Piłka ręczna

Azoty Puławy – MMTS Kwidzyn 34:23. Oby tak z Bjelovarem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 listopada 2011, 20:28
Autor: (grom)

Dmytro Zinczuk błysnął dobrą dyspozycją strzelecką w meczu z MMTS Kwidzyn<br />
 (Jacek Świerczyński)
Dmytro Zinczuk błysnął dobrą dyspozycją strzelecką w meczu z MMTS Kwidzyn
(Jacek Świerczyński)

W spotkaniu rozegranym awansem Azoty Puławy rozbiły MMTS Kwidzyn 34:23. Mecz odbył się już w środę, gdyż w najbliższą sobotę puławianie zmierzą się na wyjeździe z RK Bjelovar w trzeciej rundzie Challenge Cup.

– Nie kalkulujemy, musimy ten mecz wygrać – przekonywał przed spotkaniem skrzydłowy Azotów Wojciech Zydroń.

Słowa popularnego "Zygi” wzięli sobie mocno do serca jego koledzy z drużyny. Od początku gospodarze narzucili swój styl gry. Po golach Michała Szyby i Grzegorza Gowina miejscowi prowadzili 2:0. Już na początku, z dobrej strony, pokazał się bramkarz Maciej Stęczniewski, który obronił rzut karny.

Po 12 minutach Azoty prowadziły 7:3. W tym momencie szkoleniowiec MMTS Krzysztof Kotwicki poprosił o czas.

Uwagi trenera gości na niewiele się zdały. Z każdą minutą gospodarze powiększali przewagę. Widać było, że puławianie znaleźli sposób na niewygodnego, od wielu lat przeciwnika.

Bardzo dobrze gał Dmytro Zinczuk, który na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy zdobył gola na 16:7. Po 30 minutach przewaga podopiecznych trenera Marcina Kurowskiego wynosiła osiem bramek.

Kibice w hali MOSiR przecierali oczy ze zdumienia. Z drugiej strony doskonale pamiętali tegoroczny wiosenny wyczyn Azotów na własnym parkiecie, kiedy po prowadzeniu pięcioma golami, ostatecznieprzegrali różnicą czterech bramek (28:32).

Miejscowi nie zamierzali kopiować przykrego wyczynu. Piotr Masłowski i Michał Szyba dorzucili kolejne gole (21:10). Przewaga Azotów rosła z każdą kolejną akcją.

Dobrze spisywali się takżę pozostali puławscy bramkarze: Piotr Wyszomirski i Kiryl Kolev, podobnie jak "Stenia” w pierwszej odsłonie, bronili rzuty karne. Ostatnie trafienie zaliczył dla gospodarzy Paweł Grzelak (34:23 w 59 min).

– Zostaliśmy wypunktowani przez Azoty. Nie mam nic na usprawiedliwienie tak wysokiej porażki – przyznał po meczu trener MMTS Krzysztof Kotwicki.

– Cieszę się z tak dobrej dyspozycji strzeleckiej mojego zespołu. Mam nadzieję, że utrzymamy ją w kolejnych spotkaniach – stwierdził Marcin Kurowski, szkoleniowiec Azotów.

Azoty Puławy – MMTS Kwidzyn 34:23 (17:9)

Azoty: Stęczniewski, Wyszomirski, Kolev – Płaczkowski 1, Tylutki 1, Kus 2, Gowin 3, Szyba 6, Zydroń 2, Masłowski 5, Łyżwa, Grzelak 1, Bałwas 4, Zinczuk 8, Witkowski 1. Kary: 14 minut.

MMTS: Suchowicz, Szczecina – Pacześny, Krieger, Orzechowski 3, Peret 4, Sadowski 1, Markuszewski, Rosiak 1, Nogowski 3, Seroka 1, Łangowski 1, Daszek 4, Waszkiewicz 3, Kostrzewa 2. Kary: 8 minut.

Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Łąck). Widzów: 700.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!