Piłka ręczna

Azoty Puławy dwukrotnie nie sprostały mistrzom Polski z Kielc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 kwietnia 2010, 23:22

Szczypiorniści Azotów Puławy nie sprawili sensacji, na miarę tej z pierwszej rundy play-off, kiedy ograli Zagłębie Lubin. W weekend podopieczni trenera Bogdana Kowalczyka okazali się słabsi od aktualnego mistrza Polski Vive Targów Kielce i przegrali wyraźnie oba mecze półfinałowe, 18:31 i 34:26.

Tym samym kielczanom do występu w finale brakuje już tylko jednego zwycięstwa. Kolejne spotkanie w sobotę w Puławach.

Niespodzianki, a nawet sensacji nie było, bo i być nie mogło. Na parkiecie w Kielcach zmierzyły się potentat polskiego szczypiorniaka i... kopciuszek, sprawca sporej niespodzianki z pierwszej rundy play-off.
Od pierwszego gwizdka sędziów warunki zaczęli dyktować zawodnicy trenera Bogdana Wenty.

Trafienia Rastko Stojkovicia, Mateusza Jachlewskiego, Pawła Podsiadły, Patryka Kuchczyńskiego dały gospodarzom prowadzenie 5:0. Nic dziwnego, że już w piątej minucie zdegustowany szkoleniowiec Azotów Bogdan Kowalczyk skorzystał z regulaminowej przerwy. Reprymenda trenera pomogła na krótko, co przełożyło się na dwie bramki z koła Pawła Sieczki.

Z każdą kolejną minutą gospodarze, kontrolując w pełni wydarzenia na parkiecie, dorzucali przyjezdnym kolejne gole. Vive prowadziło już 9:6, 14:8. Chcąc w jakiś sposób zneutralizować przeciwnika puławianie, wzorując się na niedawnym przeciwniku kielczan w Lidze Mistrzów, HSV Hamburg, zaczęli stosować obronę 5-1.

Wysuniętym zawodnikiem był w takim ustawieniu Grzegorz Gowin. Takie rozwiązanie nie przyniosło pożądanych efektów, gdyż rosły piłkarz był objeżdżany przez szybkich kielczan, a co gorsze, bardzo szybko złapał dwie kary.

Z bardzo dobrej strony pokazali się obaj bramkarze: Piotr Wyszomirski i Marcus Cleverly. Pierwszy zaliczył na swoim koncie nawet bramkę, kiedy w 26 minucie precyzyjnym rzutem przelobował reprezentanta Danii.

Drugi mecz miał podobny przebieg. Goście co prawda przegrali mniejszą różnica bramek niż w sobotę, ale dominacja Vive nawet przez moment nie podlegała dyskusji. Kolejny mecz w sobotę w Puławach.

Vive Targi Kielce – Azoty Puławy 31:18 (14:9)

SKŁADY I BRAMKI
Vive Targi: Cleverly, Kotliński – Grabarczyk, Zaremba, Podsiadło 1, Kuchczyński 5, Jurasik, Jachlewski 2, Stojković 11, Gliński 3, Żółtak, Knudsen 3, Rosiński 6, Piwko. Kary: 8 minut.
Azoty: Wyszomirski 1, Stęczniewski – Gowin, Sieczkowski 3, Zinczuk 3, Pomiankiewicz, Kus 2, Witkowski, Siemionow, Afanasjew, Szyba 2, Sieczka 2, Zydroń 5. Kary: 8 minut.
Sędziowali: Paweł Kaszubski (Kwidzyn), Piotr Wojdyr (Gdańsk). Widzów: 2800.

Vive Targi Kielce – Azoty Puławy 34:26 (21:14)

SKŁADY I BRAMKI
Vive Targi: Cleverly, Kotliński – Grabarczyk 1, Krieger 3, Zaremba 1, Podsiadło, Kuchczyński 3, Jurasik 6, Jachlewski, Piwko, Stojković 4, Gliński, Żółtak, Knudsen 8, Rosiński 1, Konitz, Nat 7. Kary: 10 minut.
Azoty: Wyszomirski, Stęczniewski – Gowin 2, Sieczkowski, Płaczkowski 2, Zinczuk 3, Pomiankiewicz 4, Kus 1, Witkowski 1, Siemionow, Afanasjew 1, Szyba 2, Sieczka, Zydroń 10. Kary: 12 minut.
Sędziowali: Paweł Kaszubski (Kwidzyn), Piotr Wojdyr (Gdańsk). Widzów: 2800.
Stan rywalizacji: 2-0 dla Vive.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!