Piłka nożna

Piłkarska środa w regionie. Grały klasy okręgowe

Dodano: 12 czerwca 2013, 20:33

Piłkarze Łady 1945 Biłgoraj ograli 4:0 Tur Turobin (KAROL KOTWIS/LADA.BILGORAJ.PL)
Piłkarze Łady 1945 Biłgoraj ograli 4:0 Tur Turobin (KAROL KOTWIS/LADA.BILGORAJ.PL)

Wszystko wskazuje na to, że piłkarze Łady Biłgoraj kryzys mają już za sobą. Po pięciu kolejnych meczach bez zwycięstwa, drugi raz z rzędu udało im się wygrać w przekonywujący sposób. Tym razem gorycz porażki musiał przełknąć Tur Turobin, który uległ "biało-niebieskim" 0:4.

– Wydaje mi się, że natchnęła nas dobra gra z meczu z Igrosem Krasnobród. Wtedy co prawda tylko zremisowaliśmy, ale pojawiły się już przebłyski niezłej dyspozycji – mówi Ireneusz Zarczuk, szkoleniowiec zespołu z Biłgoraja.

– W tamtym tygodniu odwołany został też nasz mecz z Ostoją Skierbieszów, dzięki czemu mieliśmy wreszcie chwilę wytchnienia. Mogliśmy w spokoju przepracować mikrocykl treningowy, porozmawiać. Tak naprawdę to nasz kryzys dotyczył właśnie bardziej sfery psychicznej. Teraz wszystko jest już w porządku – zapewnia Zarczuk.

Środowe spotkanie bardzo dobrze ułożyło się dla jego podopiecznych. Już w 4 min wynik meczu otworzył Michał Gawroński. Dwadzieścia minut później ładnym uderzeniem popisał się Sebastian Skrzypek, a piłka wpadła pod poprzeczkę. Po przerwie fatalnie spisującego się wiosną Tura pogrążyli Damian Rataj i Mateusz Zarzycki.

Dzięki trzem punktom Łada umocniła się w fotelu lidera. Drugi w tabeli Grom Różaniec traci do niej już cztery "oczka”, a trzecia Unia siedem, więc na dwie kolejki przed końcem sezonu straciła szanse na awans. Drużynie z Biłgoraja do promocji wystarczy zdobycie trzech punktów w trzech ostatnich spotkaniach.

Ciasno jest na dole tabeli. Victoria Łukowa-Chmielek przegrywając z Piastem Babice 1:3 mocno skomplikowała swoją sytuację. Pięć najsłabszych drużyn walczy o 12 miejsce i ściska kciuki za pozostanie Roztocza Szczebrzeszyn w czwartej lidze, bo wtedy utrzymanie zagwarantuje też 13 pozycja.

Łada 1945 Biłgoraj – Tur Turobin 4:0 (2:0)

Bramki: Gawroński (4), Skrzypek (25), Rataj (55), Zarzycki (90).

Victoria Łukowa-Chmielek – Piast Babice 1:3 (1:1)

Bramki: K. Szostak (20) – Kondziołka (42), Przeszło (56), D. Kozyra (75).

Wielbłądy Dwernickiego

Wczorajsze spotkanie miało być rozegrane 2 czerwca. Na prośbę gospodarzy zostało przełożone. Powodem był wyjazd piłkarzy Dwernickiego na mecz Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław w ostatniej kolejce T-Mobile Ekstraklasy, po której stołeczni świętowali mistrzostwo Polski.

Zmiana terminu nie wyszła gospodarzom na dobre. Po ostatniej wpadce u siebie z zajmująca odległą dwunastą pozycję Victorią Parczew (2:5), z ekipą z Dobrynia miejscowi przegrali 0:3. – Ostatnio gramy nierówno – przyznaje Zbigniew Drosio, trener Dwernickiego.

Pewnie wynik byłby inny, gdyby w pierwszej części miejscowi wykorzystali okazje, które stworzyli. – Dwie to były tzw. setki – ubolewa szkoleniowiec. – Tomek Krukow był sam na sam z bramkarzem gości Robertem Kijorą, ale nie potrafił go pokonać.

Losy meczu rozstrzygnęły się w drugiej połowie. W rolach głównych wystąpili bracia Mieczysław i Konrad Rybaczukowie, którzy wykorzystali niezdecydowanie defensywy Dwernikciego. – Popełniliśmy trzy błędy, z czego dwa spokojnie mogę nazwać wielbłądami – podsumował trener Drosio.

– Bramkarz gospodarzy nie był dobrze dysponowany – dodaje uradowany Wiesław Rzymowski, prezes LZS Dobryń.

Są też dobre wieści dla kibiców Dwernickiego. – Dzwoniłem w środę do bialskiego OZPN. Mamy otrzymać walkowera za niedzielny mecz z Victorią Parczew. W drużynie przeciwników wystąpił nieuprawniony zawodnik – tłumaczy Drosio.

Dwernicki Stoczek Łukowski – LZS Dobryń 0:3 (0:0)

Bramki: M. Rybaczuk (55), K. Rybaczuk (72, 80).

Dwernicki: M. Dynek – Wiszniewski, Soszka, Moreń, Konieczny, S. Kot (70 Dawidek), Bogusz, Kowalski, R. Dynek, Lisiewicz, Krukow.

Dobryń: Kijora – Różański, Demczuk, D. Samsoniuk, Forsztek, R. Andrzejuk, Stecz, Cydejko (85 Kutnik), B. Samsoniuk, M. Rybaczuk, K. Rybaczuk (88 Dmitruk).

Tatran zdegradował Vitrum

Mecz został rozegrany w Siennicy Nadolnej, ponieważ boisko w Kraśniczynie nie nadawało się do gry. – W ostatnią niedzielę na murawie stała woda, w środę było podobnie.

Nie wiem, czy ostatniego spotkania z Hetmanem Żółkiewka nie będziemy musieli grać na obcym terenie – mówi Lucjan Fedak, prezes Tatrana.

Porażka gości przesądziła o ich spadku, na dwie kolejki przed końcem sezonu, z okręgówki. – Byliśmy gorsi – mówi krótko Radosław Pasławski, kierownik Vitrumu. Dziś w klubie zbiera się zarząd, który zdecyduje, co dalej po degradacji.

– Sami nadal musimy bronić się, aby nie spaść – tłumaczy prezes Tatrana. – Mogliśmy wygrać jeszcze wyżej. Sam Damian Sadlak zmarnował cztery setki.

Tatran Kraśniczyn – Vitrum Wola Uhruska 6:1 (3:0)

Bramki: Fedak (20), Mielnicki (25, 55), Mróz (30, 65), Sadlak (88) – P. Wielgus (85 z karnego).

Tatran: Pastuszak – Fedak, P. Mazurek, M. Sawczuk, P. Sawczuk, Mielnicki (70 Burek), Mróz, Sadlak, Ciechański (55 D. Mazurek), Stasiuk, Rapa.

Vitrum: Szczygielski (46 Raczyński) – Mateusz Walaszek, P. Wielgus, Michał Polak, M. Wielgus (58 Superniak), Chudzik, B. Szwalikowski, K. Szwalikowski, Marcin Walaszek (77 Nowosad), Kulbicki, Mikulski.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!