IV LIGA LUBELSKA

Chełmianka wygrała w Końskowoli 1:0

Dodano: 15 kwietnia 2017, 17:56

(fot. tomaszow.pl)

Najpierw swoje spotkanie wygrał Górnik II Łęczna i zbliżył się do Chełmianki na punkt. Lider musiał mocno się napracować na pełną pulę, ale udało się wygrać na trudnym terenie w Końskowoli 1:0 i utrzymać cztery „oczka” przewagi nad zielono-czarnymi

W pierwszej połowie najgroźniejszy po stronie gości był Michał Budzyński, który próbował dwa razy zaskoczyć Maksymiliana Żubera. Najpierw strzelał jednak za lekko, a w końcówce pierwszej odsłony nie trafił w bramkę po uderzeniu głową. Gospodarze odpowiedzieli groźnym uderzeniem Patryka Grzegorczyka, a do tego o mały włos w dobrej sytuacji nie znalazłby się Damian Kopeć. Ostatecznie nie dopadł jednak do piłki. I po wyrównanej pierwszej połowie mieliśmy bezbramkowy remis.

Gra na poważnie rozpoczęła się po zmianie stron. Sam na sam z Damianem Drzewieckiem był Kopeć, ale nie potrafił umieścić piłki w siatce. Później kilka stałych fragmentów mieli piłkarze Artura Bożyka. Po jednym z nich w 67 minucie byli bliscy objęcia prowadzenia. Z rzutu wolnego bardzo dobrze uderzał Aleksiej Pritulak, ale trafił tylko w poprzeczkę. Po chwili biało-zieloni wreszcie się doczekali. Po centrze z rożnego kapitan Michał Wołos głową wpakował piłkę do siatki.

W 83 minucie groźnie zrobiło się pod bramką Drzewieckiego. Znowu głową uderzał Grzegorczyk, ale tym razem sytuację uratował Michał Kobiałka, który wybił piłkę z linii bramkowej. Mecz powinien zamknąć Hubert Kotowicz, ale zmarnował „setkę”. Do końcowego gwizdka nic się już nie zmieniło i Chełmianka zdobyła kolejne trzy punkty.

– W pierwszej połowie też mieliśmy kilka okazji, ale nie potrafiliśmy udokumentować naszej przewagi golem. Po zmianie stron mecz rzeczywiście bardziej się otworzył. Mieliśmy strzał w poprzeczkę, ale ostatecznie wygraną dał nam kapitan. To była zasłużona wygrana. Ciągle graliśmy swoje, nie rezygnowaliśmy i zostaliśmy za to nagrodzeni – ocenia Artur Bożyk, trener Chełmianki.

– W pierwszej części gra była bardziej zachowawcza. Więcej działo się w drugiej. Mieliśmy swoje szanse i mamy lekki niedosyt, bo jako pierwsi mogliśmy zdobyć gola. W końcówce też mogliśmy się pokusić o wyrównanie. W końcowym rozrachunku trzeba przyznać, że rywale byli mądrzejszym i bardziej dojrzałym zespołem. Walczyliśmy jednak i daliśmy z siebie wszystko – wyjaśnia Jerzy Krawczyk, opiekun Powiślaka.

Powiślak Końskowola – Chełmianka Chełm 0:1 (0:0)

Bramki: Wołos (70).

Powiślak: Żuber – Pięta, Grzegorczyk, Leszczyński, Przychodzień, Rafał Giziński, Banaszek (77 Niećko), Dominik Giziński, Salamandra (46 Zimny), Kamola (72 Sułek), Kopeć.

Chełmianka: Drzewiecki – Wołos, Falisiewicz, Maliszewski, Kwiatkowski, Jabkowski (87 Krupski), Kobiałka, Kompanicki, Uliczny (69 Kotowicz), Prituliak (79 Koprucha), Budzyński (53 Chariasz).

Żółte kartki: Przychodzień, Banaszek – Wołos, Chariasz.

Sędziował: Karol Walczuk-Wałczuk (Biała Podlaska). Widzów: 300.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 kwietnia 2017 o 19:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo ładnie i gramy dalej Chełmianko !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

IV LIGA LUBELSKA

WYNIKI KOLEJKI

3. KOLEJKA (19-20 sierpnia)
Łada Biłgoraj - MKS Ryki 4:0
Lewart - Lublinianka 1:1
Tomasovia - Kryształ 2:2
Roztocze - Powiślak 0:2
Górnik II - EKO Różanka 2:0
Hetman - Victoria Żmudź 2:1
Stal Kraśnik - Włodawianka 8:1
Sokół Adamów - Kłos Chełm 3:3

TABELA

1. Stal 3 9 14:2
2. Hetman 3 7 9:5
3. Kryształ 3 7 6:2
4. Powiślak 3 7 7:4
5. Kłos 3 7 8:6
6. Łada 3 6 7:3
7. Lublinianka 3 5 5:4
8. Sokół 3 4 11:8
9. Lewart 3 4 5:3
10. Tomasovia 3 4 6:6
11. Górnik II 3 3 3:4
12. Victoria 3 3 4:7
13. Roztocze 3 1 1:5
14. EKO Różanka 3 0 2:9
15. MKS Ryki 3 0 2:10
16. Włodawianka 3 0 4:16
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!