IV LIGA LUBELSKA

Tomasovia – Lewart 2:2. Radość i niedosyt

Dodano: 3 czerwca 2017, 20:23

(fot. TOMASZÓW.PL)

Piłkarze Tomasovii prowadzili z Lewartem 1:0, przegrywali 1:2, ale w końcówce uratowali jeden punkt. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem dzięki świetnej akcji Ireneusza Barana.

Wynik w 12 minucie otworzył Krzysztof Zawiślak, który wykorzystał nieporozumienie obrońców rywali z bramkarzem i nie miał problemów, żeby umieścić piłkę w siatce. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, ale tuż po zmianie stron dał o siebie znać Michał Zuber. Były zawodnik Górnika Łęczna dostał prostopadłe podanie, wyszedł sam na sam z Patrykiem Rojkiem i uderzył obok bezradnego bramkarza gospodarzy.

Później obie drużyny mogły przechylić szalę na swoją korzyść. Karol Karólak kapitalnie huknął z około 30 metrów, ale tylko w poprzeczkę. Zawiślak skopiował wyczyn kolegi. Swoje szanse zmarnowali też gracze Roberta Makarewicza. Przede wszystkim Zuber, który uderzał po krótkim słupku, ale bez powodzenia. Najlepszy snajper ekipy z Lubartowa poprawił się w 81 minucie. Wykorzystał wówczas centrę Wojciecha Majewskiego i wydawało się, że to goście zgarną całą pulę.

Tomasovia jednak nie rezygnowała. W samej końcówce niebiesko-białym udało się uratować jeden punkt dzięki świetnej akcji Ireneusza Barana. Doświadczony gracz pod bramką przyjezdnych był sam na dwóch rywali. Mimo to zdołał ich przechytrzyć i posłał idealną piłkę wzdłuż pola karnego. A tam Paweł Piątkowski bez problemów dopełnił tylko formalności i strzelił do „pustaka”.

– Byliśmy bliżej wygranej. W końcówce daliśmy sobie wydrzeć zwycięstwo. Szkoda, bo z przekroju całego spotkania uważam, że zasłużyliśmy na trzy punkty. Mimo podziału punktów jestem zadowolony z postawy zespołu, bo potrafiliśmy się długo utrzymywać przy piłce. Graliśmy jednak bez pięciu ważnych piłkarzy, a mimo to udowodniliśmy, że należymy do ligowej czołówki – ocenia Robert Makarewicz, trener Lewartu.

– Przy stanie 1:1 zaczęliśmy znowu grać. Mogliśmy zdobyć gola, ale dwa razy trafialiśmy w poprzeczkę. Lewart miał kontrę i strzelił drugą bramkę. Patrząc na to, że prowadziliśmy można czuć niedosyt, ale z drugiej strony udało się wywalczyć jeden punkt, chociaż w końcówce przegrywaliśmy. Mecz był jednak ciekawy dla kibiców i na pewno nikt nie żałował, że pojawił się na stadionie – mówi Marek Sadowski, opiekun Tomasovii.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Lewart Lubartów 2:2 (1:0)

Bramki: Zawiślak (12), Piątkowski (87) – Zuber (48, 81).

Tomasovia: Rojek – Piątkowski, Smoła, Skiba, Karwan, Szuta (52 Śrótwa), Staszczak, Karólak, Baran, Mruk (65 Iwanicki), Zawiślak (78 Orzechowski).

Lewart: Parzyszek – Piasek, Stopa, Niewęgłowski, Terlecki, Bujak, Pęksa, Wiącek (72 Kuzioła), D. Pikul, Michna (60 Sowa, 78 Majewski), Zuber.

Żółte kartki: Szuta – Kuzioła, Wiącek, Stopa.

Sędziował: Piotr Kozłowski (Lublin). Widzów: 300.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

IV LIGA LUBELSKA

WYNIKI KOLEJKI

3. KOLEJKA (19-20 sierpnia)
Łada Biłgoraj - MKS Ryki 4:0
Lewart - Lublinianka 1:1
Tomasovia - Kryształ 2:2
Roztocze - Powiślak 0:2
Górnik II - EKO Różanka 2:0
Hetman - Victoria Żmudź 2:1
Stal Kraśnik - Włodawianka 8:1
Sokół Adamów - Kłos Chełm 3:3

TABELA

1. Stal 3 9 14:2
2. Hetman 3 7 9:5
3. Kryształ 3 7 6:2
4. Powiślak 3 7 7:4
5. Kłos 3 7 8:6
6. Łada 3 6 7:3
7. Lublinianka 3 5 5:4
8. Sokół 3 4 11:8
9. Lewart 3 4 5:3
10. Tomasovia 3 4 6:6
11. Górnik II 3 3 3:4
12. Victoria 3 3 4:7
13. Roztocze 3 1 1:5
14. EKO Różanka 3 0 2:9
15. MKS Ryki 3 0 2:10
16. Włodawianka 3 0 4:16
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!