Piłka ręczna

Azoty Puławy muszą odrobić trzy bramki w meczu rewanżowym 1/4 finału Pucharu Polski

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 grudnia 2011, 23:54
Autor: (grom)

Wojciech Zydroń<br />
 (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Wojciech Zydroń
(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

To nie będzie łatwe zadanie – szczypiorniści Azotów muszą odrobić stratę trzech goli z pierwszego spotkania ćwierćfinałowego z Pownem Zabrze. Na Górnym Śląsku podopieczni Marcina Kurowskiego doznali porażki 30:33. Rewanż zostanie rozegrany w Puławach dziś o godz. 18.

Od dwóch tygodni puławianie nie mają dobrej passy. Ostatnio szczypiorniści Azotów doznali trzech kolejnych porażek na wyjeździe – w Challenge Cup z RK Bjelovar, w PP z Powenem i w lidze z Warmią Olsztyn.

– Najwyższy czas zakończyć tę czarną serię – podkreśla trener Marcin Kurowski. Szkoleniowiec puławian ma nad czy myśleć, bo granie co trzy dni wyraźnie nie sprzyja jego podopiecznym. Wiele do życzenia pozostawia zwłaszcza skuteczność oraz obrona. I to właśnie do defensywy trener Kurowski miał najwięcej zastrzeżeń po meczu w Olsztynie.

– Po prostu nie broniliśmy. To była główna przyczyna naszej porażki – mówi opiekun Azotów. Ale nie jedyna. W tym meczu drużyna nie wykorzystała wielu sytuacji sam na sam z bramkarzem. Tak było w potyczce z Warmią i również w Zabrzu z Powenem. Dlatego trudno traktować to jako incydent.

Powen, prowadzony przez doświadczonego szkoleniowca Bogdana Zajączkowskiego, już dwukrotnie udowodnił Azotom, że potrafi grać w piłkę ręczną.

Lwi pazur zabrzanie pokazali podczas wizyty w Puławach w pierwszej rundzie rozgrywek ligowych, kiedy przegrali tylko jedną bramką. Po raz drugi przed tygodniem w Pucharze Polski, wypracowując trzybramkową zaliczkę.

A mogła być jeszcze wyższa, gdyby goście w porę się ocknęli i w końcowych minutach nie zmniejszyli straty wynoszącej już sześć trafień. W przeciwnym razie dzisiejsze spotkanie mogłoby mieć charakter już tylko statystyczny.

– Zespół ma o co walczyć. Za zajęcie czwartego miejsca w Final Four ZPRP obiecał 10 tys. złotych. Sądzę, że 90 procent tej kwoty możemy spokojnie przeznaczyć na premię dla drużyny – prognozuje prezes Jerzy Witaszek.

Jednak Powen ma podobne plany. – Chcemy po raz drugi ograć Azoty i wywalczyć awans – mówi Remigiusz Lasoń, rozgrywający rywali.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

9 kolejka
KPR Legionowo - Azoty Puławy 22:25
Pogoń Szczecin - PGE Vive Kielce 29:38
Orlen Wisła Płock - Meble Wójcik Elbląg 29:17
Gwardia Opole - MKS Kalisz 28:21
MMTS Kwidzyn - Wybrzeże Gdańsk 24:22
Spójnia Gdynia - Stal Mielec 31:35
Piotrkowianin - NMC Górnik Zabrze 26:28
Chrobry Głogów - Zagłębie Lubin 30:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 10 30 310-221
2. Azoty Puławy 10 28 300-248
3. Gwardia Opole 10 21 259-258
4. Piotrkowianin 10 16 275-287
5. Stal Mielec 11 16 323-347
6. MKS Kalisz 11 14 270-317
7. Wybrzeże Gdańsk 10 11 258-282
8. Pogoń Szczecin 10 3 232-284
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!