IV LIGA LUBELSKA

Powiślak – Łada 3:1. Zimne głowy w Końskowoli

Dodano: 9 września 2017, 21:29

Jeżeli ktoś przewidział tak dobry start Powiślaka, to powinien pomyśleć o grze w zakładach bukmacherskich. W sobotę drużyna Łu-kasza Gizy pokonała Ładę Biłgoraj 3:1 i ma już na koncie 16 punktów!

To drużyna z Końskowoli lepiej zaczęła spotkanie, bo szybko o włos od otworzenia wyniku był Grzegorz Fularski, który polował na swoją siódmą bramkę. Tym razem musiał się jednak obejść smakiem. Piłka po jego strzale wylądowała na poprzeczce. W 32 minucie to goście objęli prowadzenie. Po rzucie rożnym Kamil Leszczyński nie przeciął dośrodkowania, a z prezentu skorzystał Karol Misiarz i zrobiło się 0:1. Ekipa z Biłgoraja jeszcze przed przerwą powinna zdobyć drugą bramkę. W doskonałej sytuacji znalazł się Arkadiusz Czok. Wystarczyło, że dobrze dostawi jedynie stopę i strzeli do „pustaka”. Niestety, futbolówka w ostatniej chwili podskoczyła i gracz gości zamiast skierować ją do siatki, to posłał prawie w... aut.

W samej końcówce na piłkarzy Ireneusza Zarczuka spadło kolejne nieszczęście. Mateusz Kamola był faulowany w polu karnym rywali i sędzia wskazał na „wapno”. Goście mieli pretensje o tę decyzję, ale Łukasz Giza przekonuje, że jedenastka należała się jego zespołowi. – Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że karny był. Mateusz dobrze zastawiał piłkę i został kopnięty przez rywala – wyjaśnia popularny „Gizmen”. Do piłki podszedł Fularski i zaliczył arcyważne trafienie.

Bramka do szatni podziałała mobilizująco na gospodarzy. Już w 58 minucie po akcji Fularskiego Artur Sułek wycofał piłkę do Damiana Miazgi, a ten posłał bombę pod poprzeczkę i Powiślak prowadził 2:1. Zawody zamknął Damian Kopeć, który po podaniu Rafała Gizińskiego przez kilkadziesiąt metrów sam biegł na bramkę Łady. I ostatecznie zrobił, co do niego należało, bo ustalił wynik. Wcześniej w podobnej sytuacji spudłował chociażby Fularski.

– Cieszymy się, bo znowu potrafiliśmy się podnieść mimo starty gola – mówi Łukasz Giza. – Ciągle graliśmy swoje i dopisujemy kolejne trzy punkty. Może mieliśmy trochę szczęścia, bo Łada miała świetną okazję na drugiego gola. My stwarzaliśmy jednak duże zagrożenie pod bramką przeciwnika. O co walczymy, skoro mamy aż tyle punktów? Nic się nie zmienia. Żaden awans. Interesuje nas szybkie utrzymanie i miejsce w pierwszej dziesiątce – dodaje szkoleniowiec Powiślaka.

– Gospodarze byli minimalnie lepsi i może zasłużyli na wygraną. Nie wiem jednak, jak mamy się zachowywać w polu karnym. Idziemy chyba na jakiś rekord. Przeciwko nam zostało już podyktowanych aż sześć rzutów karnych. Tym razem też myśleliśmy, że sędzia pokaże przeciwnikowi żółtą kartkę za „symulkę”. Niestety, straciliśmy bramkę do szatni, dzięki której rywale złapali wiatr w żagle – ocenia Ireneusz Zarczuk, trener Łady.

Powiślak Końskowola – Łada 1945 Biłgoraj 3:1 (0:1)

Bramki: Fularski (45-z karnego), Miazga (58), Kopeć (82) – Misiarz (32).

Powiślak: Żuber – Wankiewicz, Kędra, Antoniak, Leszczyński, Banaszek, Miazga (75 R. Giziński), Fularski, Pięta (67 Kopeć), Kamola (85 Przychodzień), Sułek.

Łada: Hasiak – Poliwka (46 Mielniczek), Mulawa, Sobótka, Mysiak, Czok (75 Birut), Nawrocki, Chmura, Misiarz (55 Bielak), Dycha (65 Skubis), Perin.

Żółte kartki: Leszczyński – Misiarz, Mulawa.

Sędziował: Piotr Kawiński (Chełm). Widzów: 200.

Czytaj więcej o: IV liga powiślak końskowola
Użytkownik niezarejestrowany
Jpgih
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 września 2017 o 16:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Była sytuacja ale bramki nie było. Może byłoby po meczu ale nie było. Bo Powiślak był lepszy. A sędzia rzeczywiście słaby - paru Waszych zawodników powinno zejść z czerwona kartką juz w pierwszej połowie, bo jedyne co umieli, to pięknie chwytać przeciwników za koszulki. Wygrał zasłużenie zdecydowanie lepszy zespół. Co napisałem wcześniej.
Rozwiń
Jpgih
Jpgih (10 września 2017 o 20:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gosciu ogarnij sie byla sytucja na 2:0 i byloby po meczu a i podziekuj sedziemu
Rozwiń
Gość
Gość (10 września 2017 o 04:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Zarczuk, gospodarze byli o głowę lepsi! W przeciwieństwie do Pańskiej drużyny grali w piłkę, i to naprawdę ładnie grali, aż przyjemnie było patrzeć na składne akcje i przemyślane podania. A sytuacji mieli tyle, że gdyby je wykorzystali byłoby z 7-1. Byli o klase lepsi w każdej formacji - od bramkarza po napastników.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

IV LIGA LUBELSKA

WYNIKI KOLEJKI

14. KOLEJKA (11-12 LISTOPADA)
Lewart - Kłos Chełm 0:1
Łada Biłgoraj - Tomasovia 1:4
MKS Ryki - Roztocze 4:1
Lublinianka - Górnik II 1:1
Kryształ - Hetman 0:2
Powiślak - Stal Kraśnik 3:4
EKO Różanka - Sokół Adamów 1:1
Victoria Żmudź -  pauza

TABELA

1. Stal 14 39 44-16
2. Powiślak 14 31 33-18
3. Hetman 14 28 36-15
4. Lublinianka 14 25 29-14
5. Tomasovia 13 25 31-18
6. Kłos 13 23 25-23
7. Kryształ 13 20 18-18
8. Lewart 13 19 22-16
9. EKO Różanka 13 15 17-29
10. Górnik II 14 14 17-25
11. Łada 14 13 23-33
12. Victoria 13 12 16-27
13. Sokół 13 9 16-32
14. MKS Ryki 14 8 17-42
15. Roztocze 13 5 10-28
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!