Piłka nożna

Puchar UEFA: Lech Poznań w czwartek o godz. 20.45 zagra z Udinese

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lutego 2009, 18:29
Autor: ogor

Zwycięstwo lub remis wyższy niż 2:2 zapewni Lechowi awans do 1/8 finału Pucharu UEFA. Jednak w "Kolejorzu” nie wykluczają nawet powtórki z Poznania, dlatego przed odlotem do Włoch poznaniacy pilnie ćwiczyli również rzuty karne.

Franciszek Smuda nie chce zaniedbać niczego, ale raczej trudno spodziewać się, że zdecyduje się na wymianę ciosów. To może okazać się opłakane w skutkach, co było widać już w pierwszym spotkaniu. Udinese bezlitośnie wykorzystało błędy, potwierdzając również atuty w kontrataku. Swoich taktycznych zamiarów nie ukrywają zresztą sami gracze Lecha.

- Trzeba przede wszystkim zagrać konsekwentnie, żeby nie stracić bramki i wykorzystać sytuacje, a najlepiej pierwszą jaką sobie stworzymy - mówił dziennikarzom Bartosz Bosacki.

W stolicy Wielkopolski padający śniegi utrudniał poczynania obu zespołom. W Udine takich niespodzianek już nie będzie. Ale goście i tak liczą na jednego sprzymierzeńca - zmęczenie miejscowych. U siebie "Kolejorz” udowodnił, że potrafi walczyć do samego końca.

Dla Lecha czwartkowy mecz będzie dopiero drugim w tym roku, natomiast Udinese Calcio gra co trzy dni. W niedziele w Serie A doznało porażki 0:1, też tracąc bramkę w ostatnich fragmentach (80 min). - W drugiej połowie pierwszego spotkania pokazaliśmy lepsze przygotowanie kondycyjne. W tym można też upatrywać naszej szansy, że Udinese opadnie w końcówce z sił - wyjaśnił poznański defensor.

- Nie możemy za bardzo spieszyć się ze zdobywaniem bramek, bo możemy zostać szybko skontrowani. Gdyby to rywale pierwsi strzelili bramkę, to ciężko byłoby nam odrobić straty. Musimy ze spokojem budować akcje i przynajmniej jedną z okazji wykorzystać - dodał z kolei Jakub Wilk, który tym razem może zacząć mecz na ławce rezerwowych.

Jego miejsce najprawdopodobniej zajmie Tomasz Bandrowski.

Niestety, szkoleniowiec Lecha przed rewanżem nie miał spokojnej głowy. Na kłopoty zdrowotne narzekali Robert Lewandowski i Sławomir Peszko, dwa mocne punkty w grze ofensywnej. Prognozy z początku tygodnia nie były zbyt pomyślne. Jednak już w środę wszystko wskazywało na to, że obaj będę do dyspozycji szkoleniowca.

Choć Peszko może pokazać się dopiero w drugiej połowie. Jego rajdy skrzydłami z pewnością w szeregi gospodarzy wniosłyby dużo zamieszania.

W składzie Włochów też zanosi się na zmiany. W ich jedenastce tym razem znajdzie się zapewne Antonio Di Natale, a między słupkami stanie Emmanuele Belardi.

Broniący w Polsce Słoweniec Samir Handanović nabawił się problemów z kolanem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!