Piłka ręczna

Azoty Puławy - Vive Targi Kielce, w sobotę o godz. 18

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 maja 2013, 13:19

W ćwierćfinale play-off Azoty wyeliminowały Powen Zabrze, ale Vive Targi jest dla puławian raczej ni
W ćwierćfinale play-off Azoty wyeliminowały Powen Zabrze, ale Vive Targi jest dla puławian raczej ni

Azoty Puławy rozegrają dziś o godz. 18 trzeci mecz półfinałowy play-off z Vive Targi Kielce

Rywalizacja w półfinale toczy się do trzech wygranych. Bliżej występu w finale mistrzostw Polski są goście, którzy zawitają do Puław z zapasem dwóch zwycięstw z ostatniego weekendu.

Szczególnie dotkliwej porażki puławianie doznali w sobotnim spotkaniu, kiedy ulegli aż 21:49. Kielczanom zabrakło tylko trzech bramek, aby ustanowić nowy rekord wygranej w lidze. Dotychczas mistrzowie Polski ogrywali rywali maksymalną różnicą 30 trafień.

Faworytem tej pary są podopieczni trenera Bogdana Wenty, którzy nie mają sobie równych na krajowym podwórku, jak też ostatnio na parkietach Ligi Mistrzów. Uczestnik Final Four tych elitarnych rozgrywek na Starym Kontynencie nie ma litości dla nikogo. Szeroka kadra, pełnowartościowi zmiennicy, niekiedy nawet lepsi od graczy wyjściowej siódemki, mają gwarantować kolejne sukcesy.

Pierwszy, zdobycie Pucharu Polski, mistrzowie mają już za sobą. Teraz w planach są kolejne. Nadrzędnym jest obrona trofeum. Drugi, w postaci awansu do Final Four już został zrealizowany. W myśl zasady, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, prezes Vive bardzo ucieszyłby się, gdyby jego drużyna sprawiła sensację i pokonała w półfinale Barcelonę, tym samym docierając do wielkiego finału.

Sobotni mecz będzie ostatnią okazją obejrzenia na własne oczy wielu gwiazd światowej piłki ręcznej. Największymi są skrzydłowi Manuel Strlek i Ivan Cupić. Obu zabrakło podczas pierwszej wizyty kielczan w Puławach, w sezonie zasadniczym. Inne nazwiska też są godne wyróżnienia, np. Sławomir Szmal, Michał Jurecki, Karol Bielecki, Marcin Lijewski, Denis Buntić czy Rastko Stojković.

Gospodarze wystąpią w mocno okrojonym składzie. Do kontuzjowanych już wcześniej rozgrywających Krzysztofa Łyżwy, Dmytro Zinczuka i Piotra Masłowskiego, dołączyli po niedzielnym spotkaniu Rafał Przybylski i obrotowy Mateusz Jankowski. Pierwszy skręcił staw skokowy, drugi stopę. – Rafał na pewno nie zagra w meczu w Puławach – mówi Piotr Dropek, drugi trener Azotów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!