemy teraz cudu, żeby awansować, ale nie takie rzeczy działy się w piłce nożnej. Musimy po pierwsze zrobić swoje, czyli wygrać w Rzeszowie i liczyć na Unię Tarnów. Ciągle wierzymy jednak, że uda nam się odwrócić sytuację i że ostatecznie, to my będziemy się cieszyli na koniec sezonu – zapewnia Gieraga.

Czytaj więcej o: III liga Motor Lublin
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 czerwca 2017 o 05:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby Lublinianka dostała połowę tych pieniedzy, które utopiono w Motorze dawno była by w II lidze.
Rozwiń
Gość
Gość (13 czerwca 2017 o 13:03) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Motor! Co? żenada!:)
Rozwiń
Gość
Gość (13 czerwca 2017 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Unia odpuści Garbarni. Po co Unii konkurencja w przyszłym sezonie. Znowu się będą boksować o awans z Krakowem. Wiadomo że po braku awansu Motor się posypie i Unia zrealizuje swoje marzenia o wyższej klasie rozgrywek. To też strategia. Dlatego mowa o cudzie.
Rozwiń
Gość
Gość (13 czerwca 2017 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miejsce Motoru A klasa. Kibice - fosa.
Rozwiń
Gość
Gość (13 czerwca 2017 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy komuś to się podoba czy nie podczas transmisji padały serwery stron relacjonujących mecz, Przegląd Sportowy poświęcił 1,5 strony Motorowi....4 ligowemu Motorowi....nie Górnikowi Startowi czy MKS nie żużlowcom tylko właśnie piłkarzom. I to powoduje problem. Od lat Motor był obsadzony politykierami znajomkami zadłużającymi klub i niszczącymi go dojąc kasę z miasta. Nawet jak udawało się coś ugrać Sawie czy Nowakowi to podejmowano kretyńskie decyzje o ich zwolnieniu. Gdy należało pozbyć się kopaczy po barażu i Złomańczuka to go zostawiono....Dopiero jak osiągnęliśmy dno Ratusz spanikował i zatrudniono profesjonalistów spoza układu. Efekt widoczny. 13 wygranych w 15 meczach przy 2 mln długo płacenie 11 kopaczom zaległej kasy za rozwiązanie kontraktów i graniu w 11-13. Obrona od meczu z Garbarnią gra 90 minut non stop bez zmian. W obronie grają pomocnicy Słotwiński Michota czy Cholerzyński. W takich warunkach zrobili kosmiczny wynik. Oziemczuk Paluch Myśliwiecki po ciężkich kontuzjach, Cholerzyński to samo Kursa pograł tylko kilka meczy. Do tego słabi Stachyra Paluch Myśliwiecki czy Jurisa odziedziczeni po poprzedniku. W takim klimacie zrobiono max
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

III LIGA, GRUPA IV

WYNIKI KOLEJKI

2. KOLEJKA (15-15 sierpnia)
Stal  - Resovia 0:0
Motor Lublin - Podlasie 16 sierpnia
Karpaty Krosno - Podhale Nowy Targ 0:5
Unia Tarnów - KSZO Ostrowiec Św 0:1
JKS Jarosław - Avia Świdnik 3:0
Spartakus Daleszyce - Orlęta Radzyń Podlaski 0:3
MKS Trzebinia/Siersza - Wólczanka 1:3
Soła Oświęcim - Chełmianka 0:4
Wiślanie Jankowice - Wisła Sandomierz 2:0

TABELA

1. Orlęta 2 6 8-0
2. Chełmianka 2 6 6-0
3. Podhale 2 6 6-0
4. Wólczanka 2 6 5-1
5. Resovia 2 4 4-0
6. Stal 2 4 2-1
7. KSZO 2 4 1-0
8. Wiślanie 2 3 3-2
9. JKS 2 3 3-5
10. Soła 2 3 1-4
11. Unia 2 1 1-2
12. Avia 2 1 1-4
13. Karpaty 2 1 0-5
14. Motor 1 0 0-1
15. Wisła 2 0 0-3
16. Trzebinia/Siersza 2 0 1-5
17. Podlasie 1 0 0-4
18. Spartakus 2 0 0-5
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!