Reprezentacja

Polska - Serbia 1:0, Kuba wygral najwięcej

Dodano: 23 marca 2016, 23:04

fot. laczynaspilka.pl
fot. laczynaspilka.pl

Reprezentacja Polski pokonała Serbię 1:0 w pierwszym z dwóch marcowych sparingów. W sobotę zagramy z Finlandią.

Jeżeli przed rozpoczęciem spotkania z Serbią ktoś zastanawiał się, co w podstawowym składzie reprezentacji Polski robi grzejący ławę w Fiorentinie Jakub Błaszczykowski, to bardzo szybko dostał odpowiedź. Kuba był zdecydowanie najlepszym aktorem bardzo przeciętnego widowiska, jakim był mecz biało–czerwonych z ekipą, której kapitanem jest Branislav Ivanović. Nie tylko zdobył zwycięskiego gola po bardzo ładnym uderzeniu, ale brał udział we wszystkich najgroźniejszych akcjach naszego zespołu, a przede wszystkim od samego początku jeździł na tyłku, dając modelowy przykład ambicji i zaangażowania.

Adam Nawałka zdecydował się na sparing z Serbami ze względu na podobieństwo w stylu gry do reprezentacji Ukrainy, która będzie jednym z naszych rywali na Euro 2016. Potwierdziło się jednak to, o czym wszyscy wiedzieli. Mimo wielu indywidualności, jedenastka z Bałkanów nie stanowi drużyny i na pewno nie jest tak wymagającym przeciwnikiem, jak chłopcy Myhajło Fomenki. Niepokojące, że nawet dośc przypadkowy zespół, jakim obecnie są Serbowie, potrafił kilkukrotnie nam zagrozić. Gdyby nie fatalne pudło Ivanovicia i kilka znakomitych interwencji Wojciecha Szczęsnego z drugiej połowy, na pewno nie udałoby się zachować czystego konta.

Dobre okazje stwarzane przez Serbów wynikały w dużej mierze z nastawienia naszej drużyny narodowej. Nawałka zdecydował się na ryzykowny wariant z aż pięcioma ofensywnymi zawodnikami i tylko jednym odpowiedzialnym za defensywę Grzegorzem Krychowiakiem w drugiej linii. To powodowało, że bardzo aktywny Adem Ljajić z kolegami mieli momentami zbyt dużo miejsca w środku pola. Nam konstruowanie składnych akcji utrudniało fatalnie przygotowane boisko.

W środowy wieczór selekcjoner sprawdził w boju Bartosza Salamona oraz Piotra Zielińskiego. Obaj zawodnicy występujący na co dzień na włoskich boiskach w trakcie eliminacji byli dalej kadry, ale dobrymi recenzjami za występy w klubach, przekonali do siebie Nawałkę. W meczu z Serbią także nie zawiedli. Z pewnością warto dać im szansę w kolejnych spotkaniach.

W sobotę biało–czerwonych czeka drugi z towarzyskich meczów. We Wrocławiu zmierzą się z Finlandią. Być może w tym spotkaniu szansę dostaną kolejni czekający na nią zawodnicy, jak Paweł Wszołek z Werony.

Polska – Serbia 1:0 (1:0)

Bramka: Jakub Błaszczykowski (28)

Polska: Fabiański (46 Szczęsny) – Piszczek, Salamon (87 Pazdan), Glik, Rybus – Błaszczykowski, Zieliński (83 Borysiuk), Krychowiak (76 Jodłowiec), Milik, Grosicki (75 Kapustka) – Lewandowski (73 Teodorczyk).

Serbia: Stojković – Ivanović, Maksimović (90 Spajić), Rajković, Kolarov – Tošić (66 Sulejmani), Milivojević (73 Maksimović), Matić (85 Brašanac), Ljajić, Kostić (78 Mladenović) – Stojiljković (56 Đuricić).

Sędziował: Alexander Harkam (Austria). Widzów: 38 271.

Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 marca 2016 o 00:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiem, to oglądam. Nie wiem , to go nie "obejrzewam ". Jak trafia nasz, to już do sufitu nie skaczę. Jak trafaia przeciwnik, to idę do kuchni po herbatę. Jak zdobędą Miseczkę, to się ucieszę. Adam wie jak podtrzymać formę i się nie przetrenować. Wkrótce będzie Miseczka, nie teraz, to następnym razem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!