Piłka ręczna

Azoty Puławy w niedzielę o godz. 17 zagrają w Legnicy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 kwietnia 2012, 18:24
Autor: (GROM)

Azoty Puławy walczą obecnie o piąte miejsce (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Azoty Puławy walczą obecnie o piąte miejsce (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Szczypiorniści Azotów Puławy rozpoczną zmagania o piąte miejsce w kończącym się sezonie od wyjazdowej potyczki z Siódemką Miedzią Legnica.

Faworytem, z racji zajętych lokat na koniec fazy zasadniczej, są gracze trenera Marcina Kurowskiego. Niedzielny mecz (początek o godz. 17) będzie miał też dodatkowy smaczek. Gospodarzy prowadzi doskonale znany w Puławach Marek Motyczyński, jeszcze niedawno opiekun Azotów.

Po trzech tygodniach wolnego od rozgrywek ligowych zespoły wracają na parkiety. Gospodarze przed tygodniem rywalizowali w Final Four Pucharu Polski w Kielcach, w którym zajęli czwarte miejsce. Azoty okazały się gorsze w półfinale od Orlenu Wisły Płock, a w meczu o trzecie miejsce uległy MMTS Kwidzyn.

– Pewnie, że został niedosyt, szczególnie po drugim spotkaniu. Nie mogliśmy złapać swojego rytmu gry, długo goniliśmy rywala, jednak bezskutecznie – przyznaje reprezentacyjny bramkarz Piotr Wyszomirski.

Azoty nie mogą pozwolić sobie na pogoń za wynikiem. Po odpadnięciu z walki o medale mistrzostw Polski, za sprawą przegranej w ćwierćfinale z Tauron Stalą Mielec, ekipa z Puław musi bić się o dolną połówkę tabeli, czyli lokaty 5-8.

Droga do zakończenia rywalizacji na piątym miejscu i tym samym powtórzenia wyniku sprzed roku jest długa. Najpierw podopieczni trenera Kurowskiego muszą okazać się lepsi w dwumeczu od Miedzi, a następnie przystąpić do walki z wygranym z pary: Chrobry Głogów – Powen Zabrze. W obu przypadkach o tym, kto będzie górą decyduje bilans meczów. Jeśli będzie identyczny, liczyć się będzie bilans bramkowy.

Legniczanie, którzy w trakcie ligi, borykali się z poważnymi kłopotami finansowymi, rzutem na taśmę awansowali do play-off, zapewniając sobie spokojne utrzymanie. – Swój cel osiągnęliśmy, teraz możemy grać bez najmniejszej presji. Jeśli się uda, to ogramy Azoty – przyznaje trener Marek Motyczyński.

– Legnica może wygrać, my musimy. Nie możemy pozwolić sobie na porażkę, odrabianie strat w meczu rewanżowym nie zawsze może się udać – przekonuje Mateusz Kus, obrotowy Azotów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!