IV LIGA LUBELSKA

Tomasovia - Lewart 1:2. Pierwsza porażka u siebie

Dodano: 5 listopada 2017, 18:20

(fot. TOMASZÓW.PL)

Każdy ma czasami zły dzień. W niedzielę wypadło na Tomasovię. Piłkarze Marka Sadowskiego zanotowali pierwszą porażkę przed własną publicznością. Trzy punkty do domu zabrał Lewart, który wygrał zasłużenie 2:1

Jeszcze przy stanie 0:0 dobrą okazję zmarnował Arkadiusz Smoła, który zamykał akcję na długim słupku, ale nic z tego nie wyszło. Plan drużyny Łukasza Mierzejewskiego był prosty: posyłanie długich piłki za linię obrony rywali. Właśnie w taki sposób padła pierwsza bramka. Dobrym podaniem popisał się Kamil Piasek, a w sytuacji sam na sam znalazł się Arkadiusz Adamczuk i po chwili pokonał Łukasza Bartoszyka. Jeszcze przed przerwą goście zadali drugi cios. Tym razem w szesnastce „niebiesko-białych” zrobił się porządny kocioł. Najsprytniejszy w tym całym zamieszaniu okazał się Dawid Pikul, który z sześciu metrów przymierzył do siatki. Dzięki temu ekipa z Lubartowa schodziła na przerwę w bardzo dobrych nastrojach.

Po zmianie stron dalej niewiele wychodziło Tomasovii. W wielu fragmentach gospodarze bili głową w mur. Próbowali grać przede wszystkim podaniami, ale z powodu złego stanu boiska niewiele z tego wychodziło. Przyjezdni czekali na okazję do kontry i ta w końcu nadeszła. Sam przed Bartoszykiem znowu znalazł się Adamczuk. Tym razem górą był jednak golkiper miejscowych. W samej końcówce trener Mierzejewski przeżywał jeszcze nerwowe chwile. Wszystko ze względu na gola Piotra Karwana. Po centrze z rzutu rożnego stoper Tomasovii przyjął sobie piłkę na klatę i huknął pod poprzeczkę. Wszystko działo się w drugiej minucie doliczonego czasu gry.

Piłkarze trenera Sadowskiego mieli jeszcze 120 sekund, żeby powalczyć o remis. Była nawet okazja do dośrodkowania z rzutu wolnego, ale gospodarze fatalnie ją zepsuli i trzy punkty zgarnął Lewart. – Mogliśmy zamknąć ten mecz, a zamiast tego w końcówce nie brakowało nerwów. No cóż, nie da się jednak wykorzystywać wszystkich sytuacji – mówi Łukasz Mierzejewski. – Gratulacje dla chłopaków, bo zostawili na boisku mnóstwo zdrowia i dzięki temu zabieramy do domu wszystkie punkty – cieszy się „Mierzej”.

Niepocieszony po ostatnim gwizdku był oczywiście opiekun gospodarzy. – Niewiele byliśmy w stanie zdziałać z przodu. Chcieliśmy grać krótkimi podaniami, ale boisko zupełnie na to nie pozwalało. Źle zachowywaliśmy się też pod swoją bramką, można było uniknąć obu goli dla rywali. Po przerwie my atakowaliśmy, a Lewart kontrował. Za późno strzeliliśmy gola, na więcej zabrakło już czasu – wyjaśnia popularny „Sadek”.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Lewart Lubartów 1:2 (0:2)

Bramki: Karwan (90+2) – Adamczuk (13), D. Pikul (42).

Tomasovia: Bartoszyk – Szuta, Karwan, Smoła (62 Piątkowski), Tetych, Karólak, Skiba (46 Żurawski), Baran (72 Łeń), Melnyczuk (67 Krosman), Staszczak, Mruk (57 Kłos).

Lewart: Parzyszek – Pęksa, Rusinek, Piasek, Terlecki (82 Paździor), A. Pikul, Bujak, Szkutnik (60 Iskierka), D. Pikul (80 Majewski), Zuber, Adamczuk (75 Stalęga).

Żółte kartki: Karol Karólak – Pęksa, Terlecki, Rusinek.

Sędziował: Mikołaj Kostrzewa (Lublin). Widzów: 200.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

IV LIGA LUBELSKA

WYNIKI KOLEJKI

14. KOLEJKA (11-12 LISTOPADA)
Lewart - Kłos Chełm 0:1
Łada Biłgoraj - Tomasovia 1:4
MKS Ryki - Roztocze 4:1
Lublinianka - Górnik II 1:1
Kryształ - Hetman 0:2
Powiślak - Stal Kraśnik 3:4
EKO Różanka - Sokół Adamów 1:1
Lewart - Roztocze 2:1 (zaległy)
Tomasovia - Kłos Chełm 2:1 (zaległy
Victoria - EKO Różanka 1:1 (zaległy)

TABELA

1. Stal 14 39 44-16
2. Powiślak 14 31 33-18
3. Hetman 14 28 36-15
4. Tomasovia 14 28 33-19
5. Lublinianka 14 25 29-14
6. Kłos 14 23 26-25
7. Kryształ 14 23 21-18
8. Lewart 14 22 24-17
9. EKO Różanka 14 16 18-30
10. Górnik II 14 14 17-25
11. Łada 14 13 23-33
12. Victoria 14 13 17-28
13. Sokół 14 9 16-35
14. MKS Ryki 14 8 17-42
15. Roztocze 14 5 11-30
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!