INNE

Hannover 96 wygrał turniej LOTTO Lubelskie Cup (zdjęcia, wideo)

Dodano: 5 lipca 2015, 20:11

Fragment finałowego spotkania Lechii Gdańsk z Hannoverem 96, fot. Wojciech Nieśpiałowski
Fragment finałowego spotkania Lechii Gdańsk z Hannoverem 96, fot. Wojciech Nieśpiałowski

W finałowym spotkaniu Artur Sobiech z kolegami pokonali po rzutach karnych Lechię Gdańsk 4:2. W regulaminowym czasie gry był remis 1:1.

Pierwszy w historii międzynarodowy turniej rozgrywany na Arenie Lublin rozkręcał się bardzo powoli. Półfinały były niemrawe, brakowało strzałów, nie było efektownych zagrań. Dość powiedzieć, że na premierową bramkę czekaliśmy aż do 82 minuty drugiego meczu. Wówczas Charlison Benschop trącił piłkę po zagraniu jednego z kolegów w taki sposób, że golkiper AS Monaco Seydou Sy, choć wyciągnął się jak struna, musiał skapitulować.

Zdecydowanie lepsze były niedzielne spotkania. W pojedynku o trzecie miejsce Brazylijczycy z Szachtara dali popis niemałych umiejętności i rozklepali grającą w eksperymentalnym zestawieniu defensywę trzeciego zespołu minionego sezonu Ligue 1. Wynik 3:0 dla wicemistrzów Ukrainy to najmniejszy możliwy wymiar kary.

W finale, po dość nudnej pierwszej połowie, gra rozkręciła się po przerwie. Jako pierwszy zaatakował Hannover, stworzył sobie dwie świetne okazje, ale to Lechia zdobyła gola. W 66 minucie Michał Mak został powalony w polu karnym przez jednego z rywali, a prowadzący zawody sędzia Paweł Gil bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Stojan Vranjes. Nie uderzył najlepiej i Samuel Radlinger odbył piłkę, ale przy dobitce był już bezradny.

Niemcy nie dali za wygraną. Robili wiele, żeby doprowadzić do wyrównania, ale gdańszczanie mądrze się bronili. W końcu w doliczonym czasie gry Kenan Karaman na raty pokonał Łukasza Budziłka.

Wydawało się, że rzuty karne to nie jest jednak zła wiadomość dla Lechii, która dzień wcześniej po niezwykle emocjonującej serii jedenastek (18 strzałów każdej z drużyn) pokonała 15:14 Szachtar. Ale tym razem lepszy okazał się Hannover, który wygrał 4:2.

– Zebraliśmy wiele cennego doświadczenia i dobrej nauki, którą możemy wykorzystać w przyszłości. Zdawaliśmy sobie sprawę, że drużyna Hannoveru będzie grała bardzo zdyscyplinowanie, bo z tego słyną ekipy z Bundesligi. Wiedzieliśmy, że będą chcieli zdobyć bramkę w końcówce, ale mimo tego, udało im się. Chwała im za grę do końca. A karne, wiadomo, loteria. Tym razem szczęście nam nie dopisało – powiedział obrońca Lechii Grzegorz Wojtkowiak.

– Cieszę się z tego zwycięstwa tym bardziej, że mieliśmy słaby start w turnieju. Lechia była trudnym rywalem, zagrała bardzo dobrze w finale. Mamy nadzieję przyjechać tutaj za rok i obronić tytuł – dodał Michael Frontzeck, szkoleniowiec Hannoveru 96.

O trzecie miejsce

Szachtar Donieck – AS Monaco 3:0 (2:0)

Bramki: Marlos (6, 15), Taison (51).

Szachtar: Kanibolotsky (46 Pyatov) – Srna (66 Karavajev), Rakitskiy (66 Volovyk), Kucher (61 Ordec), Shevchuk (46 Gladky) – Dentinho (67 Tankovskyi), Stepanenko (46 Malyshev), Marlos (66 Kobin), Teixeira (62 Gryń) – Taison (77 Bolbat), Ferreyra (46 Azevedo).

Monaco: (I połowa) Sy – Toure, Raggi, Diarra, Echiejile – Bakayoko, Thiam, Lemar, Bahlouli (42 Mills), Tirard (38 Chaibi) – Martial (II połowa): Nardi – Wallace, Kurzawa, Bahamboula, Bennedine (70 Chaibi) – Toulalan, Mills, Tisserand, Pi – Germain, Mexique.

Sędziował: Zbigniew Dobrynin.

Finał

Lechia Gdańsk – Hannover 96 1:1 (0:0), k. 2:4

Bramki: Vranjes (67) – Karaman (89).

Lechia: Marić (46 Budziłek) – Wojtkowiak (46 Mila), Valente (46 Wawrzyniak), Borysiuk (46 Janicki), Garbacik – Kazlauskas (46 Mak), Łukasik (46 Pawłowski), Kopka (46 Wolski), Wiśniewski (46 Vranjes, 77 Macierzyński), Buksa (46 Żebrakowski) – Colak (46 Stolarski)

Hannover: Radlinger – Hirsch (46 Sort), Marcelo (46 Schulz), Felipe (46 Anton), Teichgräber (46 Bahn) – Andreasen (46 Schmiedebach), Hoffmann (46 Dierssen) – Sulejmani (46 Sarenren-Bazee), Ernst (46 Sorg), Prib (46 Gulselam) – Sobiech (46 Benschop).

Żółte kartki: Mak, Janicki, Żebrakowski – Marcelo, Hirsch, Anton, Sarenren-Bazee. Sędziował: Paweł Gil.

WIDEO

WIDEO

Gość
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 lipca 2015 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

czy to prawda że przez 2 dni imprezy (4mecze) przez stadion przewinęło się niecałe 500kibiców??? proszę o oficjalne dane, bo aż nie chce mi się wierzyć w to co usłyszałem!!!

Nieprawda. Byłem w drugim dniu i widziałem, że na pewno było więcej niż 500 kibiców

Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2015 o 10:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielki szacunek dla Szachtara za podejście do meczu. Od początku do końca było widać 100% profesjonalizmu. Mam tu na myśli już rozgrzewkę - taką jak na meczu o punkty. Zaangażowanie w mecz zaowocowało bramkami. Warto było oglądać to na żywo. Jeśli chodzi o drugi mecz, to straszny piknik na trybunach. Łącznie z ludźmi którzy wnieśli parasol plażowy ;-) . Tylko garstka ludzi potrafiła się bawić dopingiem. Przez to przez pierwsze 20 minut 15 kibiców Hannoveru z Niemiec potrafiło przekrzyczeć resztę stadionu. Moi drodzy, to jest mecz. Dajcie się ponieść emocjom, wyluzujcie i kibicujcie. Po to jest mecz, by się bawić i dopingować. Nie zastanawiajcie się co pomyślą inni. Tym którzy dopingowali na koniec dziękowali piłkarze Lechii Gdańsk.
Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2015 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy to prawda że przez 2 dni imprezy (4mecze) przez stadion przewinęło się niecałe 500kibiców??? proszę o oficjalne dane, bo aż nie chce mi się wierzyć w to co usłyszałem!!!
Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2015 o 07:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ile Lublin "zarobił" na tej "wspaniałej' imprezie?
Rozwiń
Gość
Gość (5 lipca 2015 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Coś jakos niemrawo ten turniej chyba wypadł? Wczoraj to rozumiem był kabaret koło zamku i wszyscy poszli tam no ale dzis??? Łysy w okólarach był na finałowym turnieju czy już od wczoraj podlicza straty?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!