INNE

Real Madryt - Atletico Madryt. Finał Ligi Mistrzów na żywo. Transmisja, gdzie oglądać

Dodano: 28 maja 2016, 20:11

Cristiano Ronaldo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów strzelił już 16 bramek, fot. flickr.com
Cristiano Ronaldo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów strzelił już 16 bramek, fot. flickr.com

W sobotę o godz. 20.45 na San Siro w Mediolanie zostanie rozegrany wielki finał Ligi Mistrzów. Real Madryt zmierzy się z Atletico Madryt. Transmisję na żywo można będzie oglądać w NC+.

W ostatniej dekadzie Ligę Mistrzów wygrywały Barcelona, Bayern lub ich pogromcy. W tym roku może być podobnie, o ile finałowe starcie wygra Atletico, które w poprzednich rundach odprawiło obu wielkich rywali. Kibice Los Rojiblancos marzą o pierwszym w historii klubu Pucharze Mistrzów, ale lokalny rywal zamierza pokrzyżować im szyki.

Derby Madrytu w wielkim finale najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na Starym Kontynencie zdarzają się już po raz drugi w przeciągu trzech sezonów. W 2014 roku Atletico było sekundy od triumfu, ale w doliczonym czasie gry do wyrównania doprowadził Sergio Ramos, a w dogrywce rozpędzony Real zdeklasował przeciwnika. Jak będzie tym razem?

– Szanse między nami można rozdzielić po 50 na 50. To będzie bardzo równy mecz, wszyscy to wiemy. Naszym celem jest oczywiście wygrana trofeum – powiedział w wywiadzie dla Radio La Red twórca sukcesów Atletico Diego Simeone.

– Miałem świetny sezon i mam nadzieję, że zakończę go z przytupem. Jestem pewny swoich umiejętności, świetnie się czuję i mam wiarę w zespół, że możemy rozegrać fantastyczne zawody w finale. Ważne jest, aby zdobyć Ligę Mistrzów i wznieść swoją grę na jeszcze wyższy poziom. Staram się poprawić w każdym meczu Champions League. To bardzo ważne zawody i liczę na dobry mecz w finale, a może nawet zdobędę bramkę – dodał na stronie UEFA.com największy gwiazdor Los Rojiblancos Antoine Griezmann.

W sobotni wieczór Real będzie musiał radzić sobie bez obrońcy Raphaela Varane'a, którego z gry wykluczył uraz mięśnia dwugłowego uda. Najważniejsza wiadomość dla fanów Królewskich jest jednak taka, że występ Cristiano Ronaldo, który przed kilkoma dniami zderzył się na treningu z bramkarzem Kiko Casillą, nie jest zagrożony.

– Zawsze gram w meczach, w których muszę grać, bo lubię mierzyć się z wyzwaniami. Miałem na treningu mały problem, ale jestem pewny, że w sobotę będę czuć się lepiej, niż czułem się dwa lata temu w Lizbonie. Będę w swojej najlepszej dyspozycji. Od tego meczu zależy cały sezon. Jeśli wygramy, będzie doskonały. W wypadku porażki zakończymy go bez żadnego trofeum. To byłaby katastrofa – powiedział Portugalczyk dla telewizji La Sexta.

Real Madryt - Atletico Madryt - transmisja na żywo, gdzie oglądać

Transmisję na żywo z meczu Real Madryt - Atletico Madryt (finał Ligi Mistrzów) można oglądać w NC+. W Internecie pojawią się także zapewne nielegalne streamingi online.

WOKÓŁ FINAŁU

Elektryk pogwiżdże w finale

Mark Clattenburg będzie głównym sędzią finału Ligi Mistrzów. Dla 41-letniego Anglika, który z zawodu jest elektrykiem, będzie to najważniejsze spotkanie w dotychczasowej karierze arbitra.

Clattenburg będzie także jednym z 18 arbitrów głównych, wybranych do prowadzenia spotkań rozpoczynającego się w czerwcu Euro 2016.

Narzekania selekcjonera

Awanse Sevilli, Realu i Atletico do finałów europejskich pucharów to powód dla dumy dla większości Hiszpanów. Ale nie wszyscy są z tego powodu zadowoleni. Tak długie zaangażowanie podopiecznych w rozgrywki klubowe nie jest na rękę selekcjonerowi La Roja. – Finały europejskich pucharów powodują bałagan w moim zespole. Zagra w nich około siedemnastu moich zawodników. Nie wolno nam ironizować z tego powodu. W końcu data zgrupowania została ustalona. Trudno będzie o odpowiednią koncentrację w takich warunkach – przyznał Vicente del Bosque, cytowany przez Eurosport.

Messi za Atletico

Leo Messi zdradził w rozmowie z ESPN, że w sobotnim finale Ligi Mistrzów będzie trzymał kciuki za Atletico Madryt. – To jasne, że ludzie w Barcelonie nie chcą, by Real wygrał cokolwiek. Wolelibyśmy, żeby zwyciężyło Atletico – powiedział argentyński gwiazdor, który odniósł się także do odpadnięcia Blaugrany już w ćwierćfinale tych rozgrywek. – To był dla nas wielki cios. Byliśmy dużo lepsi od Atletico w pierwszym meczu, ale sprawy skomplikowały się po przyjeździe na Vicente Calderon. Ogólnie dokonanie Atletico są świetni, nie jest łatwo z nimi wygrać. Diego Simeone zasługuje na szacunek za swoją pracę.

 

markless
ardri
neozoic
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

markless
markless (29 maja 2016 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Liczba wejść spada nadal. Z 4000 jest 2070.
Rozwiń
ardri
ardri (29 maja 2016 o 00:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejnego Wielkiego Twierdzenia Fermata nie będzie. Innego autora dowodu WTF nie będzie. Wręczono Medal Abela Anglikowi za rzekomy dowód WTF. To jest zbrodnia przeciwko ludzkości. Nie mylić ze zbrodnią ludobójstwa.
Rozwiń
neozoic
neozoic (28 maja 2016 o 23:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koniec 61. Będzie 62. Kolejnego Wielkiego Twierdzenia Fermta nie będzie. Kolejnego znanego i jedynego na świecie dowodu WTF też nie będzie (oprócz jakiegoś komputerowego). Bez określenia podstaw potęg z FE nie jest możliwe wykazanie zerowej wartości logicznej FE, a więc prawdziwości FLT. W ostatniej chwili dotarło do mnie, że to jest Finał Ligi Mistrzów. Było 4000 wejść. Jest 2120. Google: lwgula
Rozwiń
fosse
fosse (28 maja 2016 o 23:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Real.
Rozwiń
amidoxyl
amidoxyl (28 maja 2016 o 23:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W rękach, w nogach i w głowach. Puchar wznosi się rękoma. W tym momencie Atletico zasługuje na uznanie, bo będą rzuty karne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!