Piłka nożna

Lech Poznań blisko fazy grupowej. To tylko połowa drogi

Dodano: 20 sierpnia 2010, 14:36
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Lech Poznań miał wyjechać z Dniepropietrowska z bagażem trzech, czterech goli. Tymczasem podopieczni Jacka Zielińskiego wygrali 1:0 i są blisko awansu do fazy grupowej Ligi Europy.

Lista graczy, którzy z różnych powodów nie mogli zagrać na Ukrainie jest bardzo długa. Urazy wyeliminowały Grzegorza Wojtkowiaka, Seweryna Gancarczyka i Bartosza Bosackiego, a po meczu ze Spartą Praga zawieszony został Sławomir Peszko. Jakby problemów było mało, to tuż przed meczem kontuzji nabawił się Artur Wichniarek.

Wobec tego Zieliński musiał postawić na zawodników rezerwowych. Szansę gry w pierwszym składzie dostali m.in. Marcin Kikut, Jacek Kiełb i Joel Tshibamba. Osłabiony Lech rozpoczął czwartkowy mecz bardzo dobrze.

Już w piątej minucie w polu karnym najlepiej odnalazł się Manuel Arboleda i strzałem głową wpakował piłkę do siatki Dnipro. Ukraińcy szybko otrząsnęli się po tym ciosie i przejęli inicjatywę. Nie byli jednak w stanie pokonać dobrze dysponowanego Jasmina Buricia, który mógł również liczyć na pomoc słupka, poprzeczki oraz Arboledy.

Kolumbijczyk w czwartek prezentował się bardzo pewnie i znakomicie kierował eksperymentalnie ustawioną defensywą.

– Mecz świetnie się dla nas ułożył. Szybko strzeliliśmy bramkę i potrafiliśmy długo utrzymywać się przy piłce. Największy problem mieliśmy ze stałymi fragmentami gry, przy których na zbyt dużo pozwalaliśmy rywalom. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale walka jeszcze się nie skończyła. W Poznaniu czeka nas ciężki bój – powiedział Jacek Zieliński.

Sprawa awansu jest ciągle otwarta, bo jak pokazały mecze z Interem Baku i Spartą Praga, stadion w Poznaniu nie jest w tym sezonie sprzymierzeńcem Lecha. Dnipro w czwartkowym spotkaniu było dużo lepsze od "Kolejorza”, a przegrało w wyniku własnej nieskuteczności.

– Przede wszystkim chcę powiedzieć, że w pełni przyjmuję na siebie winę za porażkę. Niestety, nie udało mi się dokonać optymalnego doboru piłkarzy do składu, szczególnie mam tu na myśli Ferreirę. Zawodnik przekonywał mnie, że jest w stu procentach gotów zagrać od początku spotkania, ale okazało się, że jest inaczej. Musiałem w przerwie dokonać pewnych zmian w ustawieniu. S

ytuacje stworzone przez nas w drugiej połowie utwierdziły mnie już w przekonaniu, że jesteśmy w stanie ograć Lecha w rewanżu i ostatecznie nie powinniśmy mieć problemów z awansem – mówił po spotkaniu z Lechem trener Dnipro, Wołodymyr Bezsonow.

Dnipro Dniepropietrowsk – Lech Poznań 0:1 (0:1)

Bramka: Manuel Arboleda (5).

Dnipro: Kanibołocki – Łobdżanidze, Rusoł, Czeberiaczko, Denisow – Paszajew (57 Homenjuk), Holek, Kaliniczenko, Ferreyra (46 Krawczenko) – Sełezniow, Hładkij (67 Szakow).

Lech: Burić – Kikut, Arboleda, Djurdjević, Henriquez – Kiełb (72 Wilk), Injac, Stilić (90 Możdżeń), Bandrowski, Kriwiec – Tshibamba (86 Zapotoka).
Żółte kartki: Injac, Tshibamba. Sędziował: Martin Ingvarsson (Szwecja). Widzów: 20 000.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

6. KOLEJKA 18-21 sierpnia
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 0:3
Bruk-Bet Termalica - Lech Poznań 1:3
Cracovia - Górnik Zabrze 3:3
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 2:3
Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0
Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:0

TABELA

1. Zagłębie 6 14 10-2
2. Jagiellonia 6 13 9-7
3. Wisła K. 6 12 8-8
4. Lech 6 11 11-4
5. Legia 6 10 8-6
6. Górnik 6 9 12-10
7. Sandecja 6 8 6-6
8. Pogoń 6 7 6-7
9. Arka 6 7 4-5
10. Wisła P. 6 7 3-5
11. Śląsk 6 6 6-8
12. Lechia 6 5 7-8
13. Korona 6 5 7-9
14. Bruk-Bet 6 5 4-7
15. Cracovia 6 5 8-1
16. Piast 6 4 7-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!