INNE

Liga Mistrzów: Real Madryt - Legia Warszawa 5:1

Autor: (micbec)

 Thibaut Moulin i jego koledzy nie byli w stanie nawiązać z Realem Madryt równorzędnej walki, fot. Maciej Kaczanowski
Thibaut Moulin i jego koledzy nie byli w stanie nawiązać z Realem Madryt równorzędnej walki, fot. Maciej Kaczanowski

Legia Warszawa przegrała 1:5 z Realem Madryt w swoim trzecim spotkaniu tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Mistrzowie Polski przed wyjazdowym meczem z Realem byli skazywani na pożarcie i rzeczywiście pożarci zostali, ale dobrowolnie nie położyli się na talerzu. Dzielnie walczyli od pierwszych minut, a braki w umiejętnościach nadrabiali ambicją i walecznością. To był zupełnie inny zespół niż ten, który na inaugurację zmagań w Champions League został rozbity przez Borussię Dortmund 0:6, a przy odrobinie szczęścia mecz mógł zakończyć się nawet nieco korzystniejszym rezultatem.

W pierwszym kwadransie Legioniści aż trzykrotnie zagrozili gospodarzom. Strzał Thibaut Moulina obronił jednak Keylor Navas, Tomasz Jodłowiec w sytuacji sam na sam trafił w golkipera z Kostaryki, a najlepszy tego wieczora w szeregach warszawskiego zespołu Vadis Odjidja–Ofoe – w słupek.

Królewscy w końcu wrzucili jednak wyższy bieg. W 16 min Gareth Bale urwał się Adamowi Hlouskowi i precyzyjnym uderzeniem nie dał najmniejszych szans Arkadiuszowi Malarzowi. Realowi sprzyjało również szczęście. Przy drugiej bramce piłka odbiła się od Tomasza Jodłowca i wpadła do siatki po rykoszecie, a trzeci gol padł ze spalonego.

W 21 min Legia zdobyła pierwszą bramkę w tej edycji Ligi Mistrzów, a autorem trafienia został Miroslav Radović, który pewnie wykonał jedenastkę, podyktowaną za faul na nim samym.

Warszawiacy dzielnie walczyli o to, żeby przegrać z Realem jak najniżej, ale w końcówce spotkania opadli z sił i kilkukrotnie pozwolili rozklepać się dysponującym większymi umiejętnościami rywalom. Skończyło się dwoma kolejnymi straconymi bramkami i wynikiem 5:1 dla obrońców tytułu sprzed roku. Paradoksalnie, mistrzowie Polski nie mają się jednak czego wstydzić.

– Wiedzieliśmy, gdzie gramy, wiedzieliśmy z kim gramy, natomiast chcieliśmy zaprezentować się tutaj dobrze i pokazać, że polska drużyna potrafi grać w piłkę z takim przeciwnikiem. Jeżeli miałbym czegoś żałować, to tego, że nie otworzyliśmy wyniku mimo okazji Vadisa i Jodłowca oraz faktu, że porażka 1:5 była zbyt wysoka. Biorąc pod uwagę sytuacje, gdyby skończyło się wynikiem 2:4 byłoby to bardziej sprawiedliwe. Na tym poziomie decydują jednak detale – ocenił na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Legii Jacek Magiera.

Real Madryt – Legia Warszawa 5:1 (3:1)

Bramki: Bale (16), Jodłowiec (19 samobójcza), Asensio (37), Vazquez (68), Morata (84) – Radović (21).

Real: Navas – Danilo, Varane, Pepe, Marcelo – Rodriguez (63 Vazquez), Kroos, Asensio (78 Kovacić) – Bale (64 Morata), Benzema, Ronaldo.

Legia: Malarz – Bereszyński, Rzeźniczak, Czerwiński, Hlousek – Jodłowiec, Moulin (81 Kopczyński) – Guilherme (73 Kazaiszwili), Odjidja–Ofoe, Kucharczyk – Radović (73 Nikolić).

Żółte kartki: Ronaldo – Moulin, Radović.

Sędziował: Ruddy Buquet (Francja). Widzów: 70 251.

 

Grupa E

CSKA Moskwa – AS Monaco 1:1 (Lacina Traore 34 – Bernando Silva 87) * Bayer Leverkusen – Tottenham Hotspur 0:0.

1. Monaco 3 5 4-3

2. Tottenham 3 4 2-2

3. Bayer 3 3 3-3

4. CSKA 3 2 3-4

Grupa F

Sporting Lizbona – Borussia Dortmund 1:2 (Bruno Cesar 67 – Pierre-Emerick Aubameyang 9, Julian Weigl 43) * Real Madryt – Legia Warszawa 5:1 (Gareth Bale 16, Tomasz Jodłowiec 19 samobójcza, Marco Asensio 37, Lucas Vazquez 68, Alvaro Morata 84 – Miroslav Rafović 22 z karnego).

1. Real 3 7 9-4

2. Borussia 3 7 10-3

3. Sporting 3 3 4-4

4. Legia 3 0 1-13

Grupa G

Leicester City – FC Kopenhaga 1:0 (Riyad Mahrez 40) * Club Brugge – FC Porto 1:2 (Jelle Vossen 12 – Miguel Layun 68, Andre Silva 90 z karnego).

1. Leicester 3 9 5-0

2. Kopenhaga 3 4 5-2

3. Porto 3 4 3-3

4. Brugge 3 0 1-9

Grupa H

Dinamo Zagrzeb – Sevilla 0:1 (Samir Nasri 37) * Olympique Lyon – Juventus Turyn 0:1 (Juan Cuadrado 76).

1. Juventus 3 7 5-0

2. Sevilla 3 7 2-0

3. Lyon 3 3 3-2

4. Dinamo 3 0 0-8

WIDEO

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!