Piłka ręczna

Azoty Puławy czekają na rewanż z Metaloplastiką Sabac

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 listopada 2014, 19:00
Autor: (grom)

Azoty Puławy rozegrają w sobotę o godzinie 18 rewanż z Metaloplastyką Sabac w III rundzie Challenge Cup

Gospodarze przystąpią do tego meczu z zapasem sześciu bramek z pierwszego spotkania, jednak z kłopotami kadrowymi. Wiele wskazuje na to, że w składzie zabraknie aż trzech rozgrywających: Piotra Masłowskiego, Nikoli Prce i Rafała Przybylskiego.

Masłowski w jednej z akcji zderzył się z bramkarzem Metaloplastyki i teraz zastrzykami leczy krwiaka przy kręgosłupie. Prce narzeka na skręcony staw skokowy. Natomiast Przybylskiemu przeszkadza w zajęciach stłuczenie, którego doznał jeszcze w spotkaniu ligowym we Wrocławiu ze Śląskiem. Wszyscy w tym tygodniu nie trenowali.

- Największe szanse na grę ma Rafał - mówi Piotr Masłowski. - Ze mną może być gorzej. Bolą mnie plecy i nie mogę oddawać rzutów. Będę się jednak bardzo starał, aby pokonać ból i pomóc kolegom w awansie do kolejnej rundy.

To zadanie nie będzie wcale łatwe, mimo zaliczki z pierwszego spotkania. - Przez cały tydzień trener Ryszard Skutnik uczulał nas przed tym, abyśmy nie myśleli, że jesteśmy już zwycięzcami dwumeczu z Metaloplastyką - mówi Paweł Kowalik, który po meczu w Serbii zebrał bardzo pochlebne opinie za grę na prawym skrzydle.

- Rywale są silniejsi fizycznie, dlatego położyliśmy nacisk na doskonalenie gry z kontry. Będziemy chcieli zabiegać Metaloplastykę.

W związku z kłopotami kadrowymi szkoleniowiec Azotów będzie musiał znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. W tej chwili do dyspozycji trenera jest tylko dwóch nominalnych rozgrywających: Kosta Savić i Marko Tarabochia. Wszystko wskazuje więc na to, że doświadczony opiekun puławskiej siódemki przesunie na środek rozegrania Przemysława Krajewskiego, występującego na lewym skrzydle. Takie ustawienie, zresztą dobrze funkcjonujące, widzieliśmy już na parkiecie w Serbii.

Kibice, którzy przyjdą w sobotę dopingować swój zespół obejrzą ciekawe i emocjonujące spotkanie. - Metaloplastyka na pewno nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i w Puławach będzie walczyć o zwycięstwo - twierdzi Krajewski.

W pierwszym meczu w Serbii Azoty wygrały 26:20. Wygrana lub remis gospodarzy da im awans. Puławianom do występu w kolejnej rundzie wystarczy nawet porażka różnicą sześciu bramek, pod warunkiem, że Metaloplastyka rzuci najwyżej 25 goli.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!