IV LIGA LUBELSKA

Górnik II – POM Piotrowice 6:1. Niespodzianka tylko przez kilka minut

Dodano: 8 kwietnia 2017, 15:04

(fot. ARCHIWUM)

Mecz Górnik II – POM Iskra rozpoczął się niespodziewanie, bo to goście w czwartej minucie otworzyli wynik. Wszystko szybko wróciło jednak do normy. Gospodarze już do przerwy mieli na koncie trzy bramki, a ostatecznie wygrali 6:1

Zielono-czarni znowu mogli liczyć na posiłki z pierwszego zespołu. Zawody na szpicy rozpoczął nawet Bartosz Śpiączka, który z Wisłą Płock nie mógł zagrać ze względu na nadmiar żółtych kartek. Drużyna Jacka Fiedenia od pierwszego gwizdka ruszyła do ataku, ale w czwartej minucie nadziała się na kontrę. Do prostopadłego podania wyszedł Marcin Gil i dał swojej drużynie prowadzenie.

Ekipa z Łęcznej nie specjalnie przejęła się jednak takim obrotem sprawy. Dalej grała swoje, a w ósmej minucie było już 1:1. Z prawej strony boiska dośrodkowywał Kamil Poźniak, a w tłumie zawodników piłka trafiła do Krystiana Ponurka, który wpakował ją do siatki. Jeszcze przed przerwą gospodarze zadali dwa ciosy. Najpierw Śpiączka świetnie głową przymierzył w samo okienko, a później Dariusz Jarecki agresywnie wszedł między dwóch rywali i ostatecznie wepchnął futbolówkę do siatki klatką.

Po zmianie stron Krzysztof Danielewicz szybko podwyższył na 4:1 uderzeniem zza pola karnego. I goście w tym momencie mieli już dość. Górnik II nie zamierzał jednak rezygnować z kolejnych goli. Dużą ochotę do gry miał zwłaszcza rezerwowy Patryk Orysz, który najpierw sam zdobył gola, a później świetnym dryblingiem oszukał trzech rywali i wyłożył piłkę, jak na tacy do Poźniaka, a ten dopełnił tylko formalności.

Dla zielono-czarnych sobotnie popołudnie byłoby bardzo miłe, gdyby nie jedna kontrowersyjna sytuacja. Śpiączka był sam przed bramkarzem rywali i zanim zdołał strzelić został sfaulowany przez Grzegorza Piwnickiego. Ten drugi otrzymał tylko żółtą kartkę, co mocno wkurzyło gospodarzy.

– Bartek był zupełnie sam, a atak z tyłu na Achillesa w takiej sytuacji powinien być ukarany czerwonym kartonikiem. Wszystko wyglądało bardzo groźnie. Nie ważne, czy to czwarta, czy siódma liga, mecz dziewczynek, czy chłopców, zawsze powinno się kończyć surową karą. Jak to zobaczyłem aż włosy na klacie stanęły mi dęba – śmieje się już spokojny trener Jacek Fiedeń, bo ostatecznie ważnemu piłkarzowi pierwszej drużyny nic się nie stało. – Na szczęście skończyło się na strachu. Sam mecz przebiegał pod nasze dyktando i mógł zakończyć się jeszcze szybciej – dodaje szkoleniowiec zielono-czarnych.

– Co można powiedzieć o takim meczu? Rywale byli zdecydowanie lepsi. Trzeci gol podciął nam skrzydła, a po czwartym już zupełnie zeszło z nas powietrze. Nie byliśmy w stanie zdziałać za wiele – mówi Konrad Maciejczyk, trener zespołu z Piotrowic.

Górnik II Łęczna – POM Iskra Piotrowice 6:1 (3:1)

Bramki: Ponurek (8), Śpiączka (35), Jarecki (44), Danielewicz (62), Orysz (82), Poźniak (88) – Gil (4).

Górnik II: Smug – Ponurek, Błaziak (68 Turewicz), Aftyka, Jarecki, Greniuk (56 Orysz), Duduś (46 Michalak), Poźniak, Danielewicz, Dźwigała, Śpiączka.

POM: Tracz – Piwnicki, Bartoszcze, Jarmuł (70 Korba), Michał Ostrowski, Maciej Ostrowski (60 K. Ostrowski), Kozieł, Mietlicki, Gil (75 Kaczmarczyk), Fularski, Kiedrzynek (65 Baran).

Żółte kartki: Śpiączka, Jarecki – Piwnicki.

Sędziował: Piotr Kasperek (Lublin). Widzów: 100.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 kwietnia 2017 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A wogóle Śpiączka mógł grać w rezerwach skoro pauzował za żółte kartki?
Rozwiń
Gość
Gość (8 kwietnia 2017 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jako kibic z Łęcznej muszę przyznać że Górnik to faktycznie jest jakieś dno. Nie potrafi u siebie w ważnym meczu utrzymać nawet remisu prowadząc 2:0 z Wisłą Płock. A co do rezerw to jest śmieszne żeby na taki słaby zespół jak POM i nie tylko mieć zaciąg z pierwszego zespołu. Pewnie gdyby nie ten zaciąg to rezerwy pewnie też biły by się ale o utrzymanie.Jak młodzi piłkarze w Łęcznej mają się rozwijać gdy siedzą na ławce zwłaszcza ze słabymi rywalami? Siedzenie na ławie nie pomaga trenerze.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

IV LIGA LUBELSKA

WYNIKI KOLEJKI

14. KOLEJKA (11-12 LISTOPADA)
Lewart - Kłos Chełm 0:1
Łada Biłgoraj - Tomasovia 1:4
MKS Ryki - Roztocze 4:1
Lublinianka - Górnik II 1:1
Kryształ - Hetman 0:2
Powiślak - Stal Kraśnik 3:4
EKO Różanka - Sokół Adamów 1:1
Lewart - Roztocze 2:1 (zaległy)
Tomasovia - Kłos Chełm 2:1 (zaległy
Victoria - EKO Różanka 1:1 (zaległy)

TABELA

1. Stal 14 39 44-16
2. Powiślak 14 31 33-18
3. Hetman 14 28 36-15
4. Tomasovia 14 28 33-19
5. Lublinianka 14 25 29-14
6. Kłos 14 23 26-25
7. Kryształ 14 23 21-18
8. Lewart 14 22 24-17
9. EKO Różanka 14 16 18-30
10. Górnik II 14 14 17-25
11. Łada 14 13 23-33
12. Victoria 14 13 17-28
13. Sokół 14 9 16-35
14. MKS Ryki 14 8 17-42
15. Roztocze 14 5 11-30
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!