Piłka ręczna

Azoty Puławy - Powen Zabrze, w sobotę o godz. 18. Spotkanie z Lasoniem

  Edytuj ten wpis

Azoty Puławy w sobotę chcą wygrać z Powenem Zabrze (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Azoty Puławy w sobotę chcą wygrać z Powenem Zabrze (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Po dwóch meczach wyjazdowych szczypiorniści Azotów Puławy wystąpią przed własną publicznością. Puławianie zmierzą się w sobotę o godzinie 18 z Powenem Zabrze. Inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy uznany będzie za niepotrzebną stratę punktów.

Ambicja miejscowych została mocno podrażniona w poprzedniej kolejce, kiedy Azoty przegrały w Wągrowcu z Nielbą.

Była to pierwsza porażka zespołu trenera Marcina Kurowskiego w tym sezonie.

– Bardzo słabo zagraliśmy w obronie. W każdej części meczu straciliśmy po 17 goli – wspomina puławski szkoleniowiec. – Dlatego ostatnio pracowaliśmy dłużej nad tym elementem.

Patrząc na tabelę faworytem są gospodarze. Przed dopisywaniem punktów przestrzega jednak trener Kurowski. – Poziom zespołów bardzo się wyrównał. Obecnie każdy może wygrać z każdym, pomijając oczywiście Orlen Wisłę Płock i Vive Targi Kielce – twierdzi Kurowski.

Beniaminek z Zabrza pokazał już tym sezonie, że potrafi walczyć z silniejszymi przeciwnikami. Ślązacy toczyli wyrównany bój w Mielcu i Olsztynie, gdzie przegrali tylko jedną bramką.

– Przy odrobinie szczęścia i bardziej konsekwentnej grze mogliśmy pokusić się o zwycięstwa – mówi rozgrywający Remigiusz Lasoń, były gracz Azotów. Oprócz niego, w kadrze Powenu występuje także inny zawodnik z puławską przeszłością, obrotowy Łukasz Kandora.

Goście wybiorą się na Lubelszczyznę w dniu spotkania. Okazuje się, że zarząd Powenu zaczął dokładniej liczyć klubową kasę i zamierza oszczędzać.

– Z pewnością takie rozwiązanie nie będzie naszym sprzymierzeńcem, ale nic nie możemy na to poradzić. Czasami po prostu tak trzeba – mówi trener zabrzan Bogdan Zajączkowski. I dodaje: – Nawet jadąc dzień wcześniej nie mamy gwarancji, że wygramy. Zespół musi grać konsekwentnie, a tego nam ostatnio brakowało.

Najbardziej znaną osobą w ekipie Powenu jest właśnie jego szkoleniowiec. Były twórca potęgi Wisły Płock (mistrzostwo i Puchar Polski w 2008 roku) oraz opiekun reprezentacji narodowej otrzymał trudne zadanie na Śląsku. Według oczekiwań władz klubu beniaminek ma zakończyć rozgrywki w pierwszej szóstce.

Co więcej, działacze oczekują, że zabrzanie wrócą z Puław z punktami, w najgorszym przypadku z jednym „oczkiem”.

O zwycięstwie marzą także gospodarze. – Liczymy na dwa punkty – mówi powracający do składu Michał Szyba. A trener Kurowski dodaje: – Widać presję na zawodnikach po przegranej w Wągrowcu. Oby przerodziła się ona w zwycięstwo – zapowiada.

W sobotę nie zagra jeszcze nowy nabytek Azotów bramkarz Kiryl Kolev. Macedończyk jest na etapie załatwiania formalności związanych ze zmianą barw klubowych.

– Jest to transfer międzynarodowy, dlatego potrzebujmy więcej czasu. Konieczne jest także załatwienie pozwolenia na pracę. Trudno powiedzieć, czy uda się nam dopiąć wszystko na następny mecz w Legnicy – tłumaczy Kurowski.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!