Reprezentacja

W nocy z soboty na niedzielę Polska zagra z USA

  Edytuj ten wpis

Po raz ostatni reprezentacja Polski zwyciężyła ponad sześć miesięcy temu. W marcu podopieczni Franciszka Smudy pokonali 2:0 Bułgarię. Czy dzisiaj "biało-czerwoni” wreszcie się przełamią? Nie będzie łatwo, bo zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi.

Najbliższe spotkanie będzie wyjątkowe dla Michała Żewłakowa. 34-letni wychowanek Drukarza Warszawa stanie przed szansą zagrania po raz setny z orzełkiem na piersi.

Jeżeli doświadczony defensor pojawi się na murawie, wyrówna osiągnięcie Grzegorza Laty, dotychczasowego rekordzisty pod względem ilości gier w narodowych barwach.

– Oczywiście, że satysfakcja jest ogromna, ale gdzie mi tam do Grzegorza Laty, Kazimierza Deyny czy Władysława Żmudy. Ja tylko gram w tej reprezentacji, a oni tworzyli jej historię. Liczy się jakość, a nie ilość – skromnie przyznaje Żewłakow.

Ale nie tylko on, nie może doczekać się pojedynku ze Stanami Zjednoczonymi. Godziny do meczu odlicza z pewnością Andrzej Niedzielan.

Popularny "Wtorek” imponuje skutecznością od początku tego sezonu, ale był pomijany przy wysyłaniu powołań. Tym razem selekcjoner postanowił jednak dać mu szansę. Choć jeszcze niedawno Smuda powtarzał, że Niedzielan jest na kadrę za stary.

Po ogłoszeniu nominacji przyznał też, że kilku piłkarzy otrzymało je na wyrost. Zawodnik Korony był chyba jednym z tych, których miał na myśli selekcjoner. Doświadczonemu napastnikowi nie pozostaje nic innego, jak tylko błysnąć skutecznością. Wtedy selekcjoner nie będzie miał wyboru.

Jednak zabranie do USA napastnika Korony Kielce, to nie jedyne zaskoczenie. W kadrze znaleźli się także zupełni nowicjusze.

Okazję debiutu w reprezentacji mogą otrzymać bramkarz Jagiellonii Białystok – Grzegorz Sandomierski, obrońca Lechii Gdańsk – Hubert Wołąkiewicz oraz pomocnik włoskiej Foggi – Bartosza Salamon.

Wątpliwe, aby w sobotę Smuda zdecydował się dać szansę całej trójce, ale już we wtorek zaplanowano następny mecz, z Ekwadorem. Najprawdopodobniej nie zagra w nim Jakub Błaszczykowski, który na prośbę trenera Borussii Dortmund Jurgena Kloppa, ma wystąpić tylko w jednym spotkaniu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!