Reprezentacja

Reprezentacja: Mecz, a po nim wreszcie wakacje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 czerwca 2009, 18:13
Autor: Artur Ogórek

Po spotkaniu z Republiką Południowej Afryki, przegranym 0:1, Leo Beenhakker przyznał, że po jego piłkarzach było widać końcówkę sezonu i... przygotowania do wakacji. Czy w tej sytuacji we wtorkowym meczu z Irakiem (początek o godz. 17.10, transmisja w TVP1) od "biało-czerwonych” można oczekiwać trochę więcej ambicji, a może nawet zwycięstwa?

Teraz już wiadomo, że wyprawa do RPA nie miała dla trenera większego sensu. Brak kilkunastu zawodników kompletnie pokrzyżował plany selekcjonerowi. Już przed samym odlotem na zgrupowanie Leo Beenhakker próbował ironizować z polskich piłkarzy i nie wierzył w ich wyczerpanie sezonem.

Bo co mają powiedzieć na przykład Holendrzy, którzy grają o wiele więcej, w o wiele silniejszych klubach i o wiele większą stawkę. A mimo to w ostatnią sobotę "Pomarańczowi”, zamiast myśleć o urlopach, pokonali na wyjeździe Islandię i już cieszą się z awansu do mistrzostw świata, jako pierwszy zespół z Europy. I zamiast na wycieczkę do RPA, za rok przyjadą tutaj na mundial.

Nie wylegiwali się także Słowacy, którzy również mieli zaplanowany mecz w eliminacjach. Zadaną pracę odrobili bez zarzutu i zgodnie z planem rozbili San Marino. Dzięki temu w grupie 3 mają już pięć punktów przewagi nad Polską.

Ale nie ma co utyskiwać, bo "biało-czerwoni” przynajmniej postawili na atrakcje turystyczne. Zakupy, zwiedzanie, wizyta w oceanarium, podróż statkiem na wyspę zamieszkiwaną przez foki, zabawy na plaży i gdzieś między tym wszystkim treningi oraz dwa mecze.

W tej sytuacji, o pierwszym spotkaniu z gospodarzami, nie da się powiedzieć niczego pozytywnego. Proste błędy, żółwie tempo i ani jednej klarownej sytuacji, z której mógł paść gol, najlepiej oddają jakość gry naszej reprezentacji. Nie wyróżnił się nikt, żaden z dublerów, dla których nieobecność graczy z podstawowej kadry, była szansą, aby na dłużej zadomowić się w reprezentacji.

Dlatego nic dziwnego, że Leo Beenhakker nie żałował ostrych słów swoim "wybrańcom z przymusu”.

Jednak nie wszyscy zamierzają dramatyzować nad postawą "Orłów”. - Nastroje w drodze powrotnej do hotelu nie były najlepsze, ale nikt nie robił tragedii, bo to tylko mecz towarzyski - stwierdził szczerze rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.

To pewnie i po następnej, z Irakiem, też nikt nie będzie rozpaczał. W końcu najważniejsze, że humory dopisują i pogoda się poprawiła. Bo prawdziwe granie będzie przecież dopiero jesienią. A wtedy wszystkim pokażemy...
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zdegustowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zdegustowany
zdegustowany (8 czerwca 2009 o 20:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co wy pieszcie???? ludzi w blad wprowadzacie "Czy w tej sytuacji w dzisiejszym meczu z Irakiem od "biało-czerwonych” można oczekiwać trochę więcej ambicji, a może nawet zwycięstwa?" JAKIM DZISIEJSZYM???? MECZ JEST JUTRO!!! a skoro juz piszecie (albo przepisujecie od kogos) siwetny artykul, to moze chociaz poinformujecie o ktorej jest mecz i czy bedzie w tv....!!!!!

dla kogo wy to piszecie??????? przecuiez to nie ma sensu1!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!