Reprezentacja

Reprezentacja zaczyna zgrupowanie Arłamowie. Uraz Krychowiaka

Dodano: 23 maja 2016, 16:42

Grzegorz Krychowiak, podobnie jak czterech innych reprezentantów Polski, będzie miał tylko kilka dni na odpoczynek po sezonie ligowym<br />
<br />
Fot. laczynaspilka.pl
Grzegorz Krychowiak, podobnie jak czterech innych reprezentantów Polski, będzie miał tylko kilka dni na odpoczynek po sezonie ligowym

Fot. laczynaspilka.pl

Reprezentacja Polski rozpoczęła dziś zgrupowanie w Arłamowie. Jeszcze bez Roberta Lewandowskiego, Grzegorza Krychowiaka, Macieja Rybusa i Łukasza Piszczka, którzy do kolegów dołączą w czwartek.

W poniedziałek do godz. 19 wszyscy kadrowicze mają obowiązek stawić się na zgrupowaniu w Arłamowie. Ten żelazny termin dotyczy nawet Wojciecha Szczęsnego, który w sobotę, w przerwie pomiędzy obozami, wziął ślub. Miodowy miesiąc spędzi razem z kolegami z reprezentacji.

W Bieszczadach z drużyną nie będzie już Pawła Wszołka, który z powodu złamanej ręki stracił szansę na wyjazd do Francji. Do drużyny nie dołączyli jeszcze natomiast Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek, Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus. Cała czwóka w weekend rozgrywała ligowe bądź pucharowe spotkania ze swoimi klubami. Teraz każdy z nich dostał kilka dni wolnego, a w Bieszczadach mają pojawić się w czwartek.

Szczególnie wyeksploatowany ma prawo być Krychowiak, który w środę wygrał z Sevillą Ligę Europy, a w niedzielę w finale Pucharu Króla mierzył się z Barceloną. Ekipie z Andaluzji nie udało się jednak sięgnąć po drugie trofeum. Po dogrywce lepsza okazała się Blaugrana, która zwyciężyła 2:0.

– Wygraliśmy Ligę Europy, szkoda tego finału Pucharu Króla, jednak cały sezon na pewno muszę uznać za udany. Sięgnęliśmy po trzecią Ligę Europy z rzędu, co jest czymś niesamowitym. Naszym celem jest teraz walka w Lidze Mistrzów. Barcelona była do pokonania. Moim zdaniem zabrakło nam trochę cierpliwości. Uważam, że gdy gra się 11 na 10 trzeba grać spokojniej, uważniej. Barcelona stwarzała sobie okazję po kontratakach. O wyniku spotkania zadecydowały detale. Mam jednak nadzieję, że wykorzystamy błędy z niedzielnego spotkania do tego, aby lepiej przygotować się do rewanżu – powiedział Krychowiak „Przeglądowi Sportowemu”.

Przed wczorajszym spotkaniem do mediów wyciekły informacje, jakoby pomocnikowi reprezentacji Polski odnowił się uraz mięśniowy i przeciwko Barcelonie miał zagrać z blokadą. Sam zawodnik zaprzeczył jednak tym doniesieniom.

– Nie, nic takiego nie miało miejsce. Cały mecz rozegrałem bez żadnego problemu. Przez 120 minut czułem się dobrze. Teraz zamierzam odpoczywać. Chcę w pełni się zregenerować, aby być gotowym do pracy na zgrupowaniu.

Kilka godzin później okazało się jednak, że Krychowiak doznał kontuzji kolana. Zawodnik poinformował o tym za pośrednictwem Twittera. Czeka go około dwóch tygodni przerwy, ale jego występ na mistrzostwach Europy nie jest zagrożony.

Kadrowiczów czeka teraz walka o miejsce w ścisłej kadrze na Euro 2016 oraz podstawową „jedenastkę”. Z 27 zawodników obecnych w Arłamowie do Francji poleci tylko 23. Ostateczna kadra zostanie ogłoszona 30 maja. Później biało-czerwoni rozegrają jeszcze dwa sparingi: 1 czerwca z Holandią w Gdańsku oraz 6 czerwca z Litwą w Krakowie.

– Można ustalić cel przed turniejem, ale co zrobić, gdy już się do niego dojdzie? Można też za wysoko ustalić cele i się sparzyć. Po co? Najpierw skupię się na tym, by wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Pierwszym celem drużynowym jest zwycięstwo z Irlandią Północną. Nie ma sensu zakładać, że wyjdziemy z grupy albo dojdziemy do ćwierćfinału. Dobrze przygotowałem się do Euro 2012, ale tak bardzo myślałem o całym turnieju, że zapomniałem o meczu z Grecją. Teraz będę się przygotowywał nie do ME, tylko do spotkania z Irlandią Północną, a później - z Niemcami. W klubie robię tak samo: jeśli za kilka dni gram z Fiorentiną, nie myślę o kolejnym meczu z Hellas Werona – powiedział Wojciech Szczęsny w rozmowie ze sport.pl.

 

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!