Reprezentacja

Reprezentacja: W sobotę reprezentacja Polski wznowi eliminacje do mistrzostw świata

Dodano: 2 września 2009, 20:10
Autor: ARTUR OGÓREK

Eliminacje do mistrzostw świata wkraczają w decydującą fazę. W grupie 3 pięć zespołów wciąż ma szanse na wyjazd do RPA. Polska również, ale wystarczy jednak wpadka, aby przyszłoroczny mundial przeżywać przed telewizorem.

Do finałów mistrzostw świata bezpośrednią promocję wywalczą zwycięzcy dziewięciu grup. Natomiast ośmiu najlepszych wicemistrzów utworzy cztery pary barażowe. Odpadnie jedna drużyna z drugiego miejsca. Pewni awansu są już Holendrzy, a coraz bliżsi celu są także Anglicy i Hiszpanie. Ponadto dobre pozycje wyjściowe mają Duńczycy, Niemcy, Serbowie i Włosi.

Za to w grupie 3 nic nie jest przesądzone. Można nawet mówić o zaskakującej kolejności. Prowadzi Słowacja, druga jest Irlandia Północna, trzecia Słowenia, a dopiero dalej Polska i Czechy, uczestnicy ostatniego Euro 2008 i MŚ 2006.

Jednak nic w tym dziwnego, bo przecież w dotychczasowych sześciu występach, tylko raz podopieczni Leo Beenhakkera zagrali naprawdę dobrze. Było to w spotkaniu z Czechami, wygranym w Chorzowie 2:1. Bo już rekordowe 10:0 nad San Marino trudno położyć na najwyższej półce. Więcej było z kolei rozczarowań. Remis 1:1 we Wrocławiu ze Słowenią, porażka 1:2 w Bratysławie ze Słowacją (po błędach Artura Boruca) oraz kompromitujące 2:3 w Belfaście z Irlandią Północną, mocno skomplikowały sytuację "biało-czerwonych”.

– Każdy z zawodników, który grał w Belfaście, na swój sposób będzie traktował najbliższe spotkanie jako osobisty rewanż – mówi Michał Żewłakow na stronie kadra.pl. – Trzeba odpowiedzieć Irlandczykom i pokazać, że tamten mecz to był tylko przypadek i że to wcale nie oni są aż tak mocni, ale my wówczas byliśmy bardzo słabi. Mamy przed sobą cztery mecze i każdy z nich jest jakby mały proces, który musi się jakoś zazębić. Chciałbym, byśmy pokazali taki futbol jak ten z meczu z Grecją i żeby ten mecz zakończył się przynajmniej takim samym wynikiem -– dodał kapitan Polaków, przypominając ostatni sprawdzian w Bydgoszczy, wygrany 2:0.

Jednak to nie będzie łatwe. Drużynie Leo Beenhakkera wciąż nie brakuje kłopotów. Kontuzje już wcześniej wykluczyły Łukasza Fabiańskiego, Ireneusza Jelenia czy Rafała Boguskiego, a tuż przed rozpoczęciem zgrupowania z kadry wypadł pewniak na prawej obronie – Marcin Wasilewski.

Defensorowi Anderlechtu Bruksela nogę w dwóch miejscach złamał Axel Witsel. Za ten brutalny faul zawodnik Standard Liege został zwieszony do 23 listopada, ale dla polskich kibiców to żadna pociecha. W tej sytuacji miejsce "Wasyla” zapewne zajmie Paweł Golański. Na drugiej flance też niepewność. No chyba, że selekcjoner wreszcie przekona się do Seweryna Gancarczyka. Jeśli nie, znowu w obronie będzie męczył się Jacek Krzynówek. A poza tym Euzebiusz Smolarek wciąż nie ma klubu, Robert Lewandowoski jest bez formy, Dariusz Dudka i Rafał Murawski siedzą na ławce, Marek Saganowski występuje w trzeciej lidze, Roger Guerreiro właśnie zmienił zespół, a ze składu OSC Lille wypadł nawet Ludovic Obraniak.

Mimo to polscy kibice wierzą, że "biało-czerwoni” po raz trzeci z rzędu zdołają awansować na wielką imprezę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!