III liga gr. IV

Orlęta kontra Chełmianka, Avia i Podlasie grają u siebie

Dodano: 9 września 2017, 10:39

Orlęta w najbliższych tygodniach będą musiały sobie radzić bez Rafała Borysiuka
Orlęta w najbliższych tygodniach będą musiały sobie radzić bez Rafała Borysiuka (fot. ARCHIWUM)

W weekend nie gra Motor Lublin, ale nie brakuje ciekawych spotkań. Numerem jeden będą derby pomiędzy Orlętami, a Chełmianką (sobota, godz. 16)

Biało-zieloni po trzech zwycięstwach z rzędu w kolejnych tygodniach wyhamowali, bo trzy kolejne występy kończyli remisami. Teraz drużyna Damiana Panka chce podtrzymać dobrą passę. – Była seria zwycięstw, remisów, oby tylko teraz nie zaczęła się porażek – śmieje się Rafał Borysiuk. I dodaje już całkiem poważnie, że początek sezonu i tak trzeba uznać za bardzo dobry.

– Przed nami siódma kolejka, a my nadal nie przegraliśmy. To bardzo cieszy. Trzeba pamiętać, że praktycznie już teraz mamy tyle punktów, ile zgromadziliśmy w całej rundzie jesiennej poprzednich rozgrywkach – zauważa popularny „Borys”, który nie będzie mógł jednak przez kilka kolejek pomóc kolegom na boisku. – Myślałem, że dokucza mi przywodziciel, ale po dokładnych badaniach okazało się, że to biodro. Wrzesień na pewno mam z głowy, a co będzie dalej jeszcze zobaczymy – wyjaśnia zawodnik.

Piłkarze trenera Panka mają jeszcze w pamięci mecz Pucharu Polski, który przegrali kilka miesięcy temu z Chełmianką aż 0:3. W sobotę będą chcieli się zrewanżować. – Przeciwnik ma mocny zespół, o czym nie raz mogliśmy się już przekonać. Jesteśmy jednak w dobrej formie. Wierzę, że chłopaki sobie poradzą i wrócimy do wygrywania – dodaje Rafał Borysiuk.

Główny problem Chełmianki to obecnie kontuzje. W zespole panuje prawdziwy szpital. Z gry na razie wypadli na pewno Michał Kowalczyk i Michał Maliszewski. Wykluczony z gry jest też Przemysław Kwiatkowski, a pod znakiem zapytania stoją występy: Michała Kobiałki, Jakuba Niewęgłowskiego, a nawet poobijanego Pawła Jabkowskiego. – Nie ma co narzekać, trzeba się postarać, żeby znaleźć rozwiązanie tej sytuacji – mówi Artur Bożyk, trener beniaminka. – Mam już jakiś pomysł, jak zagramy, ale do meczu zostało jeszcze trochę czasu, więc zobaczymy. Wierzę, że zawodnicy, którzy dostaną szansę ją wykorzystają. Gramy dobrze, ale ostatnie wyniki mogłyby być ciut lepsze – dodaje szkoleniowiec zespołu z Chełma.

Także w sobotę o godz. 16 swój mecz z Wisłą Sandomierz rozegra Avia. Świdniczanie liczą, że wreszcie uda im się zdobyć pełną pulę. – Krok po kroku idziemy do przodu i mam nadzieję, że wkrótce efekty będą widoczne także w tabeli – mówi Tadeusz Łapa, trener żółto-niebieskich. Trzy godziny wcześniej rozpocznie się mecz Podlasie – MKS Trzebinia. Bialczanie spróbują się pozbierać po porażce ze Spartakusem Daleszyce (0:2).

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Lex
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 września 2017 o 21:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak Adam Sadło znamy Twoją wersję. Najlepszym prezesem był Maciejewski a zasłynął tym, że chciał odebrać licencję Avii. Brawo Ty!
Rozwiń
Gość
Gość (9 września 2017 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...nie zwyciężyła i nie zwycięży dopóki nie zmienią prezesa.
Rozwiń
Lex
Lex (9 września 2017 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe czy któryś z tych swoich (rozumiem AVIA II) miał jaja i poszedł do trenera pogadać i postawić sprawę jasno ze jest gotowy i ze chce spróbować sił w III lidze. Cóż skoro swoi są tacy świetni z chęcią wybiorę się jutro zobaczyć wysokie zwycięstwo II drużyny. próbowałem kiedyś zatrudnić młodego pracownika i jedyne co potrafili to uzalac się nad sobą i mnożyć oczekiwania. Tutaj widzę pewnie to samo. 
Rozwiń
Gość
Gość (9 września 2017 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hejterzy i maruderzy. Żeby nie widzieć różnicy pomiędzy Avią z pierwszego meczu a dzisiejszego to trzeba być ślepym jak sędzia Kuźniar, sędziujący dzisiaj albo trzeba pić wódkę z Maciejewskim i Mazurem. 8 bramek w jednym meczu! Jest to już inna gra, gdyby nie ślepy sędzia w Jaśkowicach to mielibyśmy Piekarskiego i Szymalę. Gdyby nie ślepy sędzia dzisiaj... kto był to widział!
Rozwiń
Gość
Gość (9 września 2017 o 19:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trenerze miej jajami i daj zagrać swoim
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

III LIGA, GRUPA IV

WYNIKI KOLEJKI

8. KOLEJKA (16-17 września)
Stal - Unia 1:0
JKS - Karpaty 1:1
Spartakus - Motor 1:3
Trzebinia - Resovia 1:1
Soła - Podlasie 2:2
Wiślanie - Podhale 3:0
Chełmianka - Avia 1:0
Wólczanka - Orlęta Spomlek 1:0
KSZO - Wisła 3:0

TABELA

1. Resovia 8 20 17-5
2. Stal 8 17 12-6
3. Wólczanka 8 17 12-5
4. Motor 8 16 20-7
5. Chełmianka 8 16 13-6
6. KSZO 7 16 12-6
7. Soła 8 14 13-11
8. Orlęta 8 12 13-6
9. Wiślanie 7 12 10-5
10. Podhale 8 9 12-15
11. Podlasie 8 8 9-14
12. Trzebinia 8 6 9-12
13. JKS 8 5 9-21
14. Karpaty 8 5 6-20
15. Avia 8 5 9-14
16. Spartakus 8 5 9-16
17. Wisła 8 5 7-14
18. Unia 8 5 7-16
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!