IV LIGA LUBELSKA

POM Iskra – Victoria 1:3. Przebudzenie gości

Dodano: 30 kwietnia 2017, 19:43

(fot. archiwum)

Victoria długo wybudzała się z zimowego snu, ale wydaje się, że zespół Piotra Molińskiego najgorsze ma już za sobą. W niedzielę ekipa ze Żmudzi pokonała w meczu o sześć punktów POM Iskrę Piotrowice 3:1.

W pierwszej połowie nie zanosiło się, że komplet punktów zabiorą ze sobą goście. W 14 minucie po akcji Grzegorza Fularskiego z Jakubem Baranem prostopadłą piłkę dostał Marcin Zając. Wyszedł sam na sam z bramkarzem rywali i bez problemów wpakował piłkę do siatki. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie.

Niespodziewanie po przerwie role się odwróciły. W 55 minucie Damian Ścibior kapitalnie przedarł się skrzydłem i jeszcze lepiej dośrodkował do Kamila Sawy, a temu nie pozostawało nic innego, jak wyrównać stan meczu. Kilka chwil później z dobrej strony pokazał się Jurij Furta, który dosłowne przy swoim pierwszym kontakcie z piłką obrócił się w polu karnym z obrońcą na plecach. Rywal jednak faulował i sędzia wskazał na wapno. Z 11 metrów nie pomylił się Tomasz Pogorzelec i to Victoria była bliżej wygranej. Furta zapewnił swojej drużynie trzy „oczka” w 80 minucie, kiedy po szybkiej kontrze wykończył akcję Mateusza Misztala.

– Zapomnieliśmy chyba, że mecz trwa 90 minut. Po przerwie zostaliśmy w szatni. Zupełnie nic nam się nie układało. I w efekcie przegraliśmy bardzo ważne spotkanie w kontekście walki o utrzymanie – mówi Konrad Maciejczyk, trener gospodarzy.

W dużo lepszych humorach byli oczywiście goście, którzy wygrali drugie spotkanie z rzędu. – Powoli się wybudzamy, ale stać nas na jeszcze więcej. W Piotrowicach świetną robotę wykonał Jurij Furta, który w dwóch bramkowych sytuacjach zachował się tak, jak powinien się zachować napastnik. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była słaba, ale w drugiej zmieniliśmy ustawienie, podejście i było zdecydowanie lepiej – cieszy się Piotr Moliński.

POM Iskra Piotrowice – Victoria Żmudź 1:3 (1:0)

Bramki: Zając (14) – Sawa (55), Pogorzelec (63-z karnego), Furta (80).

POM: Wajrak – M. Ostrowski, Kozieł, Bartoszcze, M. Orłowski, Gil (65 Kiedrzynek), Chrześcijan, Mietlicki (68 K. Orłowski), Fularski, Zając (62 K. Ostrowski), Baran.

Victoria: Wasyniuk – Brodalski, Wagner, Kołodziejczyk, Grądzki (85 Rzążewski), Adamczuk (62 Furta), Pogorzelec, Ścibior, K. Sawa, Paskiw, Tywoniuk (75 Misztal).

Żółte kartki: Bartoszcze, Baran, M. Orłowski – Sawa, Wagner, Pogorzelec.

Sędziował: Tomasz Korszeń (Biała Podlaska). Widzów: 300.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 maja 2017 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja to widzę inaczej. Trener wpuścił na boiska Kiedrzynka i Ostrowskiego - a więc napastników! Ewidentnie po to by zwiększyć siłę rażenia. Więc nie uważam żeby to były niewłaściwe zmiany. Problemem jest to że to nie podziałało. Wyglądało to jakby zespól stracił wiarę w zwycięstwo, pomysł na grę; to było jak beznadziejne odbijanie się od ściany. To jest problem mentalny takie opadniecie po pierwszej połowie. POM musi grać swoje, zwłaszcza z tak agresywnie, złośliwie grającymi drużynami jak Żmudź. Chama się chamstwem nie pokona, góruje doświadczeniem i zapałem :)
Rozwiń
Gość
Gość (1 maja 2017 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przy wyniku 2:1 dla Victorii robi się zmiany tylko pozycja za pozycje. Dlaczego np. Za Kozieł nie wszedł Orłowski Karol fakt nie jest nominalny obrońca ale przejść przy takim wyniku na otwarta grę czyli 3 z tyłu Orłowski Mietlicki Fularski Środek a przejść na dwóch napastników. Kiedrzynek-Gil ewentualnie Zając aby grać nominalnie do przodu a nie przy wyniku bronimy wyniku Remis nic nie daje albo gramy za 6pkt albo z takim podejściem taktycznym drużyny się nie utrzyma. Szanuje trenera za to co zrobił ale w tym momencie trzeba grać va bank inaczej się szampana nie pije
Rozwiń
Gość
Gość (1 maja 2017 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
fakt, decyzje kadrowe nie przemyslane... Koziol do zmiany natychmiastowej
Rozwiń
Gość
Gość (1 maja 2017 o 15:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Maciejczyk. Nie da się uratować ligi w taki sposób jaki Pan prowadzi drużynę. Jeżeli wychodzi się na drugą połowę i w przeciągu 10min traci się dwie bramki a następnie beznadziejnie robi Pan zmiany to co oczekiwać. Kozieł błędy na poziomie juniora więc czemu przy stanie 1:2 ściąga Pan kreatywnego i doświadczonego jak na tą ligę Mietlickiego gdzie można przy takim stanie dwóch zawodników mieć na boisku. Myślę że nie ma trener koncepcji na drużynę a potencjał jest ogromny! Szkoda bo drużyny uciekają a utrzymanie się oddala
Rozwiń
Gość
Gość (1 maja 2017 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda...bardzo szkoda
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

IV LIGA LUBELSKA

WYNIKI KOLEJKI

11. KOLEJKA (14-15 października)
Tomasovia - Górnik II 2:1
Roztocze - Kłos Chełm 2:3
Lewart - Hetman 3:1
MKS Ryki - Sokół Adamów 0:3
Kryształ - Victoria Żmudź 1:0
Powiślak - EKO Różanka 2:2
Łada Biłgoraj - Stal Kraśnik 2:3
Lublinianka - pauza

TABELA

1. Stal 10 27 32-8
2. Powiślak 11 25 24-13
3. Kryształ 11 20 17-13
4. Hetman 10 19 24-13
5. Tomasovia 10 19 25-15
6. Lublinianka 10 18 23-10
7. Kłos 10 17 21-19
8. Lewart 10 13 18-14
9. Victoria 11 12 14-22
10. EKO Różanka 11 11 13-27
11. Łada 10 10 17-22
12. Górnik II 10 10 10-18
13. Sokół 10 8 14-25
14. MKS Ryki 10 5 11-27
15. Roztocze 10 2 7-23
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!