Piłka nożna

Jest wygrana, seria Lublinianki przełamana

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 kwietnia 2015, 20:00
Autor: (lukisz)

Po serii remisów w lidze Lublinianka wreszcie poznała smak zwycięstwa. Piłkarze Marka Sadowskiego pokonali w środę w drugim półfinale Pucharu Polski Lewart Lubartów 1:0

Erwin Sobiech i jego koledzy, licząc także rundę jesienną na sukces czekali od 2 listopada. Wtedy okazali się lepsi od Stali Kraśnik (2:0). W ośmiu kolejnych spotkaniach klub z Wieniawy zanotował trzy porażki (wszystkie po 0:1) i aż pięć remisów.

– Może teraz chłopaki wreszcie uwierzą, że wygrywanie meczów jednak jest możliwe – śmieje się trener Marek Sadowski. Przekonuje też, że goście nie mieli wielkiej przewagi, ale zasłużyli na wygraną w Lubartowie. – Ten mecz to była przede wszystkim walka w środku pola. Gospodarze cały czas bronili strefą i starali się wyprowadzać kontry. Obie drużyny nie miały jednak jakichś super klarownych okazji. W końcówce też specjalnie niewiele działo się pod naszym polem karnym i można powiedzieć, że to było spokojne spotkanie.

Jedynego gola, w 40 minucie zdobył Patryk Czułowski. Pomocnik wypożyczony z Motoru zdecydował się na strzał z około 16 metrów i przymierzył idealnie, tuż przy krótkim słupku bramki rywali. Pierwsza połowa należała do Lublinianki, a w drugiej zawody nieco się wyrównały. Mimo to Lewart nie był w stanie na poważnie zagrozić bramce przeciwnika.

Teraz przed piłkarzami trenera Sadowskiego dużo trudniejsze zadanie. W sobotę, w meczu ligowym zmierzą się z liderem grupy lubelsko-podkarpackiej, Karpatami Krosno.

– Jedziemy się tam sprawdzić. Wiemy, z kim przyjdzie nam się zmierzyć, ale coś na pewno postaramy się wykombinować. Nie ma raczej szansy, żeby Kamil Witkowski zmienił decyzję i wrócił do zespołu. Bartek Tomczuk też jest jeszcze zmęczony, bo w zimie nie miał okazji do zbyt częstych treningów. Jakoś jednak sobie poradzimy.

W pierwszej rundzie, na stadionie przy ul. Leszczyńskiego Karpaty prowadziły już 3:0, ale gospodarze w drugiej połowie napędzili im niezłego stracha. Zdobyli dwie bramki i do końca walczyli o remis. Niestety nic z tego nie wyszło i ekipa z Krosna wracała do domu z kompletem punktów. Drużyna Szymona Szydełko na razie nie jest w rewelacyjnej formie, bo na wiosnę zanotowała po dwa zwycięstwa i porażki.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!