IV LIGA LUBELSKA

Stal Kraśnik na remis z Tomasovią. Niedosyt z dwóch stron

Dodano: 30 kwietnia 2017, 17:23

(fot. tomaszow.pl)

Po meczu Stali Kraśnik z Tomasovią obie drużyny mogą odczuwać spory niedosyt. Gospodarze stracili zwycięstwo w doliczonym czasie gry. A goście chociaż uratowali remis w ostatniej chwili, to wcześniej zmarnowali sporo świetnych okazji

W pierwszej połowie niebiesko-biali mieli zdecydowanie lepsze okazje. W 31 minucie wydawało się, że Ireneusz Baran był faulowany w polu karnym. Sędzia podyktował jednak rzut wolny tuż sprzed szesnastki. Do piłki podszedł Karol Karólak i przymierzył w poprzeczkę. 10 minut później ten sam piłkarz ustawił futbolówkę nieco bliżej, bo na wapnie. Tym razem arbiter nie miał wątpliwości, że Adam Orzeł nieprzepisowo powstrzymał Krzysztofa Zawiślaka. Karólak nie zdołał jednak pokonać Piotra Piotrowskiego. Poza tym Tomasovia miała kilka innych szansa, ale ciągle czegoś brakowało.

Po zmianie stron role się odwróciły. Już w 53 minucie po akcji Dawida Szczuki ładnie z piłką odwrócił się Arkadiusz Maj. Oddał strzał, który pewnie wylądowałby w siatce, ale dla formalności uderzenie dobił jeszcze Anton Lucyk. W kolejnych fragmentach to gospodarze mogli pokusić się o drugie trafienie, ale Szczuka i Rafał Król zmarnowali dobre szanse. Karólak mógł się zrehabilitować za wcześniejsze pudła, ale tym razem z wolnego strzelił w... słupek. Wydawało się, że Tomasovia przegra po raz drugi pod wodzą Marka Sadowskiego, ale w 94 minucie punkt uratował uderzeniem z kilkunastu metrów Nazar Mielniczuk.

– Mamy duży niedosyt, bo straciliśmy gola dosłownie w ostatnich sekundach. Szkoda, że nie udało się podwyższyć na 2:0, bo były ku temu okazje – mówi Daniel Szewc, opiekun kraśniczan. – Powinniśmy rozstrzygnąć ten mecz w pierwszej połowie. Nie zrobiliśmy tego i słono za to zapłaciliśmy. Drugą część lepiej rozpoczęli rywale, dlatego trzeba się cieszyć, że w takich okolicznościach udało się zremisować – ocenia trener Sadowski.

Stal Kraśnik – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:1 (0:0)

Bramki: Lucyk (53) – Mielniczuk (90+3).

Stal: Piotrowski – Gajewski, Pluder, Orzeł, Leziak, Skrzyński, Lucyk (85 Zieliński), Król, Szczuka, Maj (75 Gałkowski), Rodewicz.

Tomasovia: Rojek – Misztal (80 Piątkowski), Karwan, Smoła (75 Żurawski), Skiba, Mielniczuk, Karólak, Baran, Mruk (82 Krosman), Kłos (65 Orzechowski), Zawiślak.

Żółte kartki: Lucyk, Orzeł, Pluder, Rodewicz – Skiba.

Sędziował: Michał Wasil (Lublin).

Czytaj więcej o: tomasovia stal kraśnik IV liga
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

IV LIGA LUBELSKA

WYNIKI KOLEJKI

11. KOLEJKA (14-15 października)
Tomasovia - Górnik II 2:1
Roztocze - Kłos Chełm 2:3
Lewart - Hetman 3:1
MKS Ryki - Sokół Adamów 0:3
Kryształ - Victoria Żmudź 1:0
Powiślak - EKO Różanka 2:2
Łada Biłgoraj - Stal Kraśnik 2:3
Lublinianka - pauza

TABELA

1. Stal 10 27 32-8
2. Powiślak 11 25 24-13
3. Kryształ 11 20 17-13
4. Hetman 10 19 24-13
5. Tomasovia 10 19 25-15
6. Lublinianka 10 18 23-10
7. Kłos 10 17 21-19
8. Lewart 10 13 18-14
9. Victoria 11 12 14-22
10. EKO Różanka 11 11 13-27
11. Łada 10 10 17-22
12. Górnik II 10 10 10-18
13. Sokół 10 8 14-25
14. MKS Ryki 10 5 11-27
15. Roztocze 10 2 7-23
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!